Mowa o „tysiącach nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki”. Po pierwsze w polskim ustawodawstwie regulującym kwestie związane z migracjami międzynarodowymi i sprawami cudzoziemskimi stosuje się określenie „cudzoziemcy”, nie zaś „(i)migranci”. Po drugie, z punktu widzenia prawa, nauki, ale też podstawowych zasad etycznych za nieakceptowalne należy uznać stosowanie przymiotnika „nielegalni” w odniesieniu do osób, w jakimkolwiek kontekście. Zna­miona nielegalności dotyczą czynu, zachowań czy działań. W ten sposób mówi się o nielegalnym prze­kraczaniu granicy, nielegalnym pobycie na terytorium państwa czy nielegalnym wykonywaniu pracy. Jest to ujęcie przedmiotowe, a nie podmiotowe. Człowiek nie może być „nielegalny”. Po trzecie, pytanie referendalne wskazuje na „tysiące” osób migrujących. Brakuje jednak oparcia tej szacunkowej i nieprecyzyjnej liczby na konkretnych danych statystycznych: jakie jest ich źródło, do jakiego okresu się odnoszą, co dokładnie było przedmiotem pomiaru?  Po czwarte, wątpliwości budzi również sformułowanie „z Bliskiego Wschodu i Afryki”. Na jakiej podstawie wskazano na taki zakres geograficzny państw i terytoriów pochodzenia osób migrujących? Czy wynika to z danych o migracji międzynarodowej i ochronie międzynarodowej Eurostatu czy GUS? W jakim okresie zbierano te dane? Unijny mechanizm solidarnościowy nie ma być ograniczony do jakiegokolwiek obszaru geograficznego, nie zależy również od rasy relokowanych osób, co w sposób jasny sugeruje pytanie referendalne.

Drugi człon pytania mówi o „przymusowym mechanizmie relokacji narzucanym przez biurokra­cję europejską”. To wymaga odniesienia do szerszego zagadnienia kompetencji Unii Europejskiej w obszarze zarządzania migracjami, szczególnie międzynarodowymi, a także polityki migracyjnej (w tym azylowej). Okazuje się wtedy, że sformułowanie to nie ma pokrycia w rzeczywi­stości. Obecnie nie obowiązuje żaden „przymusowy” mechanizm relokacji w Unii, a ten nowy – i, co ważne, inny niż mechanizm tymczasowej relokacji lat 2015–2017 – został ujęty w propozycji nowego rozporządzenia w sprawie zarządzania azylem i migracją. Rozporządzenie to wciąż pozostaje na eta­pie wniosku w procesie legislacyjnym. Planowana relokacja nie jest narzucana, lecz wchodzi w pulę środków solidarnościowych w ramach Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego, którego część stanowi Polska jako państwo UE.

Główne wyniki:


Polecamy także:

Główne wyniki:


Polecamy także:

Główne wnioski


Polecamy także dwa wcześniejsze raporty:

Zespół Ekspertów Wyborczych oraz Zespół Ekspertów Prawnych Fundacji Batorego wystosował list do Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej z apelem o pilne rozważenie wprowadzenia obowiązku korzystania z dwóch spisów z rejestru wyborców w trakcie wyznaczonych na dzień 15 października br. wyborów parlamentarnych oraz referendum.  Eksperci Fundacji Batorego, powołując się na ekspertyzę prawną dr hab. Krzysztofa Urbaniaka, wskazują, że przyjęta przez Państwową Komisję Wyborczą wykładnia przepisów ustawowych dotycząca spisów wyborców narusza normy prawa konstytucyjnego, a w szczególności ingeruje w gwarancje uczestników postępowania wyborczego i referendalne¬go przed zachowaniem w tajemnicy swoich preferencji politycznych.

Główne wyniki:


Polecamy także:

Główne wnioski:
1. Polacy chcą zmiany.
Większość Polaków wyraża przekonanie, że czas na zmianę władzy. 54% wszystkich badanych zgadza się z twierdzeniem: „Monopol władzy jest zawsze zły, czas to zmienić – czas zmienić rząd”. Przeciwnego zdania jest 21% respondentów, w większości wyborcy PiS.

2. Większość badanych negatywnie ocenia rząd – 51,4%. Tylko niespełna 1/4 twierdzi, że rząd zmierza w dobrym kierunku.

3. Są cztery główne powody niezadowolenia z rządu:
• zbyt bliskie relacje PiS z Kościołem,
• wykorzystywanie TVP do propagandy partyjnej,
• skłócanie Polaków,
• nadmierne rozdawnictwo.

4. Odsetek osób uważających, że sprawy w Polsce idą w złym kierunku (42,4%), przeważa nad
odsetkiem ocen pozytywnych (28,5%).

5. Wynik wyborów rozstrzygną niezdecydowani.
Odsetek osób niezdecydowanych, na którą partię zagłosują; wahających się, czy pójdą na wybory; i niepewnych, czy poprą preferowaną partię, utrzymuje się na poziomie 43%. Główne powody wahania to:
• negatywne postrzeganie polityki i chęć trzymania od niej dystansu,
• trudność oceny aktualnej sytuacji w Polsce.

6. Opozycja na razie nie pociągnęła za sobą wyborców niezdecydowanych.

7. Wyborcy niezdecydowani są zmęczeni silną polaryzacją i nie widzą z niej wyjścia.

8. Wyborcy niezdecydowani są rozczarowani całą klasą polityczną.

9. Najważniejsze problemy dla Polek i Polaków to:
• koszty życia,
• załamanie ochrony zdrowia,
• bezpieczeństwo i obronność.

10. Potrzebna jest opowieść o Polsce.
Oprócz konkretnych obietnic wpływających na codzienne życie wyborcy mają także oczekiwania o bardziej ogólnym charakterze, odnoszące się do wartości, do kierunku, w jakim powinna zmierzać Polska, oraz do rzeczy, które trzeba w kraju zmienić.

Czy efektem nadchodzących wyborów będzie zmiana władzy? Jakiej zmiany oczekują Polacy? W niniejszym raporcie omawiamy nastroje społeczne w pierwszym etapie kampanii wyborczej, których zrozumienie jest kluczowe dla predykcji wyników wyborów, a szczególną uwagę poświęcamy wyborcom niezdecydowanym, których decyzje zaważą o losach wyborów.

Polecamy także:

raport: „Polacy gotowi na zmianę. Wynik wyborów rozstrzygną niezdecydowani”, Edwin Bendyk, Mikołaj Cześnik, Szymon Gutkowski.

raport: „Siła głosu kobiet. Jak będą wybierać Polki?”, Anna Materska-Sosnowska, Edwin Bendyk, Szymon Gutkowski