W ostatnich latach przetoczyła się w Polsce intensywna dyskusja dotycząca roli wolnych i niezależnych mediów jako strażników demokracji. Koncentrowała się ona jednak na mediach ogólnopolskich, pozostawiając na uboczu problem mediów lokalnych i regionalnych. Nie jest to specjalnym zaskoczeniem. Skupienie niemal wszystkich mediów w jednym mieście – stolicy państwa – sprawia, że problemy Polski lokalnej rzadko przebijają się do głównego nurtu. Kiedy w ostatnich latach ograniczana była niezależność mediów ogólnopolskich, towarzyszyły temu głośne protesty i liczne dyskusje, natomiast niezależność mediów lokalnych zanika po cichu i to sukcesywnie od lat – pisze Paweł Kubicki na bloguIdei.