W grudniu 2021 wspólnie z Fundacją Gospodarki i Administracji Publicznej opublikowaliśmy raport „Pokolenia. Solidarni w rozwoju” opracowany przez zespół pod kierunkiem prof. Jerzego Hausnera. Wskazujemy w nim, że dla gospodarczego i społecznego rozwoju Polski kluczowe znaczenie ma poprawa relacji międzypokoleniowych w licznych sferach życia – miejscu pracy, ochronie zdrowia, systemie emerytalnym, systemie demokratycznym. W czasie debaty przedyskutujemy z przedstawicielami świata polityki wpływ przemian demograficznych i podziałów pokoleniowych na system demokratyczny. Uważamy bowiem, że będą one w dłuższej perspektywie silniej oddziaływać na scenę polityczną niż rywalizacja PiS-u i PO, a bez demokratycznie wypracowanego konsensusu międzypokoleniowego niemożliwe będzie sformułowanie i przeforsowanie rozwiązań, których wymaga na przykład system emerytalny czy ochrona zdrowia.

Zagrożeniem dla dialogu między generacjami i dla demokratycznej reprezentacji młodych jest nie tylko zmniejszająca się liczebność młodych i idąca za tym mniejsza waga ich głosów przy urnach wyborczych, ale także podziały wewnątrzpokoleniowe. Badania pokazują, że młodzi są nie tylko bardziej rozczarowani instytucjami demokratycznymi niż reszta społeczeństwa, ale również silniej spolaryzowani. Będą więc mieć problemy z byciem usłyszanym i z jasnym sformułowaniem  interesów politycznych swojego pokolenia.

W jaki sposób zatem odbudować zaufanie młodych do demokracji przedstawicielskiej? Jak zapewnić im lepszą artykulację ich postulatów? W jaki sposób zasypywać podziały pokoleniowe, przekładające się na polaryzację polityczną?

Wprowadzenia do dyskusji wygłosili: dr hab. Agnieszka Chłoń-Domińczak (Szkoła Główna Handlowa w Warszawie) oraz dr Paweł Marczewski (forumIdei Fundacji Batorego).

W dyskusji udział wzięli:

Prowadzenie: Mikołaj Cześnik (Uniwersytet SWPS, członek Zarządu Fundacji im. Stefana Batorego).

Opublikowane niedawno wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021 skłaniają do wniosku, że nasza przyszłość już nadeszła. W ciągu dekady od ostatniego spisu ludność Polski zmniejszyła się o 332 tys. osób, czyli o 0,9%. Może się wydawać, że to niewiele, ale prognozy demograficzne, m.in. przygotowana przez Eurostat prognoza EUROPOP2019, pokazują, że w ciągu najbliższych trzech dekad ludność Polski skurczy się o blisko 3,9 mln osób, czyli o ponad 10%. Wstępne wyniki spisu pokazują, że ten proces już trwa. Przez kolejne dekady polskie społeczeństwo nie tylko będzie coraz mniej liczne, ale też coraz większą jego część stanowić będą osoby starsze.

Jak pokazują analizy zawarte w raporcie „Pokolenia – solidarni w rozwoju”, wydanym wspólnie przez Fundację Batorego i Fundację GAP, przygotowanie instytucji państwowych i społecznych do tych zmian to ogromne wyzwanie rozwojowe, do którego powinniśmy przygotowywać się już dziś. Jak sprawić, żeby młodsi i starsi pracownicy uczyli się od siebie nawzajem i współpracowali, a nie rywalizowali? Jak zapewnić odpowiednią opiekę w społeczeństwie, w którym liczba młodszych członków rodziny będzie zbyt mała wobec potrzeb rosnącej liczby seniorów wymagających wsparcia? Co zrobić, by demokratyczne wybory pozwalały na wyłonienie reprezentacji całego społeczeństwa, a nie były narzędziem narzucania woli politycznej liczniejszych starszych pokoleń coraz mniej licznym młodym?

W dyskusji udział wzięli:

Prowadzenie: Mikołaj Cześnik (Uniwersytet SWPS, członek Zarządu Fundacji Batorego)

Ostatnie trzy dekady przyniosły w Polsce bardzo istotne zmiany demograficzne – zmniejszyła się umieralność, natomiast dzietność spadła poniżej poziomu prostej zastępowalności pokoleń. W kolejnych dekadach nasze społeczeństwo będzie coraz mniej liczne, a jednocześnie coraz większy będzie w nim udział osób starszych. Według prognozy EUROPOP2019 w 2050 roku polskie społeczeństwo będzie składać się w blisko jednej trzeciej z seniorów. Tymczasem Polska już dziś nie radzi sobie z zaspokajaniem potrzeb osób starszych. Z danych zgromadzonych w projekcie badawczym SHARE wynika, że ponad 50% osób powyżej 65 roku życia deklaruje, iż pomoc, którą otrzymują, zaspokaja ich potrzeby „czasami, bardzo rzadko lub wcale”. Jeśli w systemie opieki nic się nie zmieni, liczba niezaspokojonych potrzeb opiekuńczych osób starszych i niesamodzielnych drastycznie wzrośnie.

Dlatego zespół ekspertów pod kierunkiem Ireny Wóycickiej przygotował dla forumIdei raportu W stronę sprawiedliwej troski. Opieka nad osobami starszymi w Polsce, który zawiera szczegółowe rekomendacje dotyczące reformy polskiej polityki senioralnej. Do rozmowy o wnioskach płynących z naszego raportu zaprosiliśmy przedstawicielki i przedstawicieli najważniejszych stronnictw politycznych.

Diagnozę i rekomendacje sformułowane w raporcie przedstawili:

Udział w dyskusji wzięły:

Prowadzenie: Mikołaj Cześnik (Uniwersytet SWPS, członek Zarządu Fundacji Batorego)

Demografowie są zgodni, że spadek liczby ludności i wzrost udziału seniorów w populacji Polski to proces, który w najbliższych dekadach ulegnie intensyfikacji. Czeka nas stały spadek liczby dzieci i młodzieży, zmniejszanie się wielkości populacji w wieku produkcyjnym oraz przyśpieszenie procesu starzenia się społeczeństwa. Przewiduje się, że wielkość populacji Polski zmniejszy się o prawie 4 mln osób z 37,9 mln w 2020 r. do 34,0 mln w 2050 r. W tym samym okresie udział osób powyżej 65 roku życia wzrośnie gwałtownie z 18,5% do 30,4% ogółu ludności Polski. Kierunek tych zmian demograficznych jest nieodwracalny – nie powstrzyma ich żadna, nawet najambitniejsza polityka pronatalistyczna. Jak zarządzać tymi zmianami?

Jakie zmiany w architekturze usług społecznych będą niezbędne, by zaspokoić potrzeby rosnącej liczby seniorów oraz jak sfinansować reformy, by te inwestycje zostały zaakceptowane przez resztę społeczeństwa? W jaki sposób łagodzić skutki wyludniania się i starzenia określonych regionów kraju w warunkach rosnącej konkurencji poszczególnych samorządów lokalnych o to, kto przyciągnie malejące zasoby pracy? W jaki sposób kształtować politykę migracyjną tak, by choć częściowo uzupełniać niedobór pracowników, nie dając jednocześnie pożywki populistycznym politykom rozbudzającym ksenofobiczne lęki? W jaki sposób zadbać o sprawiedliwość międzypokoleniową oraz nie zaprzepaścić energii i potencjału młodych, gdy ich głos w wyborczej arytmetyce będzie coraz mniej ważył w porównaniu z głosami seniorów?

Punktem wyjścia do dyskusji było przygotowane dla forumIdei przez prof. Irenę Kotowską opracowanie „Zmiany demograficzne w Polsce – jakie wyzwania rozwojowe przyniosą?”, którego główne tezy zaprezentowała autorka.

Udział wzięli:

Prowadzenie: Mikołaj Cześnik (SWPS Uniwersytet Humanistycznospołeczny, członek Zarządu Fundacji Batorego)

W raporcie pokazujemy jak szeroki jest wpływ statystyk demograficznych na dystrybucję środków, tworzenie strategii i planowanie inwestycji publicznych. Wyjaśniamy też dlaczego, według autorek i autorów raportu, obecny sposób pomiaru systemowo utrudnia monitorowanie kluczowych zmian zachodzących w społeczeństwie (zarówno w ujęciu krajowym jak lokalnym). Po prezentacji raportu odbędzie się dyskusja nad potrzebą i możliwymi kierunkami reformy pomiaru liczby ludności.

Seminarium poświęcone było przedyskutowaniu raportu z samorządowcami oraz przedstawicielami instytucji państwowych, ośrodków badawczych i organizacji społecznych.

Raport zaprezentował Marek Turlejski (kierownik projektu „Czy wiemy, ile nas jest?”, DataWise).

W spotkaniu udział wzięli: Anita Abramowska-Kmon (Szkoła Główna Handlowa), Piotr Arak (Polski Instytut Ekonomiczny), Karolina Banaszek (Rzecznik Prasowy Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego), Dominik Batorski (Uniwersytet Warszawski), Edwin Bendyk (prezes Fundacji Batorego), Agnieszka Chłoń-Domińczak (Komitet Nauk Demograficznych PAN), Andrzej Czajkowski (Stowarzyszenie Metropolia Warszawa), Janusz Dygaszewicz (Główny Urząd Statystyczny), Elżbieta Gołata (Komitet Nauk Demograficznych PAN, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu), Agata Górny (Ośrodek Badań nad Migracjami UW), Agnieszka Grabarczyk (koordynator zespołu ds. strategii i rozwoju miasta w Urzędzie Miasta Wrocław), Jacek Haman (Uniwersytet Warszawski), Paweł Kaczmarczyk (Ośrodek Badań nad Migracjami UW), Anna Karczmarczuk (prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Badaczy Rynku i Opinii), Bartosz Klimas („Wspólnota”), Irena E. Kotowska (Komitet Nauk Demograficznych PAN), Piotr Kosiewski (forumIdei Fundacji Batorego), Paweł Kubicki (Szkoła Głowna Handlowa), Izabela Małysz (naczelnik Wydziału Strategii Rozwoju Miasta w Urzędzie Miasta st. Warszawa), Paweł Marczewski (forumIdei Fundacji Batorego), Radomir Matczak (Związek Miast Polskich, Uniwersytet SWPS), Anna Materska-Sosnowska (członkini Zarządu Fundacji Batorego, Uniwersytet Warszawski), Iwona Matuszczak-Szulc (dyrektorka Wydziału Rozwoju Miasta i Współpracy Międzynarodowej Urzędu Miasta Poznania), Łukasz Medeksza (zastępca dyrektora Departamentu Strategii i Rozwoju Miasta w Urzędzie Miejskim Wrocławia), Olaf Osica (dyrektor Biura Strategii i Analiz w Urzędzie Miasta st. Warszawa), Kamil Przyborowski (Urząd Miasta st. Warszawa), Kamil Rakocy (krconsulting), Dominik Rozkrut (Główny Urząd Statystyczny), Karolina Rykała (Urząd Miasta st. Warszawa), Justyna Salamońska (Akademia Leona Koźmińskiego), Monika Stanny (Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa), Paweł Strzelecki (Szkoła Głowna Handlowa), Dorota Szałtys (dyrektor Departamentu Badań Demograficznych Głównego Urzędu Statystycznego), Sylwester Szczepaniak (Unia Metropolii Polskich), Magdalena Twardowska (Biuro Strategii i Analiz w Urzędzie m.st. Warszawy), Dominik Wach (Ośrodek Badań nad Migracjami UW), Maria Wasiak (Urząd Miasta St. Warszawy), Piotr Wierzchosławski (zastępca dyrektora Wydziału Strategii, Planowania i Monitorowania Inwestycji w Urzędzie Miasta Kraków), Marcin Wojdat (Unia Metropolii Polskich).

Prowadzenie: Mikołaj Cześnik (członek Zarządu Fundacji Batorego, Uniwersytet SWPS).

Ile osób mieszka w Polsce? Ilu cudzoziemców osiedliło się, a ilu Polaków wyjechało na stałe? Czy jest nas 37 czy 38 milionów? A może więcej?

W ostatnich latach doświadczaliśmy wielu zdarzeń i procesów, które w znacznym stopniu wpłynęły na sytuację oraz strukturę demograficzną Polski. Najwyraźniej widoczne zmiany dotyczą największych miast i ich obszarów metropolitalnych. Począwszy od fali emigracji zarobkowych Polaków, wyjeżdżających do pracy na Zachód po akcesji Polski do Unii Europejskiej, poprzez wewnętrzne migracje mieszkańców mniejszych miejscowości do miast i metropolii, po niespotykaną od II wojny światowej liczbę zgonów w wyniku pandemii COVID-19 czy też napływ uchodźców wojennych z Ukrainy po 24 lutego 2022 roku. Jako państwo zaczęliśmy uczestniczyć w globalnym procesie zmian demograficznych, które w związku z sytuacją geopolityczną, ekonomiczną oraz postępującym kryzysem klimatycznym w przyszłości będą przybierały na sile.

Zmiany demograficzne oraz sytuacja migracyjna w kraju i w regionie powinny (w pełni!) znajdować swoje odzwierciedlenie w danych statystyki publicznej. Jednak naszym zdaniem, obecny system pomiaru i szacowania ludności w Polsce – oparty na metodologii stworzonej w czasach, kiedy mobilność oraz homogeniczność mieszkańców naszego kraju była zgoła odmienna niż obecnie – nie przystaje do dzisiejszego obrazu społeczeństwa.

Jako Fundacja im. Stefana Batorego oraz Unia Metropolii Polskich – organizacje od przeszło 30 lat pracujące na rzecz rozwoju samorządności i budowy społeczeństwa obywatelskiego w Polsce – stale przyglądamy się danym statystyki publicznej i analizujemy je. Ze szczególną troską patrzymy na rolę jednostek samorządu terytorialnego w organizacji życia społecznego i w dostarczaniu mieszkańcom podstawowych usług publicznych na poziomie lokalnym.

Jesteśmy pewni, że z perspektywy funkcjonowania samorządów oraz instytucji i władz państwowych dostęp do danych o rzeczywistej liczbie mieszkańców jest wyjątkowo ważny. Od liczby ludności zamieszkującej wybrane terytorium zależy wiele decyzji, które mają wpływ na codzienne życie mieszkańców. Na podstawie tych danych wylicza się m.in. wysokość subwencji oświatowej dla konkretnego samorządu czy liczbę miejsc w przedszkolach, jaką trzeba zapewnić. Na tej podstawie podejmuje się również decyzje dotyczące planowanych inwestycji, polityk miejskich czy wreszcie ustala się kształt okręgów wyborczych.

Można też wskazać drugą grupę powodów, dla których Fundacja i Unia podjęły się opracowania niniejszego raportu. Obywatelki i obywatele Rzeczypospolitej potrzebują rzetelnych danych także w innej niż samorządowa działalności publicznej. Wszystkie roztropne działania obywatelskie muszą bazować na sprawdzonej, trafnej i rzetelnej informacji. Misją społeczeństwa obywatelskiego jest wspomaganie państwa, a czasami wręcz zastępowanie go (szczególnie gdy państwo sobie słabo radzi). Dotyczy to także tworzenia niezbędnej państwu i społeczeństwu wiedzy. Bliska jest nam idea citizen science, oparta na przekonaniu, że obywatele sami mogą tworzyć wiarygodną i cenną wiedzę naukową, szczególnie społeczną.

Wobec powyższych wniosków mamy przyjemność złożyć na Państwa ręce raport, w którym przede wszystkim wyjaśniamy, dlaczego warto zajmować się tematem udoskonalenia statystyki publicznej i sposobu określania liczby ludności. Przedstawiamy również możliwe do zastosowania rozwiązania oraz metody statystyczne, funkcjonujące w innych państwach.

Zapraszamy do lektury

Edwin Bendyk
Fundacja im. Stefana Batorego
Marcin Wojdat
Unia Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza

Kwestia podziału mandatów poselskich między okręgi wyborcze do Sejmu nie przyciąga takiej uwagi, jak podział mandatów między partie – nie znaczy to jednak, że nie ma ona większego znaczenia bądź że rozwiązano ją w sposób niebudzący wątpliwości. Jest dokładnie przeciwnie – przyjęte w Kodeksie Wyborczym rozwiązanie tej kwestii jest nie tylko niedoskonałe, ale – co gorsza – nie jest ono nawet stosowane poprawnie. Na skutek ignorowania przez Sejm kolejnych wniosków Państwowej Komisji Wyborczej liczba mandatów obsadzanych już w 12 okręgach jest niezgodna z zapisem Kodeksu Wyborczego. Jednocześnie nierozwiązany zostaje problem głosów z zagranicy, od ponad trzydziestu lat przypisywanych do okręgu warszawskiego (obecnie okręg 19): o ile w latach dziewięćdziesiątych ich liczba była niewielka, to obecnie ich waga powinna się przekładać na kilka mandatów poselskich których w pewnym sensie „pozbawiany” jest okręg nr 19.

Konstytucja RP w artykule 96 ust. 2 stanowi, że „wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym”, zaś w art. 97 ust. 2, że „wybory do Senatu są powszechne, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym”. Wymogi Konstytucji odnośnie do wyborów do Sejmu, w porównaniu do wymogów odnośnie do wyborów do Senatu, nakazują dodatkowo ich „równość” oraz „proporcjonalność”.

Wymóg „równości” oznacza, że na tyle, na ile to możliwe bez naruszania innych wymogów, procedura głosowania w wyborach do Sejmu winna respektować zasadę „jeden człowiek – jeden głos”, oznaczającą, że a priori siła głosu każdego wyborcy powinna być taka sama. Jeśli podział mandatów przeprowadzany jest w poszczególnych okręgach wyborczych, wymaga to, aby liczba wyborców przypadających na jeden mandat była we wszystkich okręgach jak najbardziej do siebie zbliżona.

To, że analogicznego wymogu nie sformułowano w Konstytucji odnośnie do wyborów do Senatu, stanowi konsekwencję historycznych okoliczności przywrócenia drugiej izby parlamentu w 1989 roku, kiedy – ze względu na polityczne uwarunkowania – zdecydowano o równej liczebnie senackiej reprezentacji 47 spośród 49 ówczesnych województw, mimo dużych różnic w liczbach ich mieszkańców.

W zmienionych warunkach historycznych zasadę równości wyborów do Senatu faktycznie wprowadza akt niższej rangi – art. 261 Kodeksu Wyborczego. W opracowaniu niniejszym ograniczamy się do problemu podziału mandatów w wyborach sejmowych, stąd nie będziemy tutaj poruszali ani kwestii tego, czy sformułowania art. 261 są optymalne ani czy są właściwie stosowane – poprzestajemy na zasygnalizowaniu, że również one powinny w przyszłości stać się przedmiotem uwagi.

W odniesieniu do wyborów do Sejmu, zasady mające zagwarantować równość głosów wyborców z różnych okręgów wyborczych zawarte są w artykułach 202 (określającym sposób ustalania właściwej liczby mandatów dzielonych w danym okręgu) oraz 203 Kodeksu Wyborczego (określającym procedurę korygowania podziału mandatów w przypadku zajścia zmian demograficznych, powodujących niezgodność obowiązującego podziału z zasadami art. 202 KW).

W niniejszym opracowaniu poruszone zostaną trzy kwestie, w naszej opinii wymagające pilnej reakcji ustawodawcy. Kwestie te są do pewnego stopnia niezależne – pierwsza z nich jest najprostsza, ale wymaga najszybszego załatwienia, natomiast podjęcie dwóch kolejnych wiąże się przede wszystkim z potrzebą rozważnego przeanalizowania dostępnych opcji i znalezieniem optymalnych rozwiązań prawnych.