Zmiany w ładzie międzynarodowym, które dotykają całej architektury stosunków transatlantyckich oraz redefinicji roli Unii Europejskiej w świecie, nie zaczęły się wraz z prezydenturą Donalda Trumpa. Amerykański prezydent tylko je w sposób gwałtowny przyśpieszył – pisze Bartłomiej E. Nowak na bloguIdei. Autor zauważa, że to, co kiedyś braliśmy za „wypadek przy pracy”, stało się dzisiaj „nową normalnością”, wymuszającą na Europie bolesne pożegnanie z epoką darmowego bezpieczeństwa pod amerykańskim parasolem. W świecie, w którym tradycyjna „wspólnota Zachodu” ustępuje miejsca transakcyjności i płynnym sojuszom, Unia Europejska staje przed historycznym wyzwaniem: musi przekuć swoją potęgę gospodarczą w realną „twardą siłę” i przejąć pełną odpowiedzialność za stabilność własnego kontynentu.