Dlatego coraz częściej mówi się dziś nie tylko o obronie państwa, ale również o odporności społeczeństwa. W dokumentach NATO, Unii Europejskiej i wielu państw członkowskich pojawia się przekonanie, że zdolność do reagowania na kryzysy zależy zarówno od sprawności armii i służb, jak i od kompetencji obywateli, jakości instytucji publicznych, siły wspólnot lokalnych, poziomu zaufania społecznego czy gotowości do współdziałania.
Szczególne znaczenie ma tutaj raport przygotowany przez byłego prezydenta Finlandii Sauli Niinistö dla Komisji Europejskiej, przedstawiony w listopadzie 2024 roku. Dokument wskazuje, że Europa powinna budować bezpieczeństwo w oparciu o podejście whole-of-society i whole-of-government, angażujące całe społeczeństwo oraz różnorodne instytucje publiczne w przygotowanie do kryzysów i reagowanie na nie. W tej perspektywie bezpieczeństwo przestaje być wyłączną domeną instytucji państwowych. Staje się wspólną odpowiedzialnością administracji publicznej, samorządów, przedsiębiorców, organizacji społecznych i obywateli.
W Polsce przez wiele lat debata o bezpieczeństwie koncentrowała się przede wszystkim na kwestiach militarnych. Było to zrozumiałe, szczególnie po 2022 roku, gdy konieczne stało się szybkie wzmacnianie potencjału obronnego państwa. Jednak doświadczenia ostatnich lat pokazują, że nawet najlepiej wyposażone siły zbrojne nie są w stanie samodzielnie zapewnić bezpieczeństwa społeczeństwu. Potrzebne są sprawne instytucje publiczne, odporne społeczności lokalne, aktywne społeczeństwo obywatelskie oraz obywatele posiadający wiedzę, kompetencje i poczucie współodpowiedzialności za dobro wspólne.
Z perspektywy Fundacji im. Stefana Batorego jest to szczególnie istotne. Od lat zajmujemy się jakością państwa, funkcjonowaniem instytucji publicznych, partycypacją obywatelską oraz wzmacnianiem demokracji. W naszym przekonaniu odporność społeczna i bezpieczeństwo państwa demokratycznego nie są odrębnymi zagadnieniami. Przeciwnie, wzajemnie się warunkują. Trudno sobie wyobrazić odporne społeczeństwo bez aktywnych obywateli, zaufania do instytucji publicznych, silnych wspólnot lokalnych i zdolności do współpracy ponad podziałami. W tym kontekście pojawia się pytanie, które stało się punktem wyjścia dla niniejszego raportu: czy rzeczywiście wykorzystujemy potencjał całego społeczeństwa do budowania bezpieczeństwa i odporności?
Pytanie to prowadzi nas do kwestii udziału kobiet w systemie bezpieczeństwa i obrony powszechnej. Przez wiele dekad bezpieczeństwo było przedstawiane przede wszystkim jako domena mężczyzn – żołnierzy, funkcjonariuszy służb czy ekspertów zajmujących się obronnością. Tymczasem współczesne bezpieczeństwo obejmuje znacznie więcej niż działania militarne. Trzeba brać pod uwagę ochronę zdrowia, edukację, administrację publiczną, opiekę nad osobami zależnymi, komunikację kryzysową, przeciwdziałanie dezinformacji czy wreszcie funkcjonowanie organizacji społecznych. Są to obszary, w których kobiety odgrywają kluczową rolę, choć ich wkład rzadko bywa postrzegany jako element polityki bezpieczeństwa.
Jednocześnie kobiety coraz częściej angażują się w tradycyjnie rozumiane struktury bezpieczeństwa – służby mundurowe, Wojsko Polskie, organizacje proobronne czy działania związane z ochroną ludności. Oznacza to, że podział na „męskie bezpieczeństwo” i „kobiece bezpieczeństwo” staje się coraz mniej adekwatny do rzeczywistości. Niniejszy raport nie mówi więc wyłącznie o kobietach. Przedstawia, jak budować nowoczesny system obrony powszechnej i odporności społecznej w państwie demokratycznym. Perspektywa kobiet pozwala lepiej dostrzec ograniczenia obecnego modelu bezpieczeństwa, ale także szanse związane z pełniejszym wykorzystaniem kompetencji, doświadczeń i zaangażowania całego społeczeństwa.
Raport łączy analizę danych ilościowych, badania jakościowe, analizę dyskursu publicznego oraz przegląd polityk publicznych. Dzięki temu możliwe było spojrzenie na problem z różnych perspektyw – społecznej, instytucjonalnej, kulturowej i politycznej. Autorki i autor nie ograniczają się do diagnozy. Podejmują również próbę wskazania kierunków zmian, które mogłyby przyczynić się do budowy bardziej inkluzywnego i skutecznego systemu bezpieczeństwa.
Mam nadzieję, że raport stanie się przyczynkiem do szerszej debaty o przyszłości bezpieczeństwa w Polsce. Debaty wykraczającej poza pytania o wielkość armii czy poziom wydatków obronnych. Debaty o tym, jak budować odporność społeczną, wzmacniać gotowość obywateli i obywatelek do reagowania w sytuacjach kryzysowych i jak tworzyć instytucje zdolne do współpracy ze społeczeństwem, a nie tylko do działania w jego imieniu.
Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie raportu. Szczególne podziękowania kieruję do autorek i autora poszczególnych rozdziałów: Weroniki Grzebalskiej, która podjęła się również redakcji całego raportu, Małgorzaty Kopki-Piątek, Aleksandry Jaworskiej-Surmy, Marcina Kotrasa oraz wszystkich pozostałych osób współtworzących ten projekt badawczy, również w charakterze życzliwych, ale wymagających recenzentów. Dziękuję za połączenie różnych perspektyw badawczych, gotowość do prowadzenia niełatwych dyskusji oraz konsekwentne poszukiwanie odpowiedzi na pytania wykraczające poza utarte schematy myślenia o bezpieczeństwie.
Dziękuję również wszystkim uczestniczkom i uczestnikom badań, ekspertkom i ekspertom konsultującym to opracowanie oraz osobom, które dzieliły się swoimi doświadczeniami i uwagami na kolejnych etapach prac. Mam nadzieję, że przedstawione w raporcie ustalenia i rekomendacje będą przydatne zarówno dla administracji publicznej oraz służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, jak i dla samorządów, organizacji społecznych, środowisk eksperckich oraz wszystkich osób zainteresowanych budową odpornego, demokratycznego państwa.
Krzysztof Izdebski