Demografowie są zgodni, że spadek liczby ludności i wzrost udziału seniorów w populacji Polski to proces, który w najbliższych dekadach ulegnie intensyfikacji. Czeka nas stały spadek liczby dzieci i młodzieży, zmniejszanie się wielkości populacji w wieku produkcyjnym oraz przyśpieszenie procesu starzenia się społeczeństwa. Przewiduje się, że wielkość populacji Polski zmniejszy się o prawie 4 mln osób z 37,9 mln w 2020 r. do 34,0 mln w 2050 r. W tym samym okresie udział osób powyżej 65 roku życia wzrośnie gwałtownie z 18,5% do 30,4% ogółu ludności Polski. Kierunek tych zmian demograficznych jest nieodwracalny – nie powstrzyma ich żadna, nawet najambitniejsza polityka pronatalistyczna. Jak zarządzać tymi zmianami?
Jakie zmiany w architekturze usług społecznych będą niezbędne, by zaspokoić potrzeby rosnącej liczby seniorów oraz jak sfinansować reformy, by te inwestycje zostały zaakceptowane przez resztę społeczeństwa? W jaki sposób łagodzić skutki wyludniania się i starzenia określonych regionów kraju w warunkach rosnącej konkurencji poszczególnych samorządów lokalnych o to, kto przyciągnie malejące zasoby pracy? W jaki sposób kształtować politykę migracyjną tak, by choć częściowo uzupełniać niedobór pracowników, nie dając jednocześnie pożywki populistycznym politykom rozbudzającym ksenofobiczne lęki? W jaki sposób zadbać o sprawiedliwość międzypokoleniową oraz nie zaprzepaścić energii i potencjału młodych, gdy ich głos w wyborczej arytmetyce będzie coraz mniej ważył w porównaniu z głosami seniorów?
Prowadzenie: Mikołaj Cześnik (SWPS Uniwersytet Humanistycznospołeczny, członek Zarządu Fundacji Batorego)
Polska niemal od zawsze jest terytorium intensywnych migracji. Przedstawiciele innych społeczności szukali w Polsce schronienia, a Polki i Polacy wielokrotnie korzystali z gościnności innych społeczeństw. Nie inaczej dzieje się w XXI wieku. Wiemy, że procesy migracyjne będą się nasilać, a do ich tradycyjnych powodów – sytuacji politycznej, gospodarczej, wojen – dołączać będą z rosnącą intensywnością nowe zjawiska związane z kryzysem klimatycznym i ekologicznym. Tymczasem Polska nie ma ciągle polityki migracyjnej, znajdujący się w konsultacjach projekt ma obowiązywać zaledwie do końca 2022 roku, a sposób traktowania uchodźców przez służby państwa niejednokrotnie urąga ludzkiej godności, prawom człowieka i konwencjom międzynarodowym.
W jakich kategoriach powinniśmy myśleć o aktualnych procesach migracyjnych w Polsce, by przygotować się na nadchodzące zmiany? Czy na przykład przyznanie azylu to przede wszystkim problem humanitarny, moralny czy polityczny? Czy wzmocnienie granic rzeczywiście pozwoli lepiej kontrolować migrację? Czy możliwa jest spójna polityka gościnności obowiązująca i praktykowana w wymiarze lokalnym, krajowym i europejskim? W jakim stopniu powinna opierać się na prawie moralnym, a w jakim na racji stanu?
Dyskusja towarzyszyła przyznaniu Nagrody im. Olgi Kersten-Matwin za działania na rzecz osób z doświadczeniem uchodźstwa i przymusowej migracji, szczególnie dzieci i młodzieży, przebywających w Polsce. Laureatkami Nagrody im. Olgi Kersten-Matwin zostały Khedi Alieva i Marysia Złonkiewicz.
Do nagrody nominowani byli:
Elmi Abdi (Fundacja dla Somalii),
Khedi Alieva (Fundacja Kobiety Wędrowne),
Piotr Bystrianin (Fundacja Ocalenie),
Agnieszka Kosowicz (Fundacja Polskie Forum Migracyjne),
Ewa Kozdraj („Stowarzyszenie „Dla Ziemi”),
Marysia Złonkiewicz (inicjatywa Chlebem i Solą).
W dyskusji udział wzięli:
Laureatki Nagrody im. Olgi Kersten-Matwin: Khedi Alieva i Marysia Złonkiewicz
Klaus Bachmann (Uniwersytet SWPS)
Hanna Machińska (zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich)
Tomasz Siemoniak (poseł na Sejm RP)
Daniel Witko (Helsińska Fundacja Praw Człowieka)
Prowadzenie: Edwin Bendyk (prezes Fundacji im. Stefana Batorego)
Więcej o Nagrodzie im. Olgi Kersten-Matwin
Nagroda w wysokości 30 tys. zł przyznawana jest przez Kapitułę Funduszu im. Olgi Kersten-Matwin, a ufundowana została przez rodzinę zmarłej w 2020 roku Olgi Kersten-Matwin, psycholożki i psychoterapeutki, specjalizującej się w pomocy osobom z doświadczeniem traumy i stresu pourazowego.
W 2021 roku nominowani byli:
Elmi Abdi z Fundacji dla Somalii, za wsparcie osób z doświadczeniem migracji przymusowej, szczególnie z krajów Afryki i krajów muzułmańskich, prowadzenie międzykulturowych lekcji o Afryce.
Khedi Alieva z Fundacji Kobiety Wędrowne, za działania na rzecz społeczności przymusowych migrantów i migrantek, w szczególności kobiet i dzieci z Czeczenii i innych krajów Kaukazu i Azji Centralnej.
Piotr Bystrianin z Fundacji Ocalenie, za stałe i wieloletnie wsparcie cudzoziemek i cudzoziemców mieszkających w Polsce (w tym szczególnie uchodźczyń i uchodźców).
Agnieszka Kosowicz z Fundacji Polskie Forum Migracyjne, za długoterminowe wsparcie osób z doświadczeniem migracji i uchodźctwa, odpowiadanie na potrzeby grup niezauważanych, uczenie komunikacji międzykulturowej.
Ewa Kozdraj ze Stowarzyszenia „Dla Ziemi”, za działania na rzecz migrantów i uchodźców na Lubelszczyźnie, szczególnie na rzecz kobiet i dzieci przebywających w Ośrodkach dla Cudzoziemców w Łukowie i Bezwoli.
Marysia Złonkiewicz z inicjatywy Chlebem i Solą, portalu uchodźcy.info, Fundacji Polska Gościnność, za prowadzenie autorskiego programu pomocy edukacyjnej dla dzieci, wsparcie osób z doświadczeniem uchodźczym w pokonywaniu trudów codziennego życia w Polsce.
Kandydatury do Nagrody im. Olgi Kersten-Matwin mogły zgłaszać organizacje społeczne, osoby i instytucje, które działają na rzecz osób z doświadczeniem uchodźstwa i migracji, współpracowały z takimi osobami lub znają je z bezpośredniego doświadczenia, w tym jako odbiorcy i odbiorczynie świadczonej pomocy. Nagrodę przyznaje Kapituła, w skład której wchodzą przedstawiciele fundatora oraz przedstawiciele Fundacji Batorego. Do Kapituły, po pierwszym roku jej działania, dołączy także laureat/ka nagrody z poprzedniego roku.
Nowa unijna dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych, którą wszystkie państwa członkowskie powinny były wdrożyć do września 2020 roku, nakłada na państwa członkowskie obowiązek zagwarantowania niezależności krajowych organów regulujących rynek medialny. Polska nie wdrożyła unijnych przepisów, a główny organ regulacyjny – Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) – pozostaje silnie upolityczniony. Wszyscy obecni członkowie Krajowej Rady są blisko związani z partią rządzącą bądź prezydentem wywodzącym się z tej partii. Rada nie reaguje na rządową propagandę w mediach publicznych czy rażącą dysproporcję w czasie antenowym dla przedstawicieli obozu władzy i opozycji. Przekroczyła też o pół roku ustawowy termin, w którym miała obowiązek odnowić koncesję stacji TVN24. Działanie to w kontekście zgłoszonego przez grupę posłów PiS projektu ograniczenia udziałów inwestorów spoza EOG w mediach elektronicznych, zwanego LexTVN, sprawia wrażenie, jakby KRRiTV koordynowała swoje działania z obozem władzy, który chce doprowadzić do eliminacji Grupy TVN z rynku medialnego bądź zmusić ją do zbycia dużej części udziałów i utraty kontroli.
Czy z powodu upolitycznienia KRRiT Polska może narazić się na kolejne postępowanie w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej, tym razem za brak gwarancji niezależności regulatora stojącego na straży pluralizmu mediów? Co powinny zrobić władze, by tego uniknąć? Co może zrobić społeczeństwo obywatelskie? Jak zagwarantować niezależność i pluralizm mediów? Czy wystarczy powrócić do przestrzegania obowiązującego prawa czy też potrzebne będą nowe rozwiązania i instytucje?
W dyskusji udział wzięli:
Szymon Ananicz (forumIdei Fundacji Batorego)
Jerzy Baczyński (tygodnik „Polityka”, współzałożyciel i członek zarządu Radia TOK FM)
Jan Dworak (były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Instytut Bronisława Komorowskiego)
Małgorzata Szuleka (Helsińska Fundacja Praw Człowieka)
Mirosław Wróblewski (dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO)
Prowadzenie: Edwin Bendyk (prezes Fundacji im. Stefana Batorego)
„Wielka korupcja” za unijne pieniądze? Jak ograniczyć ryzyko dla Polski i UE
W nadchodzących latach Polska będzie jednym z głównych beneficjentów wyjątkowego pod względem skali i formy mechanizmu solidarności finansowej w Unii Europejskiej. Fundusz Odbudowy i Odporności ma pomóc gospodarce europejskiej podźwignąć się z kryzysu wywołanego pandemią COVID-19. Polska otrzyma ponad 100 mld złotych w formie grantów i będzie mogła skorzystać z pożyczek na preferencyjnych zasadach. Razem z funduszami pochodzącymi z nowego budżetu unijnego, środki Krajowego Planu Odbudowy (KPO) stanowić mają koło zamachowe rozwoju gospodarczego Polski w nadchodzących latach.
Jednak Polska, a wraz z nią także Unia Europejska, stoi dziś nie tylko w obliczu kryzysu gospodarczego. Drugim – nie mniej niebezpiecznym – jest pogłębiający się kryzys rządów prawa i demokracji. Ogromne i łatwo dostępne fundusze posłużyć mogą do umocnienia praktyk i systemów niedemokratycznych. W tej sytuacji kluczowym staje się pytanie, w jaki sposób Unia Europejska będzie kontrolowała sposób dysponowania funduszami przez państwa członkowskie i jaka rolę odegrają instytucje krajowe.
Katarzyna Batko-Tołuć (Sieć Obywatelska Watchdog Polska)
Piotr Buras (Warszawskie Biuro European Council on Foreign Relations)
Jacek Karnowski (prezydent Sopotu)
Bogdan Klich (senator RP)
Jan Olbrycht (deputowany do Parlamentu Europejskiego).
Prowadzenie: Edwin Bendyk (prezes Fundacji im. Stefana Batorego)
Patronat medialny nad wydarzeniem objęła redakcja Euractiv.pl.
Zdaniem autorki istnieje potrzeba większego skoncentrowania się na ocenie szerszego obrazu przebiegu wyborów – nie tylko na samym dniu głosowania, ale też na lepszym wyjaśnieniu przez sędziów motywacji ich decyzji, mających wpływ na losy indywidualnego protestu oraz na całe wybory. Niezmiernie istotne jest też zachowanie proporcjonalności. Nie można uciec od wyjaśniania problemów ujawnionych w każdym proteście, ale też ta instytucja nie może służyć głównie do podważania demokratycznie osiągniętego rezultatu wyborów.
Oczekiwania społeczne wobec protestów są przecież wyrazem kontroli obywateli nad wyborami oraz przejawem ich udziału w tych wyborach (bo nie ogranicza się on do aktu głosowania). Krytycyzm społeczny co do zjawisk i atmosfery towarzyszących wyborom znajduje wyraz w „protestach” kierowanych do sądów. Wyborcy jednak często nie wiedzą, że dla sądu to, co oni nazywają protestem – protestem nie jest. I nie będzie jako protest oceniane.
Oczekiwania co do roli protestu kształtuje szeroka koncepcja stwierdzania ważności wyborów (art. 244 § 1, art. 324 § 1 K.W.) „po rozpoznaniu protestów”. Tymczasem w rzeczywistości nie dochodzi do rozpoznania dokumentów, które sąd kwalifikuje jako niespełniające przesłanek protestu. O ile bowiem przesłanki oceny dla uchwały walidacyjnej całość wyborów przez sąd są ujęte szeroko i mają dotyczyć „wyborów” jako całego procesu poprzedzającego głosowanie i towarzyszącego mu, o tyle przesłanki protestu wyborczego są formułowane wąsko (i odnoszą się do fragmentu całej procedury wyborczej). Co więcej, daje to pole do interpretacji idącej w kierunku formalnie zawężającym (taki legalizm formalny skutkuje pozostawieniem „protestów” bez biegu).
Coraz częściej tym, co łączy różne grupy Polaków, jest nie to, czego wspólnie pragną, ale raczej to, do kogo wspólnie czują niechęć czy wręcz nienawiść. Na tym nie da się budować. Z tego nie da się wykrzesać żadnej nadziei innej niż nadzieja na rewanż, a może nawet zemstę. Nie takiej nadziei dziś w Polsce potrzeba. Demokracja ani nie jest samoistnie oczywista, ani nie jest bezalternatywna. Demokracja zawodzi zwłaszcza tam, gdzie brakuje demokratów. Istnieje nawet szereg przykładów na to, że demokracje – całkowicie demokratycznie – potrafią popełnić samobójstwo. Jak tego uniknąć? Demokracje „bezwysiłkowe”, opierające się na czysto arytmetycznym zliczaniu głosów dla ustalenia większości, są nieodporne na różnego rodzaju wirusy. Konieczna jest nieco bardziej ambitna i bardziej kosztowna forma demokracji – wysiłkowa, ale bynajmniej nie heroiczna.
To słowa otwierające opracowanie„Inny pomysł na demokrację” autorstwa Jakuba Wygnańskiego, prezesa Fundacji Stocznia, opublikowanego 1 czerwca przez Laboratorium „Więzi”. Autor stawia fundamentalne pytania o stan polskiej wspólnoty i republiki i wychodząc od ogólnych, głębokich rozpoznań formułuje bardzo konkretne propozycje naprawy Rzeczypospolitej.
Czy diagnoza stanu polskich spraw przedstawiona w „Innym pomyśle na demokrację” dobrze opisuje rzeczywistość? Czy propozycje naprawy polskiej demokracji dobrze odpowiadają na wyzwania czasu? Jak wprowadzać je w życie? Jaka jest alternatywa?
To tylko kilka kwestii, o których Edwin Bendyk, prezes zarządu Fundacji Batorego rozmawiał z autorem „Innego pomysłu na demokrację”, Jakubem Wygnańskim oraz:
Agnieszką Graff (Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego),
Michałem Królikowskim (Wydział Prawa i Administracji Uniwersytety Warszawskiego),
Andrzejem Rychardem (Instytut Filozofii i Socjologii PAN),
Karoliną Wigurą (Wydział Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, „Kultura Liberalna”)
Edwin Bendyk – prezes Fundacji im. Stefana Batorego. Dziennikarz, publicysta i pisarz, do niedawna kierował działem naukowym tygodnika „Polityka”. Wykłada w Graduate School for Social Research PAN i Collegium Civitas, gdzie współtworzył Ośrodek Badań nad Przyszłością.
Agnieszka Graff – dr hab., amerykanistka, pisarka i publicystka, wykładowczyni Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego. Współtwórczyni Kongresu Kobiet i członkini jego rady programowej, angażowała się też m.in. w prace „Krytyki Politycznej”.
Michał Królikowski – dr hab., profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, prawnik, adwokat, w latach 2006-2011 dyrektor Biura Analiz Sejmowych, w latach 2011-2014 podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Andrzej Rychard ‒ prof. dr hab., socjolog, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk, przewodniczący Rady Fundacji im. Stefana Batorego, członek Zespołu Ekspertów Wyborczych Fundacji Batorego.
Karolina Wigura – dr hab., socjolożka, publicystka. Członkini Zarządu fundacji Kultura Liberalna. Wykładowczyni na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Członkini Rady European Council on Foreign Relations. Opublikowała książki: Wina narodów. Przebaczenie jako strategia prowadzenia polityki (2011), Wynalazek nowoczesnego serca: Filozoficzne źródła współczesnego myślenia o emocjach (2019) oraz The End of the Liberal Mind. Poland’s New Politics (2020).
Jakub Wygnański – socjolog, działacz organizacji społecznych. W latach 80. działacz „Solidarności” i Komitetów Obywatelskich. Współtwórca m.in. Stowarzyszenia na rzecz Forum Inicjatyw Pozarządowych oraz Banku Danych o Organizacjach Pozarządowych Klon/Jawor. Prezes zarządu Fundacji Stocznia.