Niedawno minęły dwa lata od wyborów, w których obecnie rządzące Polską partie zapowiadały odpartyjnienie przedsiębiorstw zależnych od państwa. Obiecywały m.in. koniec traktowania Spółek Skarbu Państwa jako łupów partyjnych, konkursy na stanowiska zamiast odgórnych nominacji i jawność działań zamiast tajności. Dziś wiemy, że z tego niewiele się ziściło w zadowalającym stopniu. Wprowadzono kilka miękkich standardów, ale twardych reform instytucjonalnych –  wycinających źródła korzyści czerpanych z państwa, a nie tylko zmieniających beneficjentów – wciąż brakuje.

Wolne i uczciwe wybory są warunkiem demokratycznej legitymizacji władzy. Polki i Polacy potrzebują zaufania do procesu wyborczego, bo powszechne wybory to kluczowa instytucja pokojowego rozstrzygania rywalizacji o władzę. Powinna ona działać niezawodnie, nawet pomimo intensywnego sporu politycznego.