Rozmaliśmy o tym, jakie jest prawdopodobieństwo ukrycia lub przeoczenia nieprawidłowości przy odbiorach przez organy odpowiadające na nadzór.

W spotkaniu udział wezmą:

Prowadzenie: Marcin Waszak, forumIdei Fundacji Batorego.
Odbiory robót budowlanych to newralgiczny moment każdej inwestycji – ostatecznej ocenie podlega bowiem ich jakość i możliwość oddania do użytku. Dlatego też odbiory, zarówno te częściowe, jak i te końcowe to częste źródło napięć i konfliktów między zamawiającym a wykonawcą. Zdarza się, że rozwiązanie znajdują one dopiero w sądzie.

Przesunięcie terminu odbiorów końcowych niesie ze sobą konsekwencje dla każdego z uczestników prac. Wydłużenie harmonogramu realizacji inwestycji poprzez odwleczenie odbiorów końcowych to dla zamawiającego, czy inżyniera projektu potencjalne koszty. Jeżeli realizacja finansowana jest ze środków unijnych, może to również powodować problemy z rozliczeniem inwestycji. Dla wykonawcy zaś, wstrzymanie odbiorów może oznaczać konsekwencje w postaci kar umownych. W momencie odbioru pojawią się także wątpliwości natury prawnej. Nie zawsze strony w ten sam sposób interpretują prace zaległe czy wady nieistotne, które w świetle prawa decydują o zakończeniu prac.

Również lokalna społeczność, która jest bezpośrednim odbiorcą inwestycji, uaktywnia się często dopiero na końcowym etapie jej realizacji. Szczególnie wtedy, kiedy w oczy rzucają się ewidentne niedoróbki, a prace okazują bardziej uciążliwe niż zakładano.

“Tarcze antykryzysowe” wprowadziły wiele nowych przepisów w obszarze zamówień publicznych. Część budzi uzasadnione kontrowersje, część tworzy rozwiązania, na które uczestnicy rynku zamówień publicznych dotychczas bezskutecznie czekali. Jak wpłynęły one na przejrzystość i odporność na nadużycia systemu zamówień publicznych?

Podczas debaty przyjrzeliśmy się polskiemu systemowi zamówień publicznych w czasie kryzysu.

W rozmowie udział wzięli:

Rozluźnienie rygorów dotyczących zamówień publicznych stało się podglebiem dla kilku skandali związanych z zakupami sprzętu medycznego. Celem seminarium nie będzie jednak dyskusja o tych przypadkach. Zastanowimy się przede wszystkim nad tym, czego nauczyły nas te doświadczenia. Co można było zrobić lepiej? Jakie wnioski na przyszłość można wyciągnąć z obecnej sytuacji, zarówno w kontekście przyszłych potencjalnych kryzysów, jak i koniecznych zmian w systemie zamówień publicznych.Uwagę zwrócimy również na mechanizm kontroli zamówień – czy pandemia nie udowodniła nam właśnie, że nadzór nad rynkiem zamówień publicznych nie może być wykonywany wyłącznie przez instytucje państwa? Być może jego niezbędnym uzupełnieniem powinna być kontrola społeczna, która żeby miała szansę zaistnieć, musi mieć odpowiednie instrumenty – takie na przykład, jak “pakty uczciwości”?

Spotkanie organizowane w ramach projektu Pakty Uczciwości – mechanizm obywatelskiej kontroli na rzecz ochrony funduszy UE. Więcej informacji na www.paktuczciwosci.pl

Podczas debaty online zaprosiliśmy Państwa do rozmowy o roli dostępu do informacji publicznej w zamówieniach publicznych.

Dostęp do informacji publicznej jest jedną z podstawowych gwarancji zachowania transparentności procesów inwestycyjnych, obok zasady jawności postępowania i dostępu do informacji o środowisku. Czy można go ograniczać i pod jakimi warunkami? Czy prawo dostępu do informacji jest zawsze respektowane przez zamawiających?
W rozmowie udział wzięli:
● Mirela Korsak-Koledzińska, radca prawny w kancelarii Togatus,
● Grzegorz Makowski, forumIdei Fundacji im. Stefana Batorego
● Szymon Ossowski, Watchdog Polska
● Hanna Talago-Sławoj, kancelaria Łaszczuk, prezes zarządu Centrum Obsługi
Zamówień Publicznych sp. z o.o.

Moderacja: Marcin Waszak, forumIdei Fundacji im. Stefana Batorego.

Podczas rozmowy próbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie czy można poszerzyć i usprawnić
dostęp do informacji o zamówieniach publicznych, a także czy potrzebne jest większe zaangażowanie osób niezwiązanych ściśle z rynkiem zamówień. Poznaliśmy perspektywę wykonawców i zamawiających dotyczącą relacji pomiędzy tajemnicą przedsiębiorstwa a dostępem do informacji. Pochyliliśmy się nad orzecznictwem KIO w tej materii i zastanowiliśmy jak w praktyce można zrównoważyć te dwie wartości.Spotkanie organizowane jest w ramach projektu Pakty Uczciwości – mechanizm obywatelskiej kontroli na rzecz ochrony funduszy UE finansowanego ze środków Komisji Europejskiej.

Więcej informacji na www.paktuczciwosci.pl

 

Głównym celem konferencji było zaprezentowanie pierwszych rezultatów projektu Fundacji oraz portalu Zamówienia 2.0, który zmierza do stworzeni ogólnodostępnego narzędzia pozwalającego na szacowanie ryzyka w procedurach udzielenia zamówień publicznych, tzw. Barometru Ryzyka Nadużyć w Zamówieniach Publicznych. Program [PDF 134 KB]

Prezentacje
Grzegorz Makowski (Fundacja Batorego) Zamówienia nie muszą podnosić ciśnienia. Prezentacja koncepcji Barometru Ryzyka Nadużyć w Zamówieniach Publicznych i jego możliwości analitycznych [PDF 516 KB].
Mihaly Fazekas (Corruption Research Center Budapest i University of Cambridge i Government Transparency Institute) Nowe wskaźniki ryzyka korupcji w zamówieniach publicznych – przypadek Polski i innych państw [PDF 405]
Laura Indriliunaite (European Commission, DG Reggio) Niektóre inicjatywy w zakresie przeciwdziałania korupcji w zamówieniach publicznych dotyczących środków unijnych wspierane przez Komisję Europejską [PDF 602 KB]

Zapisy audio
Pomiar ryzyka nadużyć w zamówieniach publicznych [MP3 69,7 KB]
Zmiany w prawie zamówień publicznych [MP3 78,1 KB]

Rynek zamówień publicznych to około 150 mld zł rocznie wydawanych przez najróżniejsze podmioty (głównie samorządy). Przy tej kwocie pokusa malwersacji i korupcji jest wielka. Nierzadko nieprawidłowości biorą się też z niedbałości zamawiających i niskich standardów organizacji przetargów. Stąd też bardzo ważne są działania, które ryzyko nadużyć w tym obszarze mogłyby ograniczyć.

Barometr ma służyć obywatelom, przedsiębiorcom, oferentom, zamawiającym, a także regulatorom rynku (takim jak Urząd Zamówień Publicznych, czy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów). Bazując na zestawie dziewięciu „czerwonych flag” takich jak zbyt krótkie terminy składania ofert, tryb zamówienia, czy liczba oferentów oblicza on współczynnik ryzyka nadużyć dla poszczególnych zamówień (docelowo także w czasie rzeczywistym). Dzięki automatycznej agregacji danych z Biuletynu Zamówień Publicznych zainteresowani obywatele mogą sprawdzić na przykład, czy aby ich gmina nie ogłasza zbyt wielu podejrzanych przetargów. Tym tropem mogą pójść dziennikarze śledczy, albo instytucje kontrolujące rynek. Ale barometr może też służyć zamawiającym do autodiagnozy – odkrywaniu słabych punktów we własnych procedurach przetargowych – np. w praktykach informowania przedsiębiorców o postępowaniach ofertowych. Z kolei oferenci zyskują dodatkowe narzędzie oceny, czy warto u jakiegoś zamawiającego starć się o kontrakt, czy też poszukać innych zleceń. Potencjalnie barometr ma ogrom zastosowań. Do jego skonstruowania skorzystano z doświadczeń pioniera w tego rodzaju projektach – węgierskiej organizacji Government Transparency Institute http://www.govtransparency.eu, której eksperci przygotowali finalną wersję barometru.

W trakcie konferencji zaprezentowano pierwsze analizy ryzyka, na podstawie danych historycznych z lat 2010-15. Wynika z nich na przykład, że choć w ponad 90% przypadków zamawiający posługują się trybem przetargu nieograniczonego (teoretycznie najbardziej otwartą formułą zamówień), to w blisko 45% przypadków w postępowaniu pojawia się tylko jeden oferent, co już samo w sobie jest wskaźnikiem ryzyka. Barometr pokazuje też m.in. że ryzyko nadużyć znacznie rośnie pod koniec i na początku roku kalendarzowego, gdy zamawiający najprawdopodobniej usiłują zrealizować budżety, wówczas pojawia się pokusa niebezpiecznego skracania okresów składania ofert, czy manipulowania opisami, czy kryteriami ocen, a w efekcie rośnie jeszcze bardziej liczba postępowań z jednym oferentem. Do najbardziej „ryzykownych” zamawiających należą między innymi różnego rodzaju spółki publiczne (czy to samorządowe, czy skarbu państwa), ale też i organizacje pozarządowe (zwłaszcza te blisko związane z samorządami, jak kluby sportowe, czy ochotnicze straże pożarne) oraz kościelne osoby prawne. Potencjał barometru jest bardzo duży – pozwala analizować ryzyko nadużyć począwszy od poziomu całego rynku, a skończywszy na poszczególnych instytucjach.

Docelowo, pod koniec 2016 roku zostanie opublikowany szczegółowy raport nt. ryzyk w systemie zamówień publicznych. A już niebawem, na przełomie lipca i sierpnia, Barometr zostanie uzupełniony o dane z europejskiego biuletynu zamówień publicznych (tzw. TED-a) zawierającego informacje o najdroższych zamówieniach (pow. 134 tys. EUR) i upubliczniony na specjalnej stronie wraz z opisem metodologii i możliwością samodzielnego analizowani i importowania wyników. Wszyscy zainteresowani będą mieć możliwość śledzenia ryzyka poszczególnych zamówień w czasie rzeczywistym, tworzenia własnych raportów, etc.

Druga część konferencji była poświęcona zmianom w prawie zamówień publicznych. Nieprzypadkowo, bowiem najnowsza nowelizacja, którą wprowadza właśnie rząd jest podyktowana koniecznością dostosowania przepisów do wymogów unijnych. Z jednej strony zawiera ona pewne rozwiązania zmierzające do poprawy jakości systemu (np. obowiązek publikowania rocznych planów zamówień publicznych). Z drugiej, także rozwiązania budzące kontrowersje (np. usankcjonowanie zamówień in-house, czyli zlecania zadań przez instytucje publiczne podmiotom od nich zależnym). Będzie interesujące zobaczyć jak zmiany w prawie wpłyną na poziomi ryzyka. Barometr pozwoli ocenić efekty tych zmian i być może zainspiruje twórców zupełnie nowej ustawy o zamówieniach publicznych, która ma powstać już niebawem.

Na konferencji wystąpili m.in. przedsiębiorcy, doświadczeni prawnicy, prezes Urzędu Zamówień Publicznych i wiceminister resortu rozwoju, odpowiedzialny za zmiany w prawie zamówień publicznych. Co do przyszłych zmian w prawie wszyscy prelegenci byli zgodni, że kluczowa jest likwidacja barier w dostępie do rynku oraz informacja i edukacja zamawiających, tak żeby potrafili w przystępny, przejrzysty sposób tworzyć opisy zamówień o lepiej o nich informować. Tomasz Berdyga reprezentujący portal Zamówienia 2.0 podkreślał, że bardzo istotne jest przy tym jeszcze szersze otworzenie danych dotyczących rynku i udoskonalenie Biuletynu Zamówień Publicznych – zacząwszy od kwestii małych, ale bardzo istotnych, jak np. wprowadzenie obowiązku znakowania zamawiających oferentów numerem REGON, skończywszy na głębszych zmianach, jak np. objęcie systemem pełnej informacji wszystkich zamówień z wolnej reki i wprowadzeniem elektronicznej dokumentacji realizowania zleconych projektów.

Podczas konferencji wraz z gośćmi przedyskutowaliśmy najważniejsze problemy związane z przejrzystością rynku zamówień publicznych, m.in.: kwestię oceny ryzyka, możliwości zapobiegania nadużyciom i korupcji, przykłady dobrych rozwiązań oraz rekomendacje dotyczące praktyki i postulaty do ustawodawcy. Zaprezentowaliśmy także dwa nowatorskie narzędzia służące ograniczeniu nadużyć przy realizacji zamówień publicznych:

W konferencji udział wzięli:
Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli
Grzegorz Makowski, dyrektor programu Odpowiedzialne Państwo, Fundacja im. Stefana Batorego
Piotr Markowski, portal Zamówienia 2.0, współtwórca Barometru Ryzyka Nadużyć w zamówieniach publicznych
Hubert Nowak, w-ce prezes Urzędu Zamówień Publicznych
Jolanta Pawluk, dyrektor projektu, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Mirosław Pol, z-ca dyrektora Centralnego Biura Zamówień, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
Ewa Stankiewicz, z-ca dyrektora Departamentu Postępowań Przetargowych, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad

I sesja
Briefing – Ryzyka nadużyć w zamówieniach publicznych. Główne problemy i remedia.
Prowadzenie: Wojciech Szeląg z Polsat News.

II sesja
W stronę przejrzystych zamówień publicznych – problemy, praktyka, prawo. Dyskusja ekspercka
Prowadzenie: Sławomir Wikariak z Dziennika Gazeta Prawnej.

Zapis audio z konferencji
:
Cz.1 [MP3 40MB], Cz.2 [MP3 32MB], Cz.3 [MP3 15MB].