W ostatnich kilkunastu miesiącach doszło do znaczącego pogłębienia integracji europejskiej. Wraz z inauguracją Europejskiego Zielonego Ładu, powołaniem Funduszu Odbudowy czy powierzeniem Unii zadania zabezpieczenia szczepionki przeciwko COVID-19 dla europejskich społeczeństw, UE wkroczyła w obszary kompetencji, które dotąd były zastrzeżone dla państw członkowskich.

Kluczowe przeobrażenia dokonują się z inicjatywy Rady Europejskiej, która jest najmniej transparentnym ogniwem systemu podejmowania decyzji w UE. Rodzi to pytanie, czy poszerzenie prerogatyw Unii idzie w parze ze wzmocnieniem jej demokratycznej legitymizacji?

Wydaje się, że dotychczasowy bilans legitymizacji działań w odpowiedzi na kryzys był znaczący. Wynika to przede wszystkim z faktu, że były to działania doraźne, podejmowane w warunkach nagłej konieczności, pod presją czasu. Decyzje wychodziły naprzeciw społecznym oczekiwaniom i były uprawomocniane przez przywódców państw i rządów.

Ale w dłuższej perspektywie taka formuła może się zużyć i odczuwalny będzie brak systemowego legitymizowania polityk UE poprzez bardziej otwarte procedury i rozliczalność. Krytyczna dyskusja wokół zarządzania przez Komisję Europejską programem zakupu szczepionek czy też społeczna debata wokół projektu Krajowego Planu Odbudowy pokazują, że polityki europejskie stają się coraz ważniejszym przedmiotem krajowych dyskusji i kontestacji. Spór o KPO pokazuje też narastająca wolę podmiotowego uczestnictwa społeczeństwa w polityce na styku domeny krajowej i unijnej.

Jak rysuje się dotychczasowy bilans legitymizacji działań UE w odpowiedzi na kryzysy? Jak demokratyzować unijny system polityczny i wzmacniać społeczny mandat UE? Jak sprawić, by pogłębienie integracji nie odbyło się kosztem pogłębienia deficytu demokratycznego?

W debacie udział wzięli:
• prof. Danuta Hübner (europosłanka, Europejska Partia Ludowa)
• prof. Jerzy Osiatyński (Instytut Nauk Ekonomicznych PAN)
• dr Agnieszka Smoleńska (Polityka Insight).

Debatę moderował Piotr Buras, dyrektor warszawskiego biura European Council on Foreign Relations.

Coraz częściej tym, co łączy różne grupy Polaków,  jest nie to, czego wspólnie pragną, ale raczej to, do kogo wspólnie czują niechęć czy wręcz nienawiść. Na tym nie da się budować. Z tego nie da się wykrzesać żadnej nadziei innej niż nadzieja na rewanż, a może nawet zemstę. Nie takiej nadziei dziś w Polsce potrzeba. Demokracja ani nie jest samoistnie oczywista, ani nie jest bezalternatywna. Demokracja zawodzi zwłaszcza tam, gdzie brakuje demokratów. Istnieje nawet szereg przykładów na to, że demokracje – całkowicie demokratycznie – potrafią popełnić samobójstwo. Jak tego uniknąć? Demokracje „bezwysiłkowe”, opierające się na czysto arytmetycznym zliczaniu głosów dla ustalenia większości, są nieodporne na różnego rodzaju wirusy. Konieczna jest nieco bardziej ambitna i bardziej kosztowna forma demokracji – wysiłkowa, ale bynajmniej nie heroiczna.

To słowa otwierające opracowanie „Inny pomysł na demokrację” autorstwa Jakuba Wygnańskiego, prezesa Fundacji Stocznia, opublikowanego 1 czerwca przez Laboratorium „Więzi”. Autor stawia fundamentalne pytania o stan polskiej wspólnoty i republiki i wychodząc od ogólnych, głębokich rozpoznań formułuje bardzo konkretne propozycje naprawy Rzeczypospolitej.

Czy diagnoza stanu polskich spraw przedstawiona w „Innym pomyśle na demokrację” dobrze opisuje rzeczywistość? Czy propozycje naprawy polskiej demokracji dobrze odpowiadają na wyzwania czasu? Jak wprowadzać je w życie? Jaka jest alternatywa?

To tylko kilka kwestii, o których Edwin Bendyk, prezes zarządu Fundacji Batorego rozmawiał z autorem „Innego pomysłu na demokrację”, Jakubem Wygnańskim oraz:


Edwin Bendyk – prezes Fundacji im. Stefana Batorego. Dziennikarz, publicysta i pisarz, do niedawna kierował działem naukowym tygodnika „Polityka”. Wykłada w Graduate School for Social Research PAN i Collegium Civitas, gdzie współtworzył Ośrodek Badań nad Przyszłością.

Agnieszka Graff – dr hab., amerykanistka, pisarka i publicystka, wykładowczyni Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego. Współtwórczyni Kongresu Kobiet i członkini jego rady programowej, angażowała się też m.in. w prace „Krytyki Politycznej”.

Michał Królikowski – dr hab., profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, prawnik, adwokat, w latach 2006-2011 dyrektor Biura Analiz Sejmowych, w latach 2011-2014 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Andrzej Rychard ‒ prof. dr hab., socjolog, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, przewodniczący Rady Fundacji im. Stefana Batorego, członek Zespołu Ekspertów Wyborczych Fundacji Batorego.

Karolina Wigura – dr hab., socjolożka, publicystka. Członkini Zarządu fundacji Kultura Liberalna. Wykładowczyni na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Członkini Rady European Council on Foreign Relations. Opublikowała książki: Wina narodów. Przebaczenie jako strategia prowadzenia polityki (2011), Wynalazek nowoczesnego serca: Filozoficzne źródła współczesnego myślenia o emocjach (2019) oraz The End of the Liberal Mind. Poland’s New Politics (2020).

Jakub Wygnański – socjolog, działacz organizacji społecznych. W latach 80. działacz „Solidarności” i Komitetów Obywatelskich. Współtwórca m.in. Stowarzyszenia na rzecz Forum Inicjatyw Pozarządowych oraz Banku Danych o Organizacjach Pozarządowych Klon/Jawor. Prezes zarządu Fundacji Stocznia.

Decyzję Jarosława Kaczyńskiego o zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego w sytuacji narastającego kryzysu epidemicznego można uznać za polityczną prowokację. Po wybuchu protestów poszedł dalej. W oświadczeniu wygłoszonym w roli prezesa Prawa i Sprawiedliwości wezwał do pozapaństwowej przemocy wobec manifestujących, choć sam sprawuje w rządzie funkcję wicepremiera odpowiedzialnego za bezpieczeństwo. Wedle podobnego schematu obóz władzy postępował wiosną, gdy parł do przeprowadzenia wyborów prezydenckich 10 maja br. Za inny wyraz tej samej strategii można uznać późniejszą kampanię nienawiści wobec osób nieheteronormatywnych.

Sądzimy, że można już mówić o pewnej formule polityki prowokacji – rządzenia w trybie nieformalnego stanu nadzwyczajnego, które jest wyrazem zinstytucjonalizowanego braku odpowiedzialności. Czy jego rezultatem będzie paraliż władzy, a przez to paraliż państwa? Na ile owa polityka prowokacji prowadzi do dezintegracji obozu rządzącego i jego niezdolności do działania? Czy skutkiem jawnie nieodpowiedzialnych decyzji będzie utrata legitymizacji władzy? Na ile realnym scenariuszem jest formalizacja tej polityki przez wprowadzenie stanu wyjątkowego i jakie byłby tego konsekwencje?

Do dyskusji zaprosiliśmy prawie dwadzieścioro polskich polityczek i polityków, intelektualistek i intelektualistów. Udział wzięli: Magdalena Biejat (posłanka na Sejm RP), Michał Boni (SWPS Uniwersytet), Mikołaj Cześnik (SWPS Uniwersytet, Zarząd Fundacji Batorego), Zuzanna Dąbrowska („Rzeczpospolita”), Ludwik Dorn (b. marszałek Sejmu RP), Agnieszka Graff (Uniwersytet Warszawski), Hanna Gill-Piątek (posłanka na Sejm RP),  Elżbieta Korolczuk (Uniwersytet Södertörn w Sztokholmie), Karolina Lewicka (TOK FM), Katarzyna Lubnauer (posłanka na Sejm RP), Anna Rakowska-Trela (Uniwersytet Łódzki), Aleksander Smolar (doradca Zarządu Fundacji im. Stefana Batorego), Adam Szłapka (poseł na Sejm RP), Michał Szułdrzyński („Rzeczpospolita”), Piotr Szumlewicz („Fakty”, Związkowa Alternatywa), Fryderyk Zoll (Uniwersytet Jagielloński).

Prowadzenie: Edwin Bendyk (prezes Fundacji im. Stefana Batorego).

 

Polecamy także tekst Edwina Bendyka Polityka i prowokacja.

Projekty Szymona Hołowni i Rafała Trzaskowskiego – powołania ruchu, jak i równolegle stworzenia zaplecza eksperckiego dla partii politycznych – odpowiadają (nie tylko w Polsce) na dwa istotne braki współczesnych partii demokratycznych. Po pierwsze są próbą odpowiedzi na brak idei – podstawy ideowe zarówno liberałów, jak i lewicy zostały poważnie osłabione, a poleganie wyłącznie na błędach i rozkładzie populistycznej prawicy jest zawodne i słabo motywujące. Po drugie, znalezienia remedium na problem osłabienia poparcia społecznego dla demokracji liberalnej. Tworzenie ruchów społecznych znacznie szerszych od partii politycznych, miałby zatem ożywić partie. Wzmocnić je poparciem społecznym i pozytywnymi emocjami obywateli, odnajdującymi na nowo sens swojego zaangażowania. O takiej próbie odpowiedzi na kryzys partii – czy realistycznej, pozostaje do udowodnienia – chcieliśmy porozmawiać.

Wprowadzenia do dyskusji wygłosili:

Do dyskusji zaprosiliśmy ponad dwadzieścioro polskich intelektualistek i intelektualistów, działaczy i działaczek, polityków i polityczek.

Prowadzenie: Aleksander Smolar (doradca Zarządu Fundacji im. Stefana Batorego).


Rafał Chwedoruk – dr hab., politolog, profesor na Katedrze Historii Politycznej Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zainteresowania naukowe obejmują historię myśli politycznej i ruchów społecznych oraz historię myśli socjalistycznej w Polsce i Europie. Jego ostatnia publikacją książkową jest Polityka historyczna (2018).

Anna Materska-Sosnowska – dr, politolożka, adiunkt w Zakładzie Systemów Politycznych Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, członkini Zarządu Fundacji im. Stefana Batorego. Zajmuje się m.in. tematyką systemów politycznych, systemów partyjnych oraz analizą polskiej sceny politycznej.

Rafał Matyja  – dr hab., politolog i publicysta, wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. W 1993 sekretarz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Zajmuje się  polskim systemem partyjnym, elitami politycznymi i samorządem terytorialnym. Publicysta, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego” i „Nowej Konfederacji”. Ostatnio wydał Wybory 2014-2015 a przemiany elit politycznych Trzeciej Rzeczpospolitej (2016) oraz Wyjście awaryjne (2018).

Aleksander Smolar – politolog, w latach 1999-2020 prezes Fundacji im. Stefana Batorego. Emerytowany pracownik naukowy francuskiego Centre National de la Recherche Scientifique. Współtwórca i redaktor naczelny emigracyjnego pisma „Aneks”. Współzałożyciel i członek Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych (ECFR).

 

Rozmawiać będziemy o tym, jak Prawo i Sprawiedliwość po zakończeniu cyklu wyborczego i dysponując pełnią władzy będzie kontynuowało rewolucję w trzech jej głównych – opisanych przez rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara – nurtach: antyustrojowym, narodowo-populistycznym i socjalnym.

Czy czeka nas gwałtowne przyśpieszenie, czy powolne wprowadzanie zmian w trybie pełzającego stanu wyjątkowego? Co jest planowane i zapowiadane, jeżeli chodzi o samorząd, media, sądownictwo, organizacje społeczne, naukę, edukację i kulturę? Jaki w istocie jest model państwa PiS-u i na czym polega jego „domykanie”, o którym często się mówi?

Wprowadzenie wygłosi Aleksander Smolar (doradca Zarządu Fundacji Batorego), a komentarze:
Do dyskusji zaprosiliśmy ponad dwadzieścioro polskich intelektualistek i intelektualistów.
Prowadzenie: Edwin Bendyk (prezes Fundacji Batorego).

___

Edwin Bendyk – prezes Fundacji im. Stefana Batorego, dziennikarz i publicysta tygodnika „Polityka”, kierownik Ośrodka Badań nad Przyszłością Collegium Civitas.Ludwik Dorn – polityk, socjolog i publicysta. Działacz Komitetu Obrony Robotników, a następnie „Solidarności”. Były wiceprezes Porozumienia Centrum, a później Prawa i Sprawiedliwości. W latach 1997–2015 poseł na Sejm, w 2007 roku jego marszałek, a między 2005 a 2007 wicepremier oraz minister spraw wewnętrznych i administracji.

Małgorzata Jacyno – dr hab., socjolożka kultury z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Pracuje w Zakładzie Wsi i Miasta. Jej zainteresowania naukowe to socjologia kultury, kultura nowoczesnego indywidualizmu oraz kultura terapeutyczna.

Elżbieta Korolczuk – dr, socjolożka i kulturoznawczyni. Pracowniczka uniwersytetów w Göteborgu oraz Södertörn w Szwecji. Zajmuje się m.in. ruchami społecznymi i nowymi formami obywatelstwa. Przewodnicząca rady fundacji Akcja Demokracja.

Aleksander Smolar – politolog, w latach 1999-2020 roku prezes Fundacji im. Stefana Batorego. Emerytowany pracownik naukowy francuskiego Centre National de la Recherche Scientifique. Współtwórca i redaktor naczelny emigracyjnego pisma „Aneks”. Współzałożyciel i członek Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych (ECFR).

 

Środek ciężkości realnej władzy w Europie przesuwa się na Wschód pod względem tego, na kogo USA mogą liczyć, ale też kto ma rosnący wpływ na przebieg wydarzeń” – mówi na łamach „New York Timesa” emerytowany generał Ben Hodges, były głównodowodzący amerykańskich wojsk lądowych w Europie. Generał ma silne związki z regionem – zasiada w radzie konferencji Warsaw Security Forum oraz współpracuje z Center for European Policy Analysis – więc jego ocena może się wydawać tendencyjna. Ale podobne opinie słychać także z innych ust.

„Wojna zwiększyła wpływy krajów Europy Środkowo-Wschodniej o negatywnych opiniach na temat Rosji, wzmocniła wezwania do rozszerzenia UE i NATO oraz osłabiła siłę Francji i Niemiec” – pisze Steven Erlanger, główny korespondent nowojorskiego dziennika w Europie. I podpiera się wypowiedzią między innymi… kanclerza Olafa Scholza, który podczas wykładu na temat przyszłości Europy wygłoszonego w Pradze stwierdził, że „centrum Europy przesuwa się na Wschód”.

„Środek ciężkości NATO przesunął się na Północ, do nowych członków, oraz na Wschód, do Polski i krajów bałtyckich. W większym stopniu niż dotychczas Sojusz będzie kształtowany przez kraje, które znają rosyjskie zagrożenie z bliska” – to z kolei fragment artykułu Davida Ignatiusa, laureata nagrody Pulitzera, od przeszło 30 lat piszącego o sprawach zagranicznych dla dziennika „Washington Post”.

Czytelnikom w Warszawie, natrafiającym na takie diagnozy w największych światowych gazetach, może zakręcić się w głowie. Dowiadujemy się z nich o kompromitacji polityki Francji i Niemiec wobec Moskwy, o windykacji diagnoz państw byłego bloku komunistycznego, które przed rosyjskim imperializmem ostrzegały od lat, wreszcie o zwiększonych wydatkach obronnych między innymi w Polsce, która nie tylko chce przeznaczyć nawet 4 procent PKB na zbrojenia, ale jeszcze ponad dwukrotnie zwiększyć liczebność armii.

 

 

Kolejna debata z cyklu „Polska samorządów” organizowana przez Fundację im. Stefana Batorego oraz Fundację Lepsze Niepołomice.

Tym razem spotkaliśmy się w Niepołomicach, które były przez lata postrzegane nie tylko jako dobrze funkcjonujące miasto, ale także miejsce, w którym trwa dialog między władzami samorządowymi i mieszkańcami.

Obecnie sytuacja w mieście jest napięta. W grudniu do gminy wkroczyło Centralne Biuro Antykorupcyjne, a kilka dni później prokuratura zastosowała wobec burmistrza Romana Ptaka (związanego z Platformą Obywatelską) środek zapobiegawczy – nie może on pełnić swoich obowiązków. Sąd nie uwzględnił zażalenia na tę decyzję. W tej sytuacji premier Mateusz Morawiecki powołał komisarza – Krystiana Zielińskiego, co wywołało falę oburzenia w Niepołomicach.

W gronie samorządowców, aktywnych mieszkańców, obserwatorów i komentatorów życia lokalnego próbowaliśmy odpowiedzieć na pytania:

– Jakie są następstwa powołania komisarza i trybu, w jakim to się stało? W jaki sposób zmieniło to funkcjonowanie miasta, relacje zarządzających miastem i rady, samorządu i mieszkańców?
– Jak jest postrzegane wprowadzenie zarządu komisarycznego: jako efekt sporu politycznego, czy jako zamach na samorządność i prawo decydowania przez mieszkańców, kto nimi rządzi?
– Czy obecna sytuacja ma wpływ na codzienne życie miasta? Czy mieszkańcy w ogóle dostrzegają problem?
– Czy Niepołomice to sytuacja jednostkowa i przypadek, czy kierunek centralizacyjnej polityki PiS-u?

W dyskusji udział wzięli:

Dyskusję prowadził Edwin Bendyk, prezes Fundacji im. Stefana Batorego i publicysta tygodnika „Polityka”. Nagranie debaty dostępne jest na naszym profilu na Facebooku.

Patronat medialny: