Uchwalona w grudniu 2024 roku ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej powstawała od co najmniej kilku lat, choć na końcowym etapie jej opracowywania nastąpiło nieoczekiwane i nieuzasadnione przyspieszenie, którego elementem było skrócenie do zaledwie kilku dni etapu publicznych konsultacji projektu. Niestety, pośpiech i brak szerokiej refleksji nad projektem dał w efekcie jego wątpliwą jakość legislacyjną. Problemy widać na wielu poziomach, ale w najtrudniejszej sytuacji znalazły się władze samorządowe, zwłaszcza gmin i powiatów. Otrzymały one dużo nowych zadań, ale regulacja dotycząca ich wykonywania przynosi więcej pytań niż odpowiedzi – pisze Dawid Sześciło na bloguIdei.