Magdalena M. Baran, Joanna B. Bednarek, Cezary Boryszewski, Mateusz Burzyk, Przemysław Gębala, Sylwia Góra, Karol Grabias, Tomasz Kasprowicz, Urszula Kifer, Piotr Leszczyński, Ernest Małkiewicz, Bogna Świątkowska, Mariusz Urbanek, Agnieszka Wiśniewska
Bilans idei to nieformalny początek poszukiwań książki-laureatki kolejnej edycji Nagrody im. Marcina Króla, przyznawanej co roku za najlepszą polską książkę wprowadzającą nowe idee i sposoby myślenia. Nagrodę tę Fundacja im. Stefana Batorego ustanowiła w 2022 roku, by przeciwdziałać deficytowi nowych pojęć w polskiej debacie intelektualnej i promować refleksyjne, pogłębione, konceptualne interpretacje naszej rzeczywistości.
W piątym roku funkcjonowania Nagrody na Bilans idei składają się trzy elementy, co czyni go całkiem złożonym i, mamy nadzieję, interesującym ćwiczeniem w kategorii noworocznych podsumowań, spisów, rachunków sumienia oraz rozeznań. Pierwszym z tych elementów jest debata Książki znaczące, do której co roku zaraz po święcie Trzech Króli zapraszamy pisma i portale kształtujące polską debatę publiczną, by wspólnie dokonać bilansu idei za mijający rok. Rozmawiamy o tym, jakie książki były w tym czasie dla różnych środowisk wydarzeniem intelektualnym, skłaniały do namysłu, refleksji, a może nawet do rewizji poglądów. Każdą z zaproszonych redakcji prosimy o przedstawienie własnej listy trzech książek polskich autorów i autorek oraz trzech przekładów wydanych w minionym roku.
Ćwiczeniem Bilansu idei jest też – to drugi element – niniejsza krótka ankieta, którą kierujemy do osób reprezentujących redakcje zaproszone do debaty Książki znaczące. Pytamy w niej o idee i pojęcia najczęściej pojawiające się w polskich dyskusjach 2025 roku oraz o te, które zostały przeoczone, przemilczane lub nawet wyparte z naszej społecznej świadomości.
Trzecim narzędziem Bilansu idei jest otwarty formularz, przez który każdy może zgłosić swoje rekomendacje ważnych polskich książek opublikowanych w mijającym roku. W ten sposób obok listy dzieł istotnych dla redakcji (zazwyczaj około 30 tytułów) powstaje dłuższa lista książek polecanych przez publiczność (najczęściej około 70 pozycji).
The history of civic activity in Poland in 2015–2023 – when the United Right coalition, led by the national-conservative Law and Justice (PiS) party, was in government for two parliamentary terms – is a story of
perseverance in the face of adversity and increasingly difficult conditions. It is a story of building competence and resilience in times of great crises: the COVID-19 pandemic, large-scale migration triggered
by Russia’s full-scale invasion of Ukraine, and actions by the authorities that violated the fundamental rights of citizens and necessitated effective resistance. It is also a chronicle of civil society organisations
gaining increasing public trust and recognition, as well as the emergence of completely new networks of cross-sector cooperation and previously unknown forms of civic self-organisation.
The most important change, as emphasised by almost everyone who agreed to be interviewed for this publication,1 was the emergence of new areas of cooperation between grassroots organisers and those involved in more formal structures, such as third-sector associations and foundations.
The subsequent social mobilisation culminated in the United Right government losing power in the parliamentary elections on 15 October 2023, amid record voter turnout. That turnout was achieved mainly as a result of mobilising people who were undecided on voting until the last moment, or who had previously been less interested in politics or discouraged from participating in it.
How did this happen? At what points did citizens lose trust in the Polish state and decide that they had to start keeping a close eye on those in power? How were new forms of cooperation built between citizens and civil society organisations? And what were the actual achievements of civic power?
Mały krok do przodu. Raport Obywatelskiego Forum Legislacji z pierwszych dwóch lat X kadencji Sejmu
Obywatelskie Forum Legislacji od 16 lat analizuje proces prawotwórczy pod kątem jego przejrzystości oraz tego, w jakim stopniu umożliwia udział obywateli i organizacji w tworzeniu powszechnie obowiązujących przepisów. XVI raport OFL podsumowuje obserwację stanowienia prawa w pierwszych dwóch latach funkcjonowania nowej koalicji rządzącej. Dostarcza tym samym odpowiedzi na pytanie, czy lata 2023–2025 przybliżyły polskie prawodawstwo do standardów demokratycznego państwa prawa, czy też część szkodliwych praktyk poprzedniej kadencji jedynie zmieniła formę, a nie treść. Oprócz informacji statystycznych i szerokiej analizy charakterystycznych dla prawodawstwa dwóch ostatnich lat zjawisk autorzy proponują również konkretne rekomendacje, których wdrożenie poprawi jakość procesu legislacyjnego.
Główne ustalenia OFL dotyczące procesu legislacyjnego w latach 2023-2025:
W pierwszym roku kadencji uchwalono 81 ustaw, z czego 74 weszły w życie – to najniższy wynik od 18 lat. Oznaczało to zauważalne wyhamowanie nadprodukcji prawa w porównaniu z wcześniejszymi kadencjami.
W drugim roku uchwalono już 223 ustawy (w obiegu prawnym znalazło się 206), co oznacza ponad trzykrotny wzrost aktywności legislacyjnej. Głównym czynnikiem wzrostu była szeroka akcja deregulacyjna – do listopada 2025 roku przyjęto 51 ustaw deregulacyjnych.
Projekty rządowe pozostawały dominującym źródłem legislacji: w pierwszym roku uchwalono 58, a w drugim 178 ustaw rządowych. Projekty posłów koalicji doprowadziły do przyjęcia odpowiednio 11 i 22 ustaw.
Opozycja wnosiła liczne projekty, lecz ich skuteczność była minimalna: (1) klub Prawa i Sprawiedliwości złożył 54 projekty, uchwalono trzy; (2) Konfederacja: 25 projektów, uchwalono zero; (3) Razem: dwa projekty, uchwalono zero. Dane te wskazują na bardzo niski poziom współpracy między większością a opozycją i silną polaryzację parlamentarną.
Tempo prac rządowych wyraźnie przyspieszyło – 101 ze 178 projektów rządowych uchwalonych przez Sejm w ogóle nie konsultowano, a kolejne 59 konsultowano przez nie więcej niż 14 dni. Średni czas konsultacji wynosił zaledwie 13 dni, mimo obowiązujących standardów 21-dniowych.
Rząd często korzystał z trybu odrębnego, który ogranicza lub pomija standardowe elementy procesu. Najczęściej dotyczyło to ustaw deregulacyjnych – 33 z 51 powstało przy wykorzystaniu trybu odrębnego, w tym 18 bez przeprowadzenia jakichkolwiek konsultacji.
Na etapie sejmowym, mimo zmian regulaminowych, znacząca część ustaw była procedowana w trybie przyspieszonym. W drugim roku aż 29 projektów przeszło przez trzy czytania w czasie poniżej czterech dób – w tym przypadki skrajne, jak ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii (OZE) (25 godzin) czy Kodeks pracy (mniej niż 12 godzin)
Znaczące postępy odnotowano w obszarze konsultacji projektów poselskich: dzięki obowiązkowym 30-dniowym konsultacjom, wprowadzonym 31 października 2024, w ciągu roku skonsultowano 139 projektów. Konsultacje cieszyły się dużym zainteresowaniem – np. projekt regulujący badania posiadaczy broni zgromadził 20 898 uczestników, a projekt o transparentności cen mieszkań – 6201.
Mimo dużej partycypacji wyniki konsultacji nie wpływały na tekst projektów przed pierwszym czytaniem – wszystkie trafiały na posiedzenie Sejmu w wersji sprzed konsultacji. Zmiany wprowadzano dopiero na etapie komisji, co ogranicza wagę konsultacji w procesie stanowienia prawa.
Ustawy deregulacyjne, choć nastawione na upraszczanie systemu, często procedowano w sposób nadmiernie szybki i powierzchowny, co groziło obniżeniem jakości prawa. Podczas posiedzeń Komisji ds. Deregulacji zdarzało się rozpatrywać cztery projekty w 60 minut, co uniemożliwiało
pogłębioną analizę skutków i dyskusję z interesariuszami.
Pozytywnie należy ocenić ograniczenie zjawiska bajpasowania. Z 25 projektów poselskich koalicji tylko pięć budziło podejrzenia przygotowania w resorcie, co jest znaczącą poprawą w porównaniu z poprzednią kadencją, gdy projekty poselskie większości rządzącej często były zastępowane przez projekty rządowe.
Przełomowe znaczenie miało wprowadzenie obowiązkowych Ocen Skutków Regulacji (OSR) dla projektów poselskich – Kancelaria Sejmu przygotowywała je w sposób rzetelny i pogłębiony, często w formie obszernych analiz, co wzmacniało merytoryczną jakość procesu w części parlamentarnej.
Więcej o Obywatelskim Forum Legislacji oraz poprzednie raporty: na stronie.
17.01.2022 Warszawa Sejm fot. Jacek Dominski/REPORTER
Як Польща, так і Україна – зацікавлені у якомога кращому розвитку співпраця. Проте, не можна забувати про умови, які цю співпрацю формують. Переконання, що заради чітко визначеної та спільної стратегічної мети ці умови можна оминути та забути про асиметрію, яка виникає з різного бачення ресурсів, якими володіють обидві держави – було б небезпечною ілюзією. Набагато кращим способом упоратися з викликами є чесний аналіз і максимально точне представлення складності польсько-українських відносин. Тільки знання побудовані на фактах, а не на ілюзіях, дозволяють вибудовувати ефективні взаємні відносини.
Фундація імені Стефана Баторія вже багато років керується цією засадою, здійснюючи діяльність на користь польсько-українських відносин. Від початку повномасштабної війни ми інтенсифікували цю роботу, підготувавши, зокрема, низку аналітичних звітів, створених експертними командами з Польщі та України. Ця збірка текстів, що є спробою підсумувати польсько-українські відносини від 2022 року, є результатом застосування саме такого підходу — представлення обох перспектив одночасно. Вона містить аналіз еволюції взаємних відносин у сфері війська й оборонної промисловості, зовнішньої політики, міграції та інтеграції, економіки й торгівлі, культури й пам’яті, а також суспільної думки. Показуючи в одному виданні польську й українську перспективи, ми відкриваємо їхню асиметричність. Навіть якщо в багатьох випадках ми не можемо зменшити цю асиметрію, ми повинні намагатися її зрозуміти.
Автори: Едвін Бендик, Євген Магда, Любов Акуленко, Марія Голубицька, Міхал Потоцький, Михайло Гончар, Олександра Булана, Павло Лакійчук, Сергій Герасимчук, Сергій Сидоренко, Сніжана Дяченко, Томаш Савчук, Яцек Сєвєра
6 sierpnia 2026 roku opublikowaliśmy na naszych stronach analizę autorstwa ambasadora Marka Ziółkowskiego „Polska pomoc dla Ukrainy. Nagie fakty i gorzka diagnoza”. Tekst ten stanowi omówienie polskiej polityki udzielania i komunikowania pomocy dla Ukrainy po 2022 roku. Dr Daniel Szeligowski odniósł się obszernie na portalu X do tej publikacji wskazując m. in., że krytyka raportu KPRM „Polska Pomoc Ukrainie 2022-2023” jest niesłuszna, a kwestionowana przez amb. Ziółkowskiego metodologia zestawiania skumulowanej pomocy dla Ukrainy od początku wojny z PKB z roku 2021 jest często stosowana, np. w wyliczeniach Biura Analiz Parlamentu Europejskiego.
Dziękując za to ważne uzupełnienie publikujemy poniżej odpowiedź autora analizy.
Oddaję pełen szacunek wszystkim wyliczonym przez Pana Daniela Szeligowskiego instytucjom i indeksom, które wykorzystują rok 2021 jako bazę do przedstawiania różnych zjawisk.
Należy jednak zwrócić uwagę, że opisując zarówno publikację Kancelarii Prezydenta RP, jak i świetny raport „Polska Pomoc Ukrainie 2022-2023” Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zwracam uwagę, że taki sposób prezentacji danych może zostać wykorzystywany do tworzenia pozytywnego efektu wizerunkowego – poczynając chociażby od podstawowych grafik informujących o udzielonym wsparciu. Umożliwia to, paradoksalnie, niczemu niewinna metodologia Kiel Institute. Standardowy zwyczaj wyrażania procentowego udziału jakiegoś procesu gospodarczego w stosunku do PKB z roku, w którym się ten proces wydarzył (np. wydatki na zdrowie) umożliwia natomiast czytelnikom – nie wyłącznie ekspertom – poznanie realnej skali wydatków podniesionych w danym okresie. Jeżeli przyjmie się ten sposób prezentacji danych, to zamiast 3,82% PKB, które prezentuje raport KPRM, pojawia się 1,7%. To wciąż ta sama kwota – 25 mld euro – tylko w pierwszym przypadku odniesiona do 2021 roku, w drugim do okresu, w którym rzeczywiście została wydana, czyli lat 2022-2023.
Dr Szeligowski trafnie wskazuje, że metodologia oparta wykorzystaniu jako bazy porównań PKB z 2021 r. jest stosowana przez Kiel Institute oraz inne instytucje międzynarodowe. Nie jest więc przedmiotem mojego zarzutu sama ta metodologia. Moja krytyka dotyczy potencjału jej wykorzystania w komunikacji skierowanej do opinii publicznej. W dokumentach służących rozliczaniu polityki państwa bardziej przejrzyste byłoby równoległe przedstawienie wydatków w odniesieniu do PKB lat, w których zostały one poniesione. Innymi słowy, metodologia Kiel Institute jest właściwa dla porównań międzynarodowych, ale niekoniecznie najbardziej czytelna z perspektywy krajowej komunikacji publicznej
Główna „niesprawiedliwość”, jaka według Pana Szeligowskiego spotyka raport KPRM z mojej strony to zarzut „celowej manipulacji danymi, żeby zawyżyć skalę pomocy dla Ukrainy”. Podkreślam, że w żadnym akapicie raportu nie obniżałem, ani też nie zwiększałem podstawowej kwoty pomocy tam zaprezentowanej – 25 mld euro.
W raporcie apeluję natomiast, by instytucje publiczne, relacjonujące wydatki na pomoc dla Ukrainy czy pomoc rozwojową uzgadniały formułę swoich raportów. Podsumowując, nie twierdzę, że KPRM zastosował nieuznawaną metodologię. Twierdzę natomiast, że w komunikacji publicznej warto prezentować dane w sposób maksymalnie czytelny dla odbiorcy, a więc także w odniesieniu do PKB lat, w których wydatki faktycznie poniesiono. Pozwoliłoby to uniknąć nieporozumień i zwiększyłoby porównywalność z innymi wydatkami publicznymi
Ilustrację tego, że jak najbardziej, i przed, i po 2021 roku można odnosić (procentowo) wydatki na pomoc do roku, w którym zostały poniesione, stanowi standardowy i choćby z tego powodu przejrzysty diagram przygotowany przez MSZ RP: