Polska po katastrofie. Państwo-społeczeństwo-polityka

7 kwietnia 2011

I
Co nowego wiemy o państwie ?

Jak instytucje państwa poradziły sobie w obliczu katastrofy smoleńskiej, a później wielkiej powodzi. Czy państwo okazało się sprawne czy wręcz przeciwnie – ujawniły się jego braki i niedostatki. A jeżeli tak, to jakie?

Wystąpienia: Aleksander Hall (Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie), Rafał Matyja (Wyższa Szkoła Biznesu — National-Louis University w Nowym Sączu), Andrzej Rychard Instytut Filozofii i Socjologii PAN), Wiesław Staśkiewicz (Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego), Mirosław Wyrzykowski (Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego).

II
Co nowego wiemy o społeczeństwie?

Co powiedziały wydarzenia ubiegłego roku? Co ujawniły? Czy dowiedzieliśmy się czegoś nowego o polskim społeczeństwie? Czy można mówić o jakiś znaczących i trwałych zmianach? Wystąpienia: Henryk Domański (Instytut Filozofii i Socjologii PAN), Mirosława Grabowska (dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznej, Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, Anna Giza-Poleszczuk (Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, Pracownia Badań i Innowacji Społecznych Stocznia), Ireneusz Krzemiński (Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego), Janusz Reykowski (Szkoła Wyższej Psychologii Społecznej).

III
Katastrofa i polityka

Zmiany podziałów politycznych i ideologicznych. Narracje i jej przekształcenia : o 20-leciu, rządach PiS i PO, katastrofie i ostatnim roku. Ewolucja polityki a na tym tle głębsze procesy w gospodarce, sytuacji w świecie, zmiany społeczne.

Wystąpienia: Dariusz Gawin (Instytut Filozofii i Socjologii PAN), Maciej Gdula („Krytyka Polityczna”, Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego ), Robert Krasowski (miesięcznik „Europa”, Fundacja im. Immanuela Kanta), Radosław Markowski (Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie, członek Zarządu Fundacji Batorego).

Prowadzenie obrad: Jacek Kochanowicz (Wydział Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, członek Zarządu Fundacji Batorego), Aleksander Smolar (prezes Fundacji Batorego)

Pełny zapis dźwiękowy konferencji:

część 1 [MP3 35MB],

czas trwania: 1 godz. 52 min.

część 2 [MP3 35MB],

czas trwania: 1 godz. 57 min.

część 3 [MP3 36MB],

czas trwania: 2 godz. 00 min.

Tezy


Katastrofa 10 kwietnia 2010 i wydarzenia, które po niej nastąpiły sprawiły, że pojawiły się dramatyczne pytania dotyczące polskiej polityki, państwa i społeczeństwa.

Po krótkim okresie emocjonalnej jedności w okresie żałoby i relatywnie pokojowego przebiegu prezydenckiej kampanii wyborczej, nie tylko utrwaliły się dotychczasowe podziały polityczne, ale mamy do czynienia z radykalną polaryzacją, z retoryką wrogości i odmową współpracy z oponentami, a nawet głosami, które poddają w wątpliwość legitymizację władz RP.

Po 10 kwietnia rozpoczęła się dyskusja o stanie państwa. Niektórzy podkreślali jego sprawność, wiążąc tę ocenę z udanym procesem sukcesji władzy i zachowania stabilności państwa. Inni podkreślają raczej jego słabość, która miała się ujawnić w czasie katastrofy, później zaś coraz częściej wskazywano na sam sposób organizacji lotu oraz radzenie sobie z konsekwencjami katastrofy.

Przed katastrofą smoleńską można było odnieść wrażenie, że w wyniku poczucia stabilizacji, względnie łagodnego przebiegu kryzysu, zadowolenia ze skutków przystąpienia do Unii Europejskiej, słabną konflikty społeczne i ostre podziały polityczne. Jednak po 10 kwietnia, a zwłaszcza po wyborach prezydenckich i „walce o krzyż”, zaczęły się pojawiać odmienne interpretacje, które podkreślają głębię podziałów. Mówi się nawet o odrębności dwóch społeczeństw, dwóch kultur, dwóch mentalności i wrażliwości w ramach polskiego społeczeństwa.

Rocznica wydarzeń sprzed roku stwarza dogodną okazję, aby z perspektywy spojrzeć na stan Polski: na przemiany jakie zaszły w ostatnich dwudziestu latach jak i zmiany, które dokonały się w ostatnim roku.

Aleksander Smolar

Relacja z debaty


Jacek KochanowiczW obliczu katastrofy smoleńskiej i wielkiej powodzi państwo polskie generalnie zdało egzamin. Najlepiej spełniało swe funkcje, gdy podstawą działania była improwizacja i środki oparte na zaufaniu, zaniedbało zaś przestrzegania procedur i nie wdrożyło mechanizmów, które mogłyby zapobiec dramatycznym wydarzeniom na przyszłość - ocenili uczestnicy konferencji zorganizowanej przez Fundację im. Stefana Batorego. W społeczeństwie polskim socjologowie nie dostrzegli istotnych zmian, wywołanych tragedią smoleńską, która w ich ocenie po krótkim okresie poczucia jedności i solidarności uwydatniła jedynie wcześniejsze podziały. O petryfikacji stanu sprzed katastrofy mówiono także w kontekście sytuacji politycznej, przyznając, że katastrofa smoleńska nie odegrała znaczącej roli z punktu widzenia jej dynamiki. Skrajnie postrzegano konflikt polityczny, widząc w nim albo wojnę domową między dwoma głównymi ugrupowaniami, albo symbiozę wrogich sił.

I
Co nowego wiemy o państwie?

Paneliści, Sesja IAndrzej Rychard uznał, że ani w wyniku katastrofy smoleńskiej, ani powodzi „nie odebraliśmy radykalnie nowej lekcji na temat działania państwa”, które stosunkowo źle zadziałało przed wydarzeniem nadzwyczajnym, dość dobrze bezpośrednio po nim i znowu relatywnie słabiej w dłuższej perspektywie po wydarzeniu. Fluktuacja ocen zależy od tego, „jakie czynniki sprawowania władzy i organizowania rzeczywistości państwo uruchamia”. Zdaniem profesora mechanizm był podobny w wypadku obu tragedii. Państwo okazywało się słabsze, kiedy uruchamiało „twarde instytucjonalne procedury”, a działało sprawnie, stosując „czynniki należące do repertuaru soft power”, przy próbach mobilizacji nadzwyczajnej lub opartej na kapitale zaufania. Lepiej radziło sobie z reagowaniem na problem niż z procedurami, które zmniejszają ryzyko jego powstania. Przy czym okazało Aleksander Hallsię, że państwo często działało dobrze wbrew istniejącym procedurom. „To pokazuje generalną słabość instytucjonalną państwa” – ocenił Rychard. W jego opinii ważne jest, aby kapitału ujawnionego w obliczu narodowego dramatu „nie traktować jako alternatywnego wobec kapitału instytucjonalnego i procedur trwałych, norm i reguł postępowania, żeby jedno potrafiło się dodawać do drugiego”. „Każde państwo, aby było skuteczne, musi znaleźć konieczną równowagę między tymi dwoma czynnikami” – podkreślił. Zastrzegł przy tym, że lepsza ocena działania państwa polskiego w sytuacjach nadzwyczajnych niż zwyczajnych jest „trywialna i powiela stereotyp, choć mocno osadzony w prawdzie”. Ale dzięki niej można próbować uzasadnić bardziej systematycznie intuicyjne oceny.

Rafał MatyjaPodkreślając godne uczczenie ofiar katastrofy smoleńskiej Aleksander Hall ocenił, że „przed tragedią narodową państwo polskie w ważnych swoich strukturach zawiodło”. Wskazał na brak wyobraźni, beztroskę, łamanie procedur i nastawienie wyrażane hasłem „jakoś to będzie”. Zastrzegł przy tym, że „nic nie pozwala przyjąć tezy, że katastrofa smoleńska nie wydarzyłaby się, gdyby u władzy było PiS”. „To nie państwo polskie pod rządami PO zawiodło, ale są to błędy czy praktyki, które występowały także za rządów PiS” – zaznaczył.

O haśle „jakoś to będzie” mówił też Rafał Matyja, który jednej z przyczyn katastrofy smoleńskiej upatruje w „zgodzie na bylejakość państwa”. „Nie wynika ona z przekonań politycznych, ale z nawyków kulturowych, nie tylko w administracji państwowej, ale w całym życiu publicznym” – podkreślił. Jak zaznaczył, źródłem kulturowego sprzeciwu wobec Andrzej Rychardsilnego, sprawnego państwa mogą też być obawy przed naruszeniem interesów, korporacyjnych lub prywatnych, w sytuacji, gdy będą egzekwowane właściwe standardy. Najsłabsze są motywy ideologiczne, czyli obawa przed hasłem silnego państwa jako takim. Matyja podkreślił, że po katastrofie smoleńskiej nie poczyniono istotnych, społecznych i politycznych konkluzji dotyczących słabości państwa, podobnie jak stało się po aferze Rywina. Według niego politycy są bowiem bezradni wobec kulturowej dominacji sił akceptujących bylejakość. Nie uruchomił się „apetyt na lepsze państwo”, ani w środowiskach opiniotwórczych, ani w szerszej opinii publicznej, gdyż zmiana „nie ma dzisiaj ani legitymizacji społecznej, ani politycznej”. „W imię zmiany politycy nie są w stanie zawrzeć żadnego kompromisu ponad głównym podziałem, to było widać i w postępowaniu Mirosław WyrzykowskiPiS, i PO. Państwo zostało potraktowane jako zobowiązanie słabe. (…) Społeczeństwo myśli podobnie: wzmocnienia, usprawnienia państwa nie chcą, nie chcą zapłacić rachunku za państwo, które będzie mniej byle jakie” – ocenił politolog. Jego zdaniem po katastrofie smoleńskiej niewiele nowego dowiedzieliśmy się państwie. Ujawniło się jedynie, że „państwo łatwo przechodzi te testy, w których samo jest arbitrem”.

Zastrzeżenie do sformułowania użytego przez Rafała Matyję zgłosił Aleksander Hall, który uważa, że nie należy nazywać państwa polskiego byle jakim. Według niego można raczej mówić o „przyzwoleniu w pewnych segmentach działania państwa na bylejakość”. Prof. Rychard zastanawiał się, czy na uwarunkowania kulturowe, o których mówił Matyja, można Wiesław Staśkiewiczwpływać za pomocą zmian instytucjonalnych, czy też na zawsze pozostaniemy ich niewolnikami.

Alternatywną wobec chronologicznej klasyfikację funkcjonowania państwa zaproponował Mirosław Wyrzykowski, który podzielił rolę państwa na symboliczną i realną. Według niego w kwestiach symbolicznych państwo funkcjonuje dobrze, o wiele zaś gorzej na poziomie realnym, o czym świadczą błędy popełnione w kwestii organizacji śledztwa po katastrofie.

W opinii Wiesława Staśkiewicza po katastrofie smoleńskiej „państwo znalazło się w Wiesław Staśkiewiczkrainie nierzeczywistości”. Tworzyła ją z jednej strony silna presja ideologii reakcjonizmu, historyzmu, negująca teraźniejszość w imię przeszłości, z drugiej zaś ekipa rządząca, która „brak reform społecznych zastąpiła polityką medialną”. Do powstania nierzeczywistości przyczyniło się też założenie, które kieruje każdą biurokracją, że jeżeli coś funkcjonuje, nie trzeba zmieniać. Staśkiewicz podkreślił, że od strony tworzonego prawa powódź – drugiego dramatycznego wydarzenia w 2010 roku - dostarczyła „totalnej lekcji”. „Istniejące procedury w państwie okazały się nieprzydatne, w przeciwieństwie do procedur tworzonych ad hoc (takie ius telephonicum po katastrofie), opartych na zaufaniu, życzliwości, na działaniach społecznych” – zaznaczył. Przypomniał, że po powodzi zgłoszono 5 projektów ustaw, okazało się też, że trzeba było prawnie uregulować inne procedury niż obowiązujące Mirosław Wyrzykowskina co dzień. Potwierdziło się, że przy każdym nadzwyczajnym wydarzeniu trzeba tworzyć dodatkowe prawo.

Zdaniem Staśkiewicza przyczyną jest „przeregulowanie procedur”, wynikające z obaw urzędników „przed audytem, kontrolami zewnętrznymi, CBA, niestabilną sytuacją polityczną”. „Lekcja powodzi była przykładem, że trzeba było stworzyć procedury ‘bis’”, aby pokonać trudności – dodał. Jak ocenił, ten przykład pokazuje, że przemyślenia wymaga cały sektor regulacji, który miał bezpośredni związek z katastrofą smoleńską i powodzią. Tymczasem pod kątem tworzenia prawa w minionym roku panował legislacyjny „matrix”, był to rok „śmieciowej, brulionowej” legislacji, której 90 proc. stanowiły ustawy nowelizacyjne, poświęcone bieżącemu zarządzaniu, podejmowano też wiele działań, które nie kończyły się ustawami, jak w jesiennej kampanii PO. Rok ten ujawnił jednak „rozdwojenie prawa” – zauważył Staśkiewicz. „Dla polityków prawo polskie ma być soft law, dla obywateli to ma być hard law. Obywatel ma rygorystycznie przestrzegać złego prawa, natomiast politycy mogą nie przywiązywać znaczenia do procedur i norm technicznych” – powiedział.

Mirosław Wyrzykowski zaakcentował, że w wyniku katastrofy smoleńskiej nie nastąpił kryzys konstytucyjny w państwie. W sferze bezpieczeństwa państwa zadziałał mechanizm przejmowania odpowiedzialności, nie doszło do perturbacji na arenie międzynarodowej, władza publiczna zrealizowała zadania związane z bezpośrednimi skutkami katastrofy. „Konstytucja nie zawiodła w najbardziej dramatycznym momencie ostatniego czasu” – ocenił Wyrzykowski. Oznacza to według niego, że „katastrofa potwierdziła niezasadność koncepcji odrzucenia konstytucji III RP”.

W dyskusji padło pytanie, czy istnieje zależność między zamożnością państwa a jego sprawnością, zwłaszcza w świetle rankingu, w którym Polska jest pod względem zamożności trzecia od końca w UE. Według Andrzeja Rycharda istnieje zależność przyczynowo skutkowa w obie strony: jakość państwa determinuje szanse wzrostu gospodarczego, a wzrost gospodarczy decyduje o sprawności państwa. Jego zdaniem Polska wypadłaby lepiej w rankingach dotyczących gospodarki niż funkcjonowania państwa.

II
Co nowego wiemy o społeczeństwie?

Paneliści, sesja II„Obraz Polski zasadniczo nie różni się od obrazu sprzed 10 kwietnia, natomiast nabrał głębszych barw i ostrzejszych konturów. Zasadniczo jest to ten sam konflikt, co przed katastrofą” – przekonywała Mirosława Grabowska, przywołując wyniki wyborów od 2005 roku, z podziałem na podstawowe zmienne cechy społeczno-demograficzne. Podkreśliła, że tragedia smoleńska na dwa- trzy miesiące uczyniła z Polaków wspólnotę mocno zintegrowaną, zjednoczoną we współczuciu i żalu. Wyraźnie wzrosły w sondażach oceny Lecha Kaczyńskiego, jego brata, ale też rządu, sytuacji w kraju, przewidywanej sytuacji politycznej i gospodarczej, Kościoła. W rok później żal, poczucie zjednoczenia zatraciły się w walkach politycznych, do normy wróciły notowania polityków, instytucji politycznych, a społeczeństwo odczuło narastanie agresji w życiu politycznym i społecznym. Dla Henryk Domańskiwyjaśnienia fenomenu, że ów annus horribilis wyzwolił dobre emocje i solidarność, Grabowska odwołała się do koncepcji Emile’a Durkheima, który argumentował, że wielkie wydarzenia - i te radosne, i te tragiczne - mobilizują i powodują wzrost integracji społecznej.

Zdaniem Henryka Domańskiego na tle tragedii smoleńskiej uwydatnił się jednak nowy podział społeczeństwa, którego podłożem jest deficyt demokracji partycypacyjnej. Ludzie, którzy stawiają świeczki przed pałacem prezydenckim, czują się wykluczeni, zignorowani, nie mają poczucia wpływu (co wynika z nieuczestniczenie w ruchach oddolnych, organizacjach trzeciego sektora), wyczuwają po drugiej stronie arogancję, a nawet pogardę, niekoniecznie manifestowaną. Podział ten nie jest osadzony w klasycznym konflikcie industrialnym, gdyż po obu Ireneusz Krzemińskistronach są reprezentanci różnych kategorii społecznych. Jak zaznaczył Domański, wydarzenie, które było bodźcem ujawnienia się tego podziału, zostało przechwycone przez siły polityczne, czynnik ten może więc działać, dopóki będą one zainteresowane mobilizowaniem obu stron na rzecz własnych interesów. Według profesora konflikt ten, niesprzyjający modernizacji, będzie definiował scenę społeczną, choć nie przykrył innych podziałów. Inne było zdanie Ludwika Dorna, według którego w konflikcie tym nie chodzi o wykluczenie społeczne lub polityczne, lecz o dystrybucję szacunku społecznego. Opinię tę podzielił Janusz Reykowski, podkreślając rolę poczucia szacunku i upokarzania jako czynnika generującego postawy i reakcje społeczne, które ujawniają się w zachowaniach politycznych.

Janusz ReykowskiIreneusz Krzemiński wyraził z kolei przekonanie, że w Polsce trwa konflikt między dwiema wizjami polityki, a podstawą podziału jest kwestia tożsamości narodowej. Funkcjonowanie mitu smoleńskiego to według niego dowód, że ten podział jest głęboko zakorzeniony w różnych modelach przeżywania polskości. Jedna wizja to polityka pragmatyczna, która rozwiązuje problemy, wyznacza realne cele, by państwo rosło w siłę, w grze z partnerami międzynarodowymi. Przeciwstawna polityka uznaje, że podstawowym celem jest głoszenie siły Polski, polskiego interesu w obrotowej opozycji do całego świata: Rosji, Niemiec, Unii Europejskiej. Wizja ta jest oparta na modelu polskości jako nośniku trwałych wartości narodowych, odwołuje się do tradycji, które dały o sobie znać w czasie żałoby, np. w roli Kościoła. Krzemiński powołał się na badania porównawcze prof. Kingi Lachowicz Tabaczek, które wykazały wysoki stopień identyfikacji narodowej Polaków, dorównujący jednie Włochom, a jednocześnie duże poczucie zróżnicowania wewnętrznego własnej grupy. Jak zaznaczył, dane te są zgodne z autostereotypem, że Polacy potrafią się jednoczyć jedynie w czasie kryzysu.

Janusz Reykowski argumentował, że w Polsce nie mamy do czynienia z dwoma społeczeństwami, lecz dwoma stanami politycznymi społeczeństwa. Według niego te same grupy społeczne mogą zareagować różnie w zależności od okoliczności historyczno-społecznych, a działania polityczne mogą postawy i reakcje wzmagać lub osłabiać. Zaznaczył, że w Polsce jest duży potencjał do przyjęcia symbolicznej reakcji tożsamościowej, który może się okazać silniejsza niż przyjęcie postawy pragmatycznej, ale to nie uprawnia do podziału ludzi na pragmatycznych i symbolicznych.

Mirosława GrabowskaJak ocenił Reykowski, po katastrofie smoleńskiej mieliśmy do czynienia z naturalną reakcją społeczną. Wstrząs, jakim jest naruszenie ładu społecznego na ogół prowadzi do intensyfikacji więzi z własną grupą, w tym przypadku wzmożenia uczuć narodowych, a w sytuacji zagrożenia pojawia się też zwrot w kierunku konserwatyzmu. W społeczeństwie polskim wystąpiły więc dwa naturalne zjawiska: reakcja obronna z zewnętrzną atrybucją odpowiedzialności oraz reakcja racjonalna dążąca do analizowania faktów oraz wyciągnięcia wniosków. Reykowski zaznaczył, że oba nastawienia moją występować u każdego, po początkowej reakcji obronnej może nastąpić próba analizowania. Chyba że nastroje są wykorzystywane w walce politycznej dzięki podtrzymywaniu emocji i ukierunkowaniu odpowiedzialności. Próba racjonalnego poradzenia sobie z sytuacją może być destabilizowana przez zamiar polityczny bądź przez zewnętrzne okoliczności, takie jak raport MAK.

Przekonanie, że jedyną szansą rozwoju jest pogodzenie tradycji z pragmatyką, wyraziła Mirosława Grabowska. Również Reykowski uznał, że konstruktywną przyszłością byłoby poszukiwanie formy łączenia obu perspektyw. Jednak zastrzegł, że gdy z podziału czyni się podstawową zasadę polityczną, to łatwo go petryfikować i uniemożliwić przezwyciężenie konfliktu.

Anna Giza-PoleszczukAnna Giza-Poleszczuk zwróciła uwagę na proces stanowienia społeczeństwa w dyskursie publicznym. Jej zdaniem należałoby rozważyć, na ile mówienie o społeczeństwie i mówienie społeczeństwu o jego własnych opiniach jest czynnikiem przyczyniającym się do kształtowania postaw. Wskazując na zjawisko przejmowania sondaży przez media, jako przykład podała aferę Rywina, gdy po wysypie sondaży na temat korupcji Polacy dostrzegali jej coraz więcej. „Musimy się zacząć zastanawiać nad odpowiedzialnością wobec społeczeństwa, związaną z tym, jakie lustro mu podstawiamy” – ostrzegła Giza-Poleszczuk. Należałoby też według niej rozważyć, czy w pytaniach sondażowych nie jest odtwarzany stary paradygmat, który sprawia, że żyjemy „w stanie nierzeczywistości społecznej”, i radykalnie zmienić sposób badania - na bardziej partycypacyjne.

III
Katastrofa i polityka

Dariusz GawinDariusz Gawin ocenił, że po katastrofie smoleńskiej żyjemy w stanie mentalnej wojny domowej. Powołał się przy tym na Carla Schmitta, według którego w wojnie domowej jako konflikcie egzystencjalnym stawką nie jest zwycięstwo, lecz unicestwienie przeciwnika. Dla dwóch głównych sił politycznych w Polsce zwycięstwem nie jest więc wygranie wyborów, tylko zdobycie władzy, która usunie przeciwnika z obszaru politycznego. Emocje są tym większe, że jest to konflikt dwóch partii postsolidarnościowych, a katastrofa smoleńska ten podział pogłębiła i zradykalizowała. Fakt, że prezydent i 95 osób zginęło pod Katyniem, utwierdził prawicę na czele z PiS w sposobie myślenia o fatum polskiej historii przez odwołanie się do konfederacko-romantycznego zachowania politycznego. Po drugiej stronie też przeżywano fatum, ale emocje przekuto na decyzje o pojednaniu polsko-rosyjskim. Gawin uznał, że w rezultacie tzw. resetu w stosunkach polsko-rosyjskich z jesieni 2009 roku polski rząd podjął w Radosław Markowskikwestii uroczystości w 70. rocznicę Katynia „grę z Rosją przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu”, by rozłączyć obchody, gdyż „odczytał, że jest to korzystne dla PO w roku wyborczym”. Gawin powołał się też na depesze WikiLeaks, przytoczone w „Guardianie”, według których źródła zachodnie twierdziły, że środkowoeuropejskich sojuszników namówiono do resetu w stosunkach z Rosją, by przekonać Niemców do zgody na plany ewentualnościowe dla Polski i krajów bałtyckich. Zdaniem historyka „tzw. pojednanie polsko-rosyjskie dokonuje się w sytuacji, którą wojskowi z NATO określają jako wzrost zagrożenia ze strony Rosji”, a „reset jest grą, którą wymusza Zachód” dla własnych interesów. W Polsce zaś w warunkach mentalnej wojny domowej „środki są mylone z celami” - ocenił Gawin. Przyznał jednak, że przynajmniej część obozu rządzącego i polskiego establishmentu medialnego potraktowała tę grę jako rzeczywistość.

Robert KrasowskiKonstrukcję przedstawioną przez Gawina uznał za wadliwą Janusz Reykowski. Sprzeciwił się tezie o „naiwnych politykach”, którzy „dali sobie wperswadować ideę resetu”, sprzeczną z polską racją stanu. Zarzucił Gawinowi, że przedstawił Rosję jako potęgę szykującą się do wojny, co oznacza, że „powinniśmy się do wojny sami przygotowywać”. Reykowski zwrócił uwagę, że Gawin, wymieniając kolejne posunięcia Moskwy w latach 2007-09, nie uwzględnił realiów, do których odnosiły się zachowania Rosji, abstrahował od tego, jak ta wzajemna gra się napędza. Nie rozważył też, w czyim interesie leży reset: Rosji i Zachodu czy Polski, która jest położona najbliżej. „Moim zdaniem pan w sposób bardzo stanowczy i arbitralny opisał polskie interesy, które z mojego punktu widzenia są antyinteresami” – oświadczył Reykowski. Prof. Józef Niżnik zwrócił uwagę, że należy widzieć sytuację globalnie, a wtedy posunięcia Rosji, która nie ma innego wyboru niż bliski związek z układem euroatlantyckim, można interpretować jako próbę wywalczenia optymalnej pozycji negocjacyjnej.

Robert KrasowskiZdaniem Roberta Krasowskiego PiS i PO wcale nie chcą wzajemnego unicestwienia, odwrotnie, mamy do czynienia z duopolem, z systemem o charakterze symbiozy, a Smoleńsk odnowił tę sytuację. „Jest ona wygodna dla obu prawicowych partii, bo buduje pełny monopol prawicy, natomiast pole dla realnej dyskusji i realnego sensu w polityce jest tak dramatycznie małe, że powinna się uruchamiać w społeczeństwie, w elitach dyskusja na temat układowego charakteru tej sytuacji” – ocenił Krasowski, podkreślając, że w tych warunkach odsunięte zostały wszystkie ważne problemy gospodarcze i społeczne.

Krasowski zgodził się, że Smoleńsk jest wydarzeniem bez politycznego znaczenia, a po roku przyniósł tylko petryfikację stanu poprzedniego. Po katastrofie wydawało się, że PiS przemodeluje swój anachroniczny projekt polityczny, który odwoływał się do rzeczywistości III RP. W opinii Krasowskiego Smoleńsk pozwolił PiS-owi wejść w realne dekoracje, zdefiniować jako głównego wroga PO i Donalda Tuska, odsunąć SLD na dalszy plan. Jednak, że są to tylko pozory, bo Jarosław Kaczyński nie buduje koncepcji naprawy Rzeczpospolitej. Z punktu widzenia PO nowy posmoleński podział Tomasz Żukowskiokazał się funkcjonalny, bo powrót „potwornego PiS-u, którego twarzą jest Jarosław Kaczyński”, sprawia, że Platforma, nie realizując obietnic modernizacji, ma odnowiony mandat „normalnego” ugrupowania.

Tomasz Żukowski nie zgodził się na określanie sytuacji politycznej w Polsce ani mianem wojny domowej, ani symbiozy. Jego zdaniem jest to rywalizacja, silna polaryzacja, ale poziom konfliktu jest niższy niż w czasach podziału solidarnościowo-komunistycznego, gdy o wojnie nie było mowy. Żukowski zaproponował takie określenia, jak walka o zdominowanie, o marginalizację, wypchnięcie z przestrzeni kulturowej. Zwrócił uwagę, że pominięto też trzeciego ważnego gracza, bo naprzeciwko PiS-u stoi nie tyle PO, co „anty-Maciej GdulaPiS”, czyli formacja składająca się co najmniej z dwóch elementów: Platformy i centrolewicowej części establishmentu, która chętnie stworzyłaby własną silną podmiotowość.

Maciej Gdula postawił tezę, że katastrofa smoleńska niewiele zmieniła, lecz jest jednym ze zdarzeń znamiennych dla sposobu funkcjonowania systemów politycznych w czasach końca państwa opiekuńczego i oddawania technokratycznej władzy nad procesami społecznymi. Według niego organizowane przez polityków żałoby (które w Polsce po 2001 roku ogłaszano już 10 razy, podczas gdy w 20-leciu międzywojennych czy PRL zaledwie czterokrotnie) są nowym sposobem uzyskiwania legitymizacji dla systemu, który na co dzień funkcjonuje poza wspólnotą. Ustanawiają bowiem nowy typ wspólnoty: estetyczno-emocjonalnej, opartej na niewymagających zasadach. Przestały być wydarzeniami w sensie politycznym, stały się wydarzeniami w sensie kulturowym. Drugim wymiarem uzyskiwania legitymizacji dla systemu Radosław Markowskipolitycznego jest zdaniem Gduli „szczucie na mniejszości”. Według niego traktowanie Romów we Francji, imigrantów we Włoszech, mniejszości seksualnych w Polsce po 2005 roku czy walka Donalda Tuska z dopalaczami to sposób na organizowanie emocji wspólnotowych. „Smoleńsk nie pokazuje niczego nowego, natomiast uświadamia, że sposoby poszukiwania legitymizacji dla systemu mogą budzić poważne obawy” – podsumował Gdula.

Radosław Markowski mówił o podstawowych jego zdaniem bolączkach polskiego systemu politycznego. Na pierwszym miejscu wymienił półprezydencki system polityczny, który „nie służy wielu parametrom jakości demokracji”. Ocenił, że w tym 20-leciu nie istniał rozłam socjopolityczny, natomiast od 2005 roku nowym zjawiskiem był podział na solidaryzm i liberalizm. Jest on niezależny, Aleksander Smolarortogonalny względem podziału lewicowość-prawicowość, dobrze osadzony w strukturze społecznej, bardziej klarowny ekonomicznie i silniej determinuje wybory polityczne. Markowski zaproponował też opisywanie rzeczywistości w kategoriach ekonomii politycznej i ostrzegł, że w Polsce buduje się „zależną odmianę kapitalizmu”. Postulował skupienie się na nierównościach społecznych, które powodują wycofywanie się obywateli z zaangażowania społecznego, natomiast ich dostrzeganie wywołuje mobilizację polityczną.

Aleksander Smolar, podsumowując dyskusję, wyraził zaskoczenie, że katastrofa smoleńska została potraktowana przez uczestników debaty jako „epifenomen, który z punktu widzenia dynamiki politycznej nie odgrywał żadnej roli”. Jego zdaniem obecna sytuacja w Polsce jest przejściowa, czego zapowiedzią może być powstanie nowych, małych formacji. Podobnie jak Tadeusz Żukowski, prezes Fundacji Stefana Batorego nie zgodził się z określeniem sytuacji politycznej w Polsce mianem wojny domowej, która jego zdaniem wycisza się, gdyż PiS przestał odgrywać rolę straszaka, co wywołało głęboki kryzys w PO. Kryzys czeka też partię Jarosława Kaczyńskiego, której największą klęską była kampania wyborcza. „Oni Aleksander Smolarwyrzekli się swojej całej tożsamości. Porzucili swój język, zaczęli mówić dobrze o SLD, o Gierku, o Oleksym, przestali mówić nawet o korupcji. Smoleńsk pozostał jedyną kotwicą, która ich łączy z własną tożsamością” – wyjaśnił Smolar. Gdy teraz Kaczyński marginalizuje w oficjalnym dyskursie sprawy Smoleńska, powraca do pragmatycznego języka, jest niewiarygodny.

Aleksander Smolar zwrócił uwagę, że problem tożsamości, o którym mówił Maciej Gdula, nie występuje jedynie w Polsce. Bunt z nim związany „wiąże się m.in. z globalizacją i z Europą”. „Problem tożsamości u nas stał się dość istotnym czynnikiem”, który „zaczyna organizować bardzo istotne konflikty społeczne” – ocenił.

Agnieszka GraffPolemizując z Dariuszem Gawinem, zaznaczył, że nie należy przedstawiać rządu PO „w roli kolaborantów rosyjskich”. Przekonywał, że Rosja rzeczywiście jest zainteresowana pojednaniem z Polską. Przypomniał, że poprzedził je „reset amerykański, który „naznaczył ramy całej polityki Zachodu”. Polska więc po objęciu władzy przez Donalda Tuska zaczęła „w sposób racjonalny i uzasadniony” zmieniać politykę, zdając sobie sprawę, że m.in. przez stosunek Jarosława i Lecha Kaczyńskich do Rosji nasz kraj był izolowany w UE. Zmiana polityki wobec Rosji i Niemiec była więc warunkiem odzyskania „zdolności koalicyjnej w Unii”, której nie miały rządy PiS-u. Zdaniem Smolara należy też dostrzec „rewaluację polityki Rosji”, która „wraz z kryzysem rozpoznała kształty rzeczywistości”. Moskwa zdała sobie sprawę, że bez porozumienia z Zachodem nie ma szans m.in. na modernizację. Język pojednania „jest nie tyle modny w Polsce, co modny w Rosji”, a ze strony Moskwy obserwujemy „niekończącą się linię” przyjaznych gestów wobec Polski – ocenił Smolar. Jego zdaniem w analizie polityki Rosji w ostatnim okresie należy pominąć sprawę raportu MAK, gdyż do jego kształtu przyczyniły się takie czynniki, jak duma imperialna i obawa przed koniecznością wypłacenia odszkodowań. Należy zaś docenić gest prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który przyjechał do Katynia, „by się kajać”, co z punktu widzenia milionów Rosjan oznacza upokorzenie.

Bożena Kuzawińska

Na temat następstw ubiegłorocznych wydarzeń patrz: Co sprawa krzyża powiedziała nam o polskim Kościele? (debata 23 września 2010 z udziałem Pawła Lisickiego, Zbigniewa Nosowskiego, Aleksandra Smolara i Magdaleny Środy). [więcej]

Noty o panelistach:


Henryk Domański
(ur. 1952) – socjolog, prof. dr hab., kierownik Zakładu Badania Struktury Społecznej i Zespołu Studiów nad Metodami i Technikami Badań Socjologicznych w Instytucie Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W latach 1997-2000 redaktor naczelny „Studiów Socjologicznych”. Od 2000 roku dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Kierownik kilku projektów badań empirycznych: m. in.: Struktura społeczna w latach 90. w Polsce: dynamika i stabilność (1993) oraz Jak formują się w Polsce klasy średnie? (1998). Wydał m.in.: Rola klasyfikacji zawodów w analizie struktury społecznej (1985), Zadowolony niewolnik. Studium o nierównościach społecznych między mężczyznami i kobietami w Polsce (1992), Społeczeństwa klasy średniej (1994), Na progu konwergencji. Stratyfikacja społeczna w krajach Europy Środkowo-Wschodniej (1996), Zadowolony niewolnik idzie do pracy. Postawy wobec pracy zawodowej kobiet w 23 krajach (1999), Prestiż (1999), Hierarchie i bariery społeczne w latach 90-tych (2000), Women on the Polish Labour Market (2001), Ubóstwo w społeczeństwach postkomunistycznych (2002), Struktura społeczna (2004), O ruchliwości społecznej w Polsce (2004), Niepokoje polskie (red., z Antoniną Ostrowską i Andrzejem Rychardem 2004), Polska. Jedna czy wiele?(z Andrzejem Rychardem i Pawłem Śpiewakiem, 2005), Homogamia małżeńska a hierarchie społeczne (z Dariuszem Przybyszem, 2007), Inteligencja w Polsce. Specjaliści, twórcy, klerkowie, klasa średnia? (red., 2008), Strukturalne podstawy demokracji (red., 2008), Społeczeństwa europejskie. Stratyfikacja i systemy wartości (2009), Legitymizacja w Polsce. Nieustający kryzys w zmieniających się warunkach? (red., z Andrzejem Rychardem, 2010).

Dariusz Gawin (ur. 1964) - historyk idei, filozof, dr. Absolwent historii Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1989-1993 asystent w Instytucie Historii UW. Od 1993 roku pracownik Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, obecnie kierownik Zakładu Społeczeństwa Obywatelskiego IFiS PAN. Od 2005 roku zastępca dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego. Członek kolegium redakcyjnego „Teologii Politycznej”. Z Markiem A. Cichockim i Dariuszem Karłowiczem prowadzi program Trzeci punkt widzenia w TVP Kultura. Publikował m.in. w „Przeglądzie Politycznym”, „Res Publice Nowej”, „Teologii Politycznej”, „Znaku”. Wydał m.in. Polska, wieczny romans. O związkach literatury i polityki w XX wieku (2005), Blask i gorycz wolności. Eseje o polskim doświadczeniu wolności (2006), Granice demokracji liberalnej. Szkice z filozofii politycznej i historii idei (2007).

Maciej Gdula (ur. 1977) – socjolog, publicysta. Pracownik Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Członek „Krytyki Politycznej”. Publikował m.in. „Gazecie Wyborczej”, „Krytyce Politycznej”, „Kulturze i Społeczeństwie”, „Rzeczpospolitej”. Wydał Trzy dyskursy miłosne (2009).

Anna Giza-Poleszczuk (ur. 1955) - socjolog, dr hab. Prodziekan Wydziału Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Wykładowca w Instytucie Socjologii UW. Prezes Pracowni Badań i Innowacji Społecznych Stocznia. Wydała m.in. Strategie i system. Polacy w obliczu zmiany społecznej (z Mirosławą Marody i Andrzejem Rychardem, 2000), Przemiany więzi społecznych. Zarys teorii zmiany społecznej (z Mirosławą Marody, 2004), Rodzina a system społeczny. Reprodukcja i kooperacja w perspektywie interdyscyplinarnej (2005).

Mirosława Grabowska (ur. 1949) - socjolog, dr hab. Dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznej. Profesor w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1975-1989 związana z demokratyczną opozycją. W latach 1982-1989 członek redakcji podziemnego Kwartalnika Politycznego „Krytyka”. Członek i założyciel powołanego w roku 1995 Instytutu Badań nad Podstawami Demokracji oraz redakcji „Polish Sociological Revue”. Opublikowała m.in. Religijność społeczeństwa polskiego lat 80. Od pytań filozoficznych do problemów empirycznych (red. z Tadeuszem Szawielem, 1989), Polska 1989-1992. Fragmenty pejzażu (red., z Antonim Sułkiem, 1993), Anatomia elit politycznych (red., z Tadeuszem Szawielem, 1993), Społeczne konsekwencje transformacji ustrojowej (red., z Krzysztofem Pankowskim, Edmundem Wnuk-Lipińskim, 1994), Korzenie demokracji. Partie polityczne w środowisku lokalnym (red., z Tadeuszem Szawielem, 2000); Budowanie demokracji (z Tadeuszem Szawielem, 2001), Budowanie demokracji. Podziały społeczne, partie polityczne i społeczeństwo obywatelskie w postkomunistycznej Polsce (z Tadeuszem Szawielem, 2003), Podział postkomunistyczny. Społeczne podstawy polityki w Polsce po 1989 roku (2004), Po katastrofie smoleńskiej (red., 2010).

Aleksander Hall (ur. 1953) – historyk, polityk, publicysta, dr. Wykładowca w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Działacz Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Założyciel Ruchu Młodej Polski. Działacz Solidarności. Uczestnik obrad Okrągłego Stołu. W latach 1989-1900 minister ds. współpracy z organizacjami politycznymi i stowarzyszeniami. W latach 1990–1991 przewodniczył Forum Prawicy Demokratycznej. Od 1991 do 1992 roku wiceprzewodniczący Unii Demokratycznej. W latach 1991–1992 przewodniczący Partii Konserwatywnej. Współzałożyciel Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. W latach 1991–1993 i 1997–2001 poseł na Sejm RP. Członek kapituły Orderu Orła Białego. Wydał m.in. Polemiki i refleksje. Wybór publicystyki politycznej z lat 1978–1986 (1989), Polskie patriotyzmy (1997) Pierwsza taka dekada (2000), Widziane z prawej strony (2000), Charles de Gaulle (2002), Jaka Polska? (2004), Naród i państwo w myśli politycznej Charles'a de Gaulle'a (2005), Francja i wielcy Francuzi (2007), Zapis sposobu myślenia. Wybór publicystyki z lat 2002–2007 (2008), Historia francuskiej prawicy 1981–2007 (2009), W przededniu wielkiej zmiany. Okrągły Stół (2010).

Jacek Kochanowicz (ur. 1946) – historyk gospodarczy, prof. dr hab. Wykładowca na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Historii Central European University w Budapeszcie. Członek zarządu Fundacji im. Stefana Batorego. Tłumaczył m.in. Johna Richarda Hicksa, Alberta O. Hirschmana, Paula Anthony’ego Samuelsona. Wydał m.in. Pańszczyźniane gospodarstwo chłopskie w Królestwie Polskim w I połowie XIX w. (1981), Spór o teorię gospodarki chłopskiej. Gospodarstwo chłopskie w teorii ekonomii i w historii gospodarczej (1992), Backwardness and Modernization. Poland and Eastern Europe in the 16th-20th Centuries (2006), Kultura i gospodarka (red., z Mirosławą Marody, 2010).

Robert Krasowski (ur. 1966) – publicysta, dziennikarz. Współzałożyciel i redaktor „Europy”. W latach 1993–1995 dziennikarz „Życia Warszawy”, od 1996 do 2002 roku szef działu opinii w „Życiu”. Następnie zastępca redaktora naczelnego „Faktu”. W latach 2006-2009 redaktor naczelny „Dziennika. Polska. Europa. Świat”. Współtwórca „Europa – Tygodnik Idei” (dodatek do „Faktu”, a następnie do „Dziennika”). Założyciel i współwłaściciel wydawnictwa Czerwone i Czarne.

Ireneusz Krzemiński (ur. 1949) – socjolog, dr hab. Profesor Uniwersytetu Warszawskiego, pracownik Instytutu Socjologii. W latach 2001-2002 rektor Wyższej Szkoły Zarządzania Personelem, a następnie Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych im. Jerzego Giedroycia. Członek zarządu Polskiego PEN Clubu. Wykładowca Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Członek redakcji „Przeglądu Politycznego”. Publikuje m.in. w „Dzienniku”. „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej", „Tygodniku Powszechnym”. Wydał m.in.: Symboliczny interakcjonizm i socjologia (1986), Bitwa o Belweder (wraz z Mirosławą Grabowską, 1991), Świat zakorzeniony (1988), Co się dzieje między ludźmi? (1992, 1999), Solidarność. Projekt polskiej demokracji (1997), Polacy - jesień '80 (2005), Oswajanie wielkiej zmiany. Instytut Socjologii UW o polskiej transformacji (wybór i oprac., z Jackiem Raciborskim, 2007), Czego nas uczy Radio Maryja? Socjologia treści i recepcji rozgłośni (red., 2009).

Rafał Matyja (ur. 1967) - politolog i publicysta, dr. Wykładowca w Wyższej Szkoły Biznesu - National-Louis University w Nowym Sączu. Działacz Młodej Polski oraz Ligi Akademickiej. Współzałożyciel Forum Prawicy Demokratycznej, a następnie Koalicji Republikańskiej, Partii Konserwatywnej i Koalicji Konserwatywnej. W latach 1992–1993 sekretarzem Biura Programowego Rządu w Urzędzie Rady Ministrów odpowiadającym m.in. za pisanie przemówień premier Hanny Suchockiej. W 1993 sekretarz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. W latach 1997–2001 współpracował z Michałem Kuleszą pełnomocnikiem rządu Jerzego Buzka ds. reformy administracji publicznej. W latach 1997-2000 asystent w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Od 2000 roku pracownik W latach 2003-2007 prodziekan Wydziału Studiów Politycznych WSB-NLU. W latach 1997-2000 redaktor naczelny „Kwartalnika Konserwatywnego”. Z Rafałem Dutkiewiczem, Janem Rokitą i Kazimierzem M. Ujazdowskim twórca portalu internetowego Polska XXI. Publikował m.in. Dzienniku. Polska-Europa-Świat”, „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, „Życiu Warszawy”. Wydał m.in.: Świat polityki, dyplomacji, idei. Słownik podręczny (z Robertem Kostro, 1992), Równi równiejsi (z Kazimierzem Michałem Ujazdowskim, 1993), Państwowość PRL w polskiej refleksji politycznej lat 1956-1980 (2007), Konserwatyzm po komunizmie (2009), Państwo czyli Kłopot (2009).

Radosław Markowski (ur. 1957) – politolog, dr hab. Profesor w Instytucie Nauk Politycznych Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Członek zarządu Fundacji im. Stefana Batorego. Członek International Political Science Association, European Consortium for Political Research. Członek redakcji czasopism „European Journal of Political Research”, „Perspectives on European Politics and Society”, „Central European Political Science Review”. Wydał m.in. Wybory Parlamentarne 1997. System partyjny - postawy polityczne - zachowania wyborcze (red., 1999), Transformative Paths in Central and Eastern Europe (red., z z Edwardem Wnuk-Lipińskim, 2001), System partyjny i zachowania wyborcze: dekada polskich doświadczeń (red., 2002), Populizm a demokracja (red., 2004).

Janusz Reykowski (ur. 1929) – psycholog społeczny, prof. dr hab., absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1951-1980 pracownik Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1980 do 2002 roku dyrektor Instytutu Psychologii PAN. Od 1996 roku przewodniczący Rady Programowej w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Członek-korespondent Polskiej Akademii Nauk. Od 2003 roku prezydent Międzynarodowego Towarzystwa Psychologii Politycznej (International Society of Political Psychology). Członek Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Stowarzyszenia Psychologii Społecznej. Uczestnik obrad Okrągłego Stołu - współprzewodniczący Stołu Politycznego ds. reform politycznych. W latach 1988-1990 członek Biura Politycznego KC PZPR. Wydał m.in. Funkcjonowanie osobowości w warunkach stresu psychologicznego (1966), Eksperymentalna psychologia emocji (1968), Z zagadnień psychologii motywacji (1970), Teoria motywacji a zarządzanie (1975), Motywacja, postawy prospołeczne a osobowość (1979), Logika walki, szkice z psychologii konfliktu społecznego w Polsce (1984), Postawy i wartości Polaków a zmiany systemowe (red., 1993), Potoczne wyobrażenia o demokracji. Psychologiczne uwarunkowania i konsekwencje (red., 1995), Dylematy współczesnej cywilizacji a natura człowieka (red., z Tadeuszem Bielickim, 1997).

Andrzej Rychard (ur.1951) – socjolog, prof. dr hab. Dyrektor Szkoły Nauk Społecznych przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Profesor w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. W latach 1995-2006 wykładowca w Central European University. Członek Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, Komitetu Socjologii PAN oraz rady redakcyjnej „International Politics”. Wydał m.in. Władza i interesy w gospodarce polskiej u progu lat 80. (1987, II wyd. 1995), Reforms, Adaptation, and Breakthrough. The Sources of and Limits to Institutional Changes in Poland (1993), Strategie i system. Polacy w obliczu zmiany społecznej (z Anną Gizą-Poleszczuk, Mirosławą Marody, 2000), Utracona dynamika? O niedojrzałości polskiej demokracji (red., z Edmundem Mokrzyckim i Andrzejem Zybertowiczem, 2002), Polska. Jedna czy wiele? (z Henrykiem Domańskim i Pawłem Śpiewakiem, 2005), Strukturalne podstawy demokracji (red., 2008), Legitymizacja w Polsce. Nieustający kryzys w zmieniających się warunkach? (red., z Henrykiem Domańskim, 2010).

Aleksander Smolar (ur. 1940) - politolog, publicysta, prezes Zarządu Fundacji im. Stefana Batorego. Członek Zarządu ECFR. Zastępca przewodniczącego Rady Naukowej Instytutu Nauk o Człowieku w Wiedniu. W latach 1971-1989 na emigracji politycznej. W 1974 roku współzałożyciel i redaktor naczelny kwartalnika politycznego „Aneks”. W latach 1989-1990 doradca ds. politycznych premiera Tadeusza Mazowieckiego. Od 1992 do 1993 roku doradca ds. polityki zagranicznej premier Hanny Suchockiej. Opublikował m.in. Le rôle des groupes d'opposition la veille de la démocratisation en Pologne et en Hongrie (red. z Peterem Kende, 1989), La Grande Secousse. l'Europe de l'Est 1989-1990 (red. z Peterem Kende, 1991), Globalization, Power and Democracy (red. z Markiem Plattnerem, 2000), Entre Kant et Kosovo (red. z Anne-Marie Le Gloannec, 2003), Tabu i niewinność (2010).

Wiesław Staśkiewicz (ur. 1951) - prawnik, socjolog, dr. Adiunkt w Katedrze Filozofii Prawa i Nauki o Państwie. Wicedyrektor Biblioteki Sejmowej. W latach 1992-2006 dyrektor Biura Studiów i Ekspertyz Kancelarii Sejmu. W latach 1996–2001 członek Zespołu ds. Harmonizacji prawa Komitetu Integracji Europejskiej Rady Ministrów. Od 1994 roku korespondent Europejskiego Centrum Badań i Dokumentacji Parlamentarnej. Wydał m.in. Rola służb parlamentarnych w uchwalaniu budżetu państwa (red., z Danutą Łukasz 1997), The Role of Legislative Services in the Legislative Process (red., 2005), Rosyjskie prawo konstytucyjne (wybór i red. 2005), Dyskrecjonalność w prawie (red., z Tomaszem Staweckim, 2010).

Mirosław Wyrzykowski (ur. 1950) – prawnik, prof. dr hab. Wykładowca na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1999-2001 dziekan Wydziału. Od 1990 do 1995 roku profesor w Instytucie Prawa Porównawczego w Lozannie. Od 1997 wykładowca w Central European University w Budapeszcie. W latach 1990-1993 i 1996-2001 członek Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. Od 1996 do 2001 roku dyrektor Centrum Konstytucjonalizmu i Kultury Prawnej Instytutu Spraw Publicznych. W latach 2001-2010 sędzia Trybunału Konstytucyjnego Członek Komitetu Nauk Prawnych PAN. Przewodniczący Polskiej Sekcji Międzynarodowego Towarzystwa Nauk Prawnych. Autor m.in. Sądowa kontrola decyzji administracyjnych w państwie socjalistycznym (1978), Sądownictwo administracyjne w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (1983), Pojęcie interesu społecznego w prawie administracyjnym (1986), Tryby uchwalania polskich konstytucji (red., 1998), Prawa stają się prawem. Status jednostki a tendencje rozwojowe prawa (red., 2006), Precedens w polskim systemie prawa (red., z Anną Śledzińską-Simon (2010).


Copyright © Fundacja Batorego
Drukuj stronę
Do góry