Analiza autorstwa Marka Ziółkowskiego (dyplomaty, ambasadora RP w Kijowie w latach 2001-2005) stanowi krytyczne rozliczenie polskiej polityki udzielania i komunikowania pomocy dla Ukrainy po pełnoskalowej agresji Rosji w 2022 roku. Autor wskazuje na drastyczny kontrast między wielkim, bezinteresownym zrywem społecznym oraz pozycją lidera pomocy w latach 2022–2023 a późniejszym wyhamowaniem wsparcia państwowego, relatywizowaniem pomocy na potrzeby polityki wewnętrznej, żądaniami wdzięczności i dystansowaniem się Polski wobec walczącej Ukrainy.
Marek Ziółkowski dowodzi, że Polska – poprzez błędy metodologiczne, manipulacje statystyczne, brak przejrzystości oraz instrumentalne traktowanie tematu – utraciła status kluczowego dawcy pomocy i strategicznego lidera w relacjach z Ukrainą, przechodząc z pozycji solidarności do wąsko pojętego, nierzadko iluzorycznego realizmu.
Tymczasem udzielanie pomocy jest jednym z narzędzi polityki zagranicznej państwa – dobrze znanym, ustandaryzowanym i często bardzo skutecznym. „Pomoc ma sens, jeśli służy beneficjentowi, a satysfakcją donora ma być przekonanie, że beneficjent pomoc właściwie spożytkował. Opinia, że Ukraińcy (szczególnie żołnierze na froncie) pomoc naszą i innych donorów właściwie wykorzystali i wykorzystują, jest dobrze uzasadniona. Pomocy udzielamy jakiemuś krajowi czy podmiotowi i to przede wszystkim ów beneficjent ma coś dzięki tej pomocy osiągnąć czy zrobić. Jego wdzięczność lub inne gesty nie powinny mieć tu większego znaczenia, chociaż ze strony ukraińskiej są one już rutyną politycznej poprawności wobec Polski” – pisze Marek Ziółkowski.