Demokratyzacja polityki i partii politycznych

Polacy nie ufają partiom politycznym. Nie różnią się pod tym względem od obywateli wielu innych państw, również tych zamożniejszych i posiadających dłuższą historię nieprzerwanego działania instytucji demokratycznych. Jednak narzekanie na „upartyjnienie” współgra w polskim życiu publicznym z wyjątkowo niskim odsetkiem członkostwa w partiach i utrzymującą się od lat dużą liczbą obywateli, którzy nie czują się reprezentowani przez żadne ugrupowanie. Jak w tych szczególnie niesprzyjających okolicznościach zreformować partie, tak by odzyskać dla demokracji jedną z fundamentalnych instytucji politycznych?

Partie polityczne a jakość polskiej demokracji

W latach 2014-2015 przeprowadziliśmy cykl seminariów „Partie polityczne a jakość polskiej demokracji”. W spotkaniach uczestniczyli eksperci, politycy, przedstawiciele organizacji pozarządowych i mediów. Dyskusje dotyczyły: finansowania partii z budżetu państwa i reguł ich rozliczania, polepszania jakości programów partyjnych (m.in. wzmocnienia finansowania zaplecza intelektualnego), problemów przywództwa oraz sposobów komunikowania się partii ze społeczeństwem (m.in. podczas kampanii wyborczych). Wnioski z dyskusji znalazły się w raporcie Pawła Marczewskiego Partie polityczne a jakość polskiej demokracji opublikowanym w kwietniu 2017 r.

Finanse polskich partii

Partie polityczne w Polsce od dwudziestu lat cieszą się przywilejem finansowania ze środków publicznych. Dotychczas wydawało się, że podstawową przyczyną nierówności w sytuacji finansowej partii różnej wielkości jest 3% próg poparcia uprawniający do otrzymywania subwencji.

W 2016 i 2017 roku przeprowadziliśmy szczegółowe badanie finansów partii politycznych w Polsce, skupiając się na różnych strumieniach publicznych pieniędzy płynących na działalność partii. Było to unikalne przedsięwzięcie, gdyż dostępne analizy koncentrują się na przede wszystkim na subwencjach. Nasi ekserci przeanalizowali nie tylko fundusze publiczne przekazywane każdej partii, która w wyborach parlamentarnych przekroczy próg 3%, ale także finansowanie działalności partii przez Sejm, Senat i Parlament Europejski.

Nasze badanie pokazało, że partie parlamentarne są wyraźnie uprzywilejowane względem pozostałych ugrupowań. Sprzyja temu odrębny mechanizm finansowania biur parlamentarzystów, klubów i kół poselskich, które co prawda formalnie nie są organizowane przez partie, ale w praktyce w społecznościach lokalnych pełnią funkcję „partyjnej infrastruktury”. Strumień środków publicznych płynący z Parlamentu jest znacznie większy niż wsparcie finansowe uzyskiwane przez partie w ramach subwencji czy dotacji. W roku 2015 łączna wysokość subwencji przyznanych partiom wyniosła 53,8 mln. Wsparcie na prowadzenie biur poselskich i senatorskich 77,2 mln, na kluby i koła poselskie i senatorskie dodatkowe 10,5 mln. Co ważne, pieniądze te podlegają tylko powierzchownej kontroli Kancelarii Sejmu i Senatu.

Raport Finanse polskich partii podsumowuje doświadczenia z obowiązującym w Polsce systemem finansowania partii politycznych, partyjnych komitetów wyborczych, biur parlamentarzystów i klubów parlamentarnych. Zawiera także szczegółową analizę wydatków partii politycznych oraz rekomendacje autorów.

20 listopada 2017 w Fundacji im. Stefana Batorego odbyła się debata "Nasze problemy z partiami". Podstawę do dyskusji stanowiły raporty "Partie polityczne a jakość polskiej demokracji" oraz "Finanse polskich partii". Zapis spoktania: http://bit.ly/Nasze_problemy_z_partiami

Rekomendacje

Zdaniem ekspertów Fundacji im. Stefana Batorego finansowanie z budżetu państwa partii politycznych jest dobrym rozwiązaniem. Gwarantuje to większą niezależność partii od różnych grup interesów, chroni przed systemem, w którym partie popierane przez osoby mniej zamożne są w trudniejszej sytuacji finansowej. Konieczne są jednak prace nad poprawą obecnego modelu, biorąc pod uwagę fakt, że wartością jest jawność finansowania polityki, ale również wewnętrzna autonomia partii.

Niezwykle istotne jest, aby partyjne fundusze (w głównej mierze publiczne) podlegały odpowiedniej kontroli. Obecne przepisy większy nacisk kładą na stronę rachunkową sprawozdań, nie dając możliwości merytorycznej kontroli wydatków. Kolejnym postulatem jest pełna jawność czyli obowiązek digitalizacji sprawozdań finansowych partii politycznych i komitetów wyborczych. Podstawowe dokumenty powinny być dostępne w Internecie, a najlepiej gdyby partie zostały zobowiązane do ujawniania regularnie w serwisach BIP (Biuletynach Informacji Publicznej) określonych ustawą przychodów (np. darowizn przekraczających limit) oraz odpowiednio opisanych wydatków. Takie rozwiązanie znacząco ułatwiłoby i spopularyzowało kontrolę finansowania partii politycznych przez obywateli i media. Bardzo ważną kwestią, która powinna stać się dobrym obyczajem, byłoby także sporządzanie i publikowanie sprawozdań merytorycznych pokazujących na co partia wydała pieniądze. Byłby to gest świadczący o szacunku dla obywateli, krok w stronę ograniczania powszechnej niechęci do finansowania partii z publicznych środków.

Co myślą obywatele?

Skojarzenia z hasłem „pieniądze dla partii z budżetu” są od lat negatywne. W badaniu przeprowadzonym przez CBOS na zlecenie Fundacji w 2016 roku zaledwie 16% respondentów opowiedziało się za taką formą finansowania polityki. Zdecydowana większość, 67% respondentów uważa, że partie powinny utrzymywać się przede wszystkim ze składek członków i sympatyków. Eksperci sprawdzili czy jest szansa na zmianę takiego nastawienia. W 2017 we współpracy z CBOS przeprowadzili eksperyment sondażowy, który pokazał, że obywatele są otwarci na argumenty.


Copyright © Fundacja Batorego
Drukuj stronę
Do góry