Protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego nie przyniosły doraźnego efektu politycznego, ale dogłębnie zmieniły polską politykę – stworzyły potencjał do samoorganizacji i protestu, zmieniły też świadomość polityczną wielu młodych Polek i Polaków. W polskim społeczeństwie utrzymuje się niskie zaufanie uogólnione, ale nieufność wobec innych nie oznacza apatii i braku gotowości do działania. Wobec deficytów państwa i braku systematycznej budowy solidarności społecznej przez rządzących Polki i Polacy nauczyli się brać sprawy w swoje ręce, tak jak podczas kryzysu wymuszonej migracji z Ukrainy po 24 lutego 2022 roku.
W tej publikacji zastanawiamy się, jak można sprostać czterem wyzwaniom ważnym dla lokalnych społeczności:
Jak skutecznie zaprosić dzieci i młodzież do udziału w konsultacjach społecznych?
Jak zmniejszyć liczbę mieszkańców, którzy nie płacą za śmieci?
Jak przekonać mieszkańców do dobrowolnego współfinansowania potrzeb gminy?
Dlaczego warto wprowadzać strategie rozwoju wsi/sołectw?
Bardzo często władze samorządowe czują się w obowiązku przedstawiania „od ręki” gotowych recept, tymczasem nasza propozycja „Zaprojektuj rozwiązanie” pokazuje znaczenie procesu, działania w grupie i przekraczania indywidualnych ograniczeń przez dialog z otoczeniem. Dzięki otwarciu się na różne pomysły, wykorzystywaniu wiedzy mieszkańców i szybkiemu testowaniu pilotażowych rozwiązań można uniknąć straty czasu i pieniędzy na nietrafione pomysły, a jednocześnie zyskać wsparcie społeczności.
Zachęcamy samorządowców do eksperymentowania!
Z każdym z tych problemów zmierzyły się kilkuosobowe grupy uczestniczek i uczestników Pracowni Samorządowej. Przez kilka miesięcy – pod kierunkiem Bartosza Narzelskiego, projektanta usług, na co dzień związanego ze światem biznesu – zajmowały się one konkretnymi wyzwaniami. Wszystkie pomysły przygotowane przez grupy zostały przetestowane.
Dla czytelnika inspirujący może być przede wszystkim sposób działania – jest na tyle uniwersalny, że da się go powtórzyć w przypadku innych problemów samorządowych. Ciekawe mogą być też same koncepcje/procedury/rozstrzygnięcia, do których doszły grupy – do wykorzystania w całości lub w części w innych samorządach lokalnych. I jeśli nawet testowane pomysły nie zakończyły się sukcesem w sensie znalezienia dobrego rozwiązania, to korzyść z testowania jest taka, że pomaga ono uniknąć popełniania błędów na większą skalę. Staje się to szczególnie ważne w sytuacji obecnego kryzysu, kiedy samorządy nie mogą sobie pozwolić na żadne straty.
Życzymy inspirującej lektury!
Te i pozostałe inicjatywy nie wydarzyłyby się bez kilku elementów: współpracy aktywistów z organizacji społecznych lub grup nieformalnych z władzą samorządową, współpracy ze społecznością lokalną, działań komunikacyjnych w mediach oraz mediach społecznościowych i wsparcia ekspertów akcji Masz Głos Fundacji Batorego. I właśnie o tym jest Atlas dobrych praktyk – jak używać powszechnie znanych narzędzi partycypacyjnych, ale też jakie są niestandardowe ścieżki działania aktywistów i pomysły na lokalną współpracę.
Wszystkie przedstawione w Atlasie dobrych praktyk historie zostały wyróżnione w 2021 roku nagrodami: Super Samorząd i Super Głos akcji Masz Głos Fundacji Batorego. Laureaci i finaliści pokazali, ile znaczy samorząd lokalny jako wspólnota. Upowszechnianie tej myśli jest najważniejszym celem akcji Masz Głos.
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kiedy przez granicę z Polską zaczęły przybywać tysiące osób szukających schronienia przed wojną, w polskich mediach społecznościowych szybko pojawiły się treści powielające kremlowską dezinformację. Ich celem było osłabienie gotowości do niesienia pomocy uchodźcom i podsycanie konfliktów między społeczeństwem przyjmującym a osobami zmuszonymi do migracji. Próbom zniszczenia solidarności za pomocą fake newsów może przeciwstawić się tylko dobrze przygotowane i doinformowane społeczeństwo.
Nieprzypadkowo wiele z tych jątrzących treści dotyczyło dostępności usług publicznych. Na różnych platformach publikowana była na przykład grafika zestawiająca rzekome „przywileje” ukraińskich matek z ułatwieniami i świadczeniami przysługującymi polskim obywatelkom. Poza świadczeniem w ramach programu Rodzina 500+ ukraińskie matki miały otrzymywać mieszkania socjalne „w ciągu kilku tygodni”, dodatkowo Polski Fundusz Rozwoju miał przekazać ukraińskim rodzinom za darmo i poza kolejnością 650 nowych mieszkań, a wszystkie osoby z Ukrainy miały być dodatkowo uprawnione do świadczenia w wysokości 40 złotych dziennie na osobę.
O ile licznych doniesień o poszczególnych przypadkach, kiedy to osoba z Ukrainy miała zostać w przychodni obsłużona poza kolejnością czy ukraińskie dziecko miało zostać przyjęte do dobrej szkoły kosztem dziecka polskiego, nie sposób sprawdzić (i to jest ich podstawową siłą perswazyjną), o tyle wspomniane zestawienie dość łatwo sfalsyfikować. 40 złotych dziennie przysługiwało polskim obywatelom goszczącym u siebie osoby z Ukrainy i nie było wypłacane bezpośrednio przymusowym migrantom. Według różnych szacunków zdecydowana większość osób z Ukrainy, które schroniły się w Polsce, mieszka bezpłatnie u znajomych (głównie ukraińskich obywateli, którzy już wcześniej przebywali na stałe w Polsce), wynajmuje mieszkania na rynku nieruchomości lub jest goszczona przez Polaków. Mieszkanie komunalne uzyskiwane przez ukraińskie rodziny w ciągu maksymalnie kilku tygodni to zatem użyteczny propagandowy mit. Należy również pamiętać, że wsparcie w ramach celowanych instrumentów miało charakter czasowy. Przykładowo: bezpłatna komunikacja zakończyła się w czerwcu i lipcu, a możliwość refundacji kosztów pobytu uchodźców wojennych z Ukrainy w prywatnych domach lub mieszkaniach została ograniczona do 120 dni. Kończą się również dopłaty rządu i samorządów do punktów masowego tymczasowego zakwaterowania.
Istotne jest jednak pytanie, dlaczego kwestie usług mieszkaniowych, ochrony zdrowia czy edukacji zostały uznane przez autorów fake newsów i powielających je w mediach społecznościowych influencerów za ważną część antyukraińskiej kampanii dezinformacyjnej. Częstotliwość powielania tych treści wskazuje, że zostały uznane za skuteczne narzędzie podkopywania solidarności polskiego społeczeństwa z przymusowymi migrantami.
Wybór tego tematu jako jednego z głównych motywów kampanii nie dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Polska od lat przeznacza na usługi społeczne o wiele mniejsze środki niż na transfery finansowe. W zestawieniu krajów OECD za rok 2019 była pod tym względem piąta od końca z 5,4% PKB.
Wartości te są wspólne państwom członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn.
O wartościach europejskich zapisanych w artykule 2 „Traktatu o Unii Europejskiej” przez ostatnie 15 lat dyskutowano niewiele. Byliśmy przeświadczeni o bezsporności tych zapisów, ale też przyzwyczailiśmy się, iż problemy Unii dotyczą spraw ekonomicznych albo techniczno-organizacyjnych, a rozmawia się głównie o pieniądzach.
Od 2021 roku zacznie działać nowy unijny program: Obywateli, Równości, Praw i Wartości (PPW). UE stara się w ten sposób odpowiedzieć na kryzys, który ma wymiar także aksjologiczny. Podczas dyskusji zastanawialiśmy się nad tym, czy instytucje europejskie dojrzały do obrony podstawowych zasad i wartości? Przede wszystkim zaś, jakie to są wartości? Które z nich musimy uznać za wspólne, a co do których możemy się zgodzić, że będziemy różnić się w ich ocenie? Jak implementować PPW, by został on zaakceptowany przez niejednorodne światopoglądowo środowiska prounijne?
Podstawą do dyskusji był tekst autorstwa dyrektorki forumIdei Fundacji Batorego – Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: „Praworządność w Unii poza politycznymi podziałami. Sankcje budżetowe i nowy program dla obywateli” dostępny pod linkiem: http://bit.ly/forumIdei_Praworzadnosc_w_Unii
Spotkanie poprowadził Paweł Marczewski, szef działu Obywatele forumIdei Fundacji Batorego.
W 2023 do nagrody nominowani zostali:
Sylwia Czubkowska za Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę (Znak Literanova, Kraków 2022),
Anna Goc za Głusza (Wydawnictwo Dowody, Warszawa 2022),
Agnieszka Kościańska i Michał Petryk za Odejdź. Rzecz o polskim rasizmie (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2022),
Małgorzata Nocuń za Miłość to cała moja wina. O kobietach byłego Związku Radzieckiego (Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2023) oraz
Ewa Sapieżyńska za Nie jestem twoim Polakiem. Reportaż z Norwegii (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2023).
Laureata/tkę tegorocznej Nagrody poznamy 16 listopada o godz. 18.00 podczas uroczystości, którą transmitować będziemy na żywo na naszym profilu na Facebooku. Po ogłoszeniu Nagrody zapraszamy na debatę z udziałem autorów nominowanych książek, którą poprowadzi Agnieszka Lichnerowicz (radio TOK FM).
Zapraszamy do siedziby Fundacji Batorego przy ul. Sapieżyńskiej 10A w Warszawie. Obowiązuje rejestracja przez formularz zgłoszeniowy. Zapraszamy także do śledzenia transmisji online tłumaczonej na polski język migowy, która będzie dostępna na naszym profilu na Facebooku oraz na kanale YouTube.
Laureatów wybiera Kapituła w składzie: Piotr Kosiewski (Fundacja im. Stefana Batorego), Maria Kruczkowska („Gazeta Wyborcza”), Antoni Rogala (przedstawiciel rodziny), Olga Stanisławska (reporterka), Adam Szostkiewicz („Polityka”) – przewodniczący, Joanna Załuska (Fundacja im. Stefana Batorego), Wojciech Załuska (Katolicka Agencja Informacyjna).
Nagroda ustanowiona została ostatnią wolą Beaty Pawlak, dziennikarki i pisarki, która 12 października 2002 zginęła w zamachu terrorystycznym na indonezyjskiej wyspie Bali. Przyznawana jest za materiał opublikowany w języku polskim w okresie od 1 lipca poprzedniego roku do 30 czerwca bieżącego roku.
Beata Pawlak była niespokojnym duchem. W latach 70. działała w krakowskim Studenckim Komitecie Solidarności, w stanie wojennym wydawała podziemną gazetkę. W 1984 roku wyjechała do Paryża. We Francji zaprzyjaźniła się z irańskimi emigrantami i odnalazła pasję na całe życie – islam. Po 1989 roku wróciła do Polski. Przeszkadzał jej kontrast między antyislamskimi stereotypami a ludźmi, których poznała podczas pobytu w Paryżu. Szukała odpowiedzi na pytanie, skąd biorą się islamskie zamachy. Jeździła do krajów muzułmańskich. Poznając ich mieszkańców poznawała islamską cywilizację. Po islamie przyszła ciekawość innych kultur i kolejne podróże. Odwiedziła 25 krajów. Była dziennikarką, reporterką, autorką książek – pisze Wojciech Załuska we wspomnieniu o Beacie Pawlak.