Plany rządu i wyzwania rozwojowe Polski

15 grudnia 2011


Prowadzenie: Aleksander Smolar

Leszek Balcerowicz – wystąpienie wprowadzające (Szkoła Głowna Handlowa, b. wicepremier i minister finansów RP)


sesja I


Wyzwania gospodarcze i finanse państwa


Wystąpienia: Henryka Bochniarz
(prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan),  Stanisław Gomułka(główny ekonomista Business Center Club, b. wiceminister finansów RP), Mirosław Gronicki (b. wiceminister finansów RP), Janusz Jankowiak (główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu), Ryszard Petru (przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich).

sesja II
  
Jaka polityka społeczna?


Wystąpienia: Agnieszka Chłoń-Domińczak (Instytut Badań Strukturalnych, b. wiceminister pracy i polityki społecznej RP), Katarzyna Duczkowska-Małysz (Instytut Gospodarstwa Społecznego Szkoły Głównej Handlowej), Maciej Duszczyk (Instytut Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego)., Stanisława Golinowska - (Instytut Zdrowia Publicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego), Aleksandra Wiktorow (Akademia Finansów, b. prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych).

Pełny zapis dźwiękowy debaty:

Wprowadzenie Aleksandra Smolara [MP3 1MB], czas trwania: 3 min.
Wystąpienie Leszka Balcerowicza [MP3 12MB], czas trwania: 34 min.
Sesja I [MP3 45MB], czas trwania: 1 godz. 59 min.
Sesja II [MP3 50MB], czas trwania: 2 godz. 12 min.

Wystąpienia:
Leszek Balcerowicz, Stan finansów publicznych, stabilność makroekonomiczna, wzrost gospodarki [PDF 1,18 MB] 
Stanisława Golinowska, Wyzwania rozwojowe, polityka społeczna i zamierzenia fiskalne rządu [PDF 0,4 MB]

Relacja z debaty
Dobrze, że rząd podejmuje próby ograniczenia deficytu budżetowego, ale nie powinien tego robić przez podwyższanie podatków, tylko przez wdrażanie reform – ocenili ekonomiści podczas debaty w Fundacji im. Stefana Batorego.
 

Wystąpienie wprowadzające Leszka Balcerowicza

 
„Bardzo źle, że polska konsolidacja fiskalna opiera się głównie na wzroście podatków. (…) Jedynym dobrym rozwiązaniem jest konsolidacja przez reformy. Jeśli mają właściwy kształt, to przyspiesza się wzrost gospodarczy, uzdrawia finanse publiczne ” – przekonywał Leszek Balcerowicz. Podkreślił, że konsolidacje kończą się sukcesem, kiedy są oparte na ograniczaniu wydatków, które szkodzą rozwojowi.

Zwrócił uwagę na związek złego stanu finansów publicznych z długookresowym wzrostem wydatków państwa. Prawie we wszystkich krajach rozwiniętych największą część wydatków po drugiej wojnie światowej stanowią transfery socjalne, które rosły, gdy państwa te były bogate. Ten „systematyczny hamulec wzrostu” ma postać nadmiernie rozbudowanych i źle ustrukturyzowanych państw socjalnych, do których profesor zaliczył Polskę. Badania empiryczne – podkreślił - pokazują, które transfery socjalne osłabiają wzrost, ograniczają bodźce do pracy i oszczędzania, generując wielkie problemy społeczne, takie jak niskie zatrudnienie, strukturalne bezrobocie, zjawisko histerezy, zmiany norm społecznych (życie z zasiłku staje się normą), często są też regresywne (więcej pieniędzy trafia do bogatszych). Najbardziej poszkodowane są grupy uchodzące za najsłabsze, tj. młodzi i kobiety. „To jest wielki problem Polski. Ten problem istniał przed kryzysem. Mało do tej pory zrobiono, bo reformy oznaczały krzywdy czynione ludziom.(…) Czas najwyższy po prostu opierać się na badaniach, przestać uprawiać szkodliwą mitologię. I działać” – zaapelował Balcerowicz.

Leszek Balcerowicz wyróżnił dwa typu kryzysów w zależności od ich dynamiki: pierwszy prowadzi od kryzysu finansowego czy bankowego do kryzysu fiskalnego (Irlandia, Wielka Brytania, kraje bałtyckie), drugi - od kryzysu fiskalnego do bankowego (Grecja).
Pierwszy pojawia się, gdy nadmierny wzrost wewnętrznego finansowania w sektorze prywatnym ( np. kredytów), prowadzi do boomu i sztucznego wzrostu wpływów podatkowych. Często wówczas następuje załamanie, co wywołuje recesję i kryzys finansowy, co z kolei prowadzi do problemów fiskalnych. Badania wykazują, że u podłoża większych boomów i kryzysów leży zła polityka gospodarcza państw czy banków centralnych. Nie wyciągnięto z tego wniosków, a wręcz utrzymano złe rozwiązania. „Pogląd, że gospodarka prywatna immanentnie prowadzi do załamań i że władze publiczne muszą przychodzić na ratunek jest ideologiczny, nie ma oparcia w badaniach. Ale jest bardzo wpływowy, bierze się od Keynesa” – zaznaczył Balcerowicz.
Drugi typ kryzysu bierze się z systematycznych zbyt dużych wydatków, zawsze socjalnych. Wydatki narastają, gdy można je łatwo sfinansować, gdy pojawiają się nadzwyczajne zyski, np. odkrycie złóż gazu. W strefie euro łatwiej było się zadłużać, gdy w Grecji, Portugalii, do pewnego stopnia także w Hiszpanii i we Włoszech, obniżono stopy procentowe. Jeśli poszukać głębszych przyczyn, to w Polsce wynika to z niszczycielskiej konkurencji w systemie politycznym, prześcigania się, „kto da więcej”. Na szczęście w Polsce mamy zapisane ograniczenie w konstytucji.

W sytuacji, gdy dług explicite oraz implicite (głównie zobowiązania socjalne zawarte w legislacji) jest większy od aktywów rządowych, można szukać różnych rozwiązań: prywatyzować majątek państwowy, zmniejszyć dług explicite (bądź dokonując jego restrukturyzacji, bądź chyłkiem, przez inflację), podnosić podatki, (ale gdy są one wysokie, jest to kontrproduktywne i na dłuższą metę nie da rozwiązania) albo przeprowadzić reformy, które zredukują zobowiązania.

Kredyty ratunkowe, do których obecnie sprowadza się prawie cała dyskusja, nie rozwiążą problemu, mogą co najwyżej „kupować czas”. Należy usunąć źródło niepokoju i przeprowadzić reformy, a jeśli konsolidacja jest wiarygodna, ma to również skutki krótkoterminowe, czego przykładem jest Bułgaria. Inne wyjście to skupowanie obligacji rządowych przez bank centralny – bez inflacji, (co jest mało prawdopodobne) lub z odroczoną inflacją. Zdaniem Leszka Balcerowicza, masowe drukowanie pieniędzy przez Europejski Bank Centralny, by skupować obligacje zagrożonych krajów, byłby najgorszym rodzajem pomocy ratunkowej i naruszeniem traktatów. „Jestem zdumiony naciskami na EBC, (…) i z ubolewaniem wśród tego chóru znajduję naszego ministra finansów” – przyznał profesor, zastanawiając się, kiedy pojawią się naciski na NBP. Ocenił, że dużo lepsze jest już korzystanie z takiego kanału, jak MFW czy instytucje europejskie.

Jeszcze innym wyjściem jest otwarta redukcja długu - albo jednostronna (czyli tzw. default), albo negocjowana. „Jednak jedynym dobrym rozwiązaniem jest konsolidacja przez reformy” – podkreślił Balcerowicz. - Jeśli jest udana, to problem jest rozwiązany tak długo, jak długo nie dojdzie do następnego cyklu rozluźnienia polityki fiskalnej, bo będą lepsze czasy. Jak były gorsze czasy w Polsce, był plan Hausnera, jak nastały lepsze, plan Hausnera rozmontowano”. Jeślipakiet jest niewłaściwy lub niewystarczający, to pojawiają się naciski na ratowanie przed upadłością, ale bail out „to groźba inflacji i stymulowanie bomby spekulacyjnej”, a taką politykę prowadzi FED w USA.

W Polsce dostosowanie jest oparte na wzroście podatków. „Jest bardzo dobrze, że my ograniczamy deficyt, jest bardzo niedobrze, że ograniczamy to przez podwyżki podatków. (…). Im mniej reform, im więcej antyreform, jak ograniczenie składki do OFE, tym więcej podwyżek podatków, im więcej podwyżek podatków, tym gorsze perspektywy wzrostu” – podkreślił Balcerowicz. „Nie twierdzę, że wszystkich podwyżek by się dało uniknąć. Nie, uważam, że należałoby bardziej radykalnie wyeliminować ulgi podatkowe. Ale przeznaczyć to na ograniczenie deficytu” – zastrzegł, protestując przeciwko terminologii, w której podwyżki podatków nazywane są „reformami”.

Sesja I Wyzwania gospodarcze i finanse państwa

 
W podobnym tonie wypowiadał się Mirosław Gronicki. „Chwała, że rząd myśli o dostosowaniu fiskalnym, ale to dostosowanie fiskalne jest głównie poprzez wzrost podatków” – powiedział. Zwrócił uwagę, że w 2010 roku Polska w Europie Środkowej i Wschodniej miała najniższy poziom oszczędności makroekonomicznych - 16,4 proc. PKB. Rząd skoncentrował się na sektorze publicznym i słusznie dąży do zmniejszenia deficytu, ale zapomina, że przy zewnętrznym kryzysie finansowym możliwość napływu kapitału sektora prywatnego będzie ograniczona. W rezultacie w skali średnio- i długofalowej ograniczone będą perspektywy rozwojowe polskiej gospodarki, czyli możliwości zbierania dodatkowych podatków przez rząd. „W tej chwili poprzez obniżenie składki do OFE obniżamy oszczędności krajowe, efekt jest prosty - mamy mniejsze inwestycje w przyszłości i niższy wzrost gospodarczy” – zaznaczył Gronicki.

Przed ryzykiem związanym z niskimi oszczędnościami narodowymi ostrzegł także Stanisław Gomułka. Wraz z dużym zadłużeniem zagranicznym, związanym z wysokimi wydatkami publicznymi i dużym obciążeniem sektora prywatnego, ograniczy to możliwość rozwoju gospodarczego i zwiększy ryzyko destabilizacji.

Stanisław Gomułka wyliczył wyzwania stojące przed rządem Donalda Tuska. Wymienił wśród nich: dokończenie prywatyzacji i reprywatyzacji, utrzymanie zdolności kraju do absorpcji środków UE, które – jak zaznaczył - jest zagrożone planami zmniejszenia wydatkow inwestycyjnych, a także utrzymanie niskiego deficytu. Podkreślił, że choć są to cele przyjęte przez rząd, to brak jest wyraźnego planu realizacyjnego, a premier nie nawiązał do nich w swoim exposé. Do wyzwań dla rządu zaliczył też odciążenie przedsiębiorców od kosztów nadmiernej regulacji oraz niesprawnych sądów gospodarczych, kwestie bezpieczeństwa energetycznego przy utrzymaniu cen energii na stabilnym poziomie. Przy czym jego zdaniem ten ostatni cel jest zagrożony, ponieważ nie przeprowadzono prywatyzacji w sektorze energetycznym, poza tym od strony polskiej oczekuje się ograniczenia emisji CO2. Ważne jest też zwiększenie aktywności zawodowej grup w wieku 20-30 lat oraz 50-65 a także zwiększenie konkurencyjności polskiej nauki i podniesienie poziomu oświaty.
Janusz Jankowiak zwrócił uwagę na deficyt podsektora samorządowego. „Środki z następnej perspektywy finansowej mogą być ostatnimi dużymi pieniędzmi, jakie Polska dostanie od Unii – ostrzegł. - Bardzo istotna jest więc intensywność i efektywność ich wykorzystania”. Tymczasem konsolidacja całego sektora finansów publicznych może sprawić, że korzystanie ze środków w perspektywie 2013-2020 przez samorządy lokalne będzie niemożliwie, bo osiągną pułap zadłużenia i nie będą mogły pożyczać więcej pieniędzy. Jankowiak zauważył też, że dotychczas absorbowane przez władze lokalne środki zużywano na podnoszenie standardu cywilizacyjnego, a należałoby pomyśleć o ich efektywnym wykorzystywaniu na podniesienie konkurencyjności gospodarki.

Ryszard Petru
podpowiedział, że samorządy będą musiały wyprzedawać majątek, tak jak to się dzieje w Niemczech. „To jest dobre i dla samorządu, i dla efektywności działania miast, i dla konkurencyjności polskiej gospodarki. Ale jest to trudne polityczne. Wydaje mi się, że wyjścia nie ma” – zaznaczył.

Oceniając działania rządu, Petru uznał, że kierunek wprowadzanych zmian jest właściwy, ale tempo „prawdopodobnie zbyt powolne”, niewystarczająca może też być skala. Brakuje kilku elementów, aby zmiany były spójne, przede wszystkim prywatyzacji i reformy w ochronie zdrowia.„Taki spadek długu do PKB zakłada wysoki wzrost gospodarczy, który nie jest taki pewny” - uważa Petru. Zdaniem ekonomisty, może się zdarzyć, że rząd zostanie zmuszony do wprowadzenia reform. „Presja na reformy będzie; albo będziemy to robić we własnym tempie, albo w tempie wymuszonym. To drugie jest dużo gorsze politycznie” – ostrzegł.

Natomiast Henryka Bochniarz oceniła, że choć exposé premiera było bardziej konkretne niż poprzednie deklaracje, to „faktycznie nie ma żadnego konkretnego, długofalowego projektu”, a wszystkie zapowiedzi są „mgławicowe”. „Mam poczucie uciekającego czasu i szukania powodów, dla których czegoś nie można zrobić. (…) To jest dla nas szalenie niepokojące” – zaznaczyła prezydent PKPP Lewiatan, wskazując na „rozmywanie” projektów reform przez propozycje, jakie zgłasza Waldemar Pawlak. „Jesteśmy w momencie, w którym po prostu potrzebne jest przywództwo. (…) Mam wrażenie, że dopóki nas kryzys nie uderzy, nie pojawi się wola polityczna, żeby coś zrobić ” – oświadczyła. Przypomniała, że na brak ustawowych działań nakłada się niepewność co do funduszy unijnych. Tymczasem badanie wykonane przez Lewiatana ujawniło pozytywne nastroje wśród właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw. Na 2012 rok ponad 30 proc. z nich przewiduje wzrost sprzedaży, ponad 30 proc. - wzrost zysków, 20 proc. – wzrost inwestycji. Choć trzeba przyznać, że firmy te np. nie mają zamiaru zwiększać zewnętrznego finansowania, więc jego niedostępność nie jest dla nich czynnikiem ograniczającym rozwój.

O szanse uniknięcia głębokiego kryzysu w Europie i w Polsce zapytał Mirosław Panek. Uda się go uniknąć – zapewnił Stanisław Gomułka. Trzeba się liczyć ze spowolnieniem gospodarczym przez wiele lat, praktycznie stagnacją, ale niekoniecznie z kryzysem. Tempo wzrostu będzie bliskie zeru w USA, Japonii, Europie Zachodniej, ale ciągle wysokie w Chinach, Indiach czy Brazylii. Jeżeli w polityce polskiego rządu nastąpi – jak oczekuje profesor - kontynuacja z poprawką na „drobne reformowanie”, to czeka nas recesja, tempo wzrostu gospodarczego na poziomie 2-3 proc. „To może oznaczać systematyczny wzrost stopy bezrobocia i może z czasem pojawi się presja polityczna, społeczna, (…) jakiś przywódca, nowy Balcerowicz czy nowy Mazowiecki” – przewiduje z kolei Stanisław Gomułka. Polsce brakuje bowiem odpowiedniego przywództwa politycznego, „co jest ewidentne w przypadku Tuska i innych liderów partii politycznych”.

Zdaniem Gomułki, aby w Polsce wprowadzić poważne reformy, należałoby zacząć od rzetelnego przedstawiania faktów i nieokłamywania własnej klasy politycznej i wyborców. „Mamy mylący, propagandowy język ministra finansów. Niektórzy mówią o ‘kuglowaniu’ danych, czy wręcz manipulacji w sposobie prezentowania sytuacji finansowej Polski, także przez innych ministrów i samego premiera” – zaznaczył. „Jeżeli się przedstawia wzrost podatków jako reformę - ostrzegł Gomułka, przejęcie części składki OFE jako naprawianie błędów rządu Buzka i reformę emerytalną, pisze się list do UE, że będzie zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. w przyszłym roku, a ma się na myśli deficyt kasowy, a nie deficyt liczony według UE, to jest ewidentna manipulacja. I ta manipulacja już zaczyna być dostrzegana przez rynki finansowe”.
 

Sesja II Jaka polityka społeczna?

 
Oceniając zamierzenia rządu w dziedzinie polityki społecznej na podstawie exposé premiera Tuska, uczestnicy debaty zwrócili uwagę, że najwięcej miejsca poświęcił sprawie emerytur, wspomniał też o polityce rodzinnej.
Agnieszka Chłoń-Domińczak zauważyła, że brakowało innych wątków, m.in. dotyczących ograniczania nierówności społecznych i wyzwań, jakie pojawiają się w polityce europejskiej. Zapowiedziane podnoszenie i wyrównanie wieku emerytalnego uznała za konieczne, ale niewystarczające – jak wynika z danych GUS – by utrzymać wielkość zasobów pracy. Planowane zmiany prowadzą jedynie do obniżenia tempa zmniejszania się populacji w wieku produkcyjnym. W systemie KRUS i emerytur mundurowych potrzebne są szybkie działania, które urealnią ich funkcjonowanie, ale była wiceminister nie dostrzegła w exposé determinacji w tym kierunku. Za właściwy ruch Chłoń-Domińczak uznała podniesienie składki rentowej, której obniżenie nastąpiło, gdy Fundusz Ubezpieczeń Społecznych miał deficyt, przenosiło więc jedynie źródło finansowania z jednych podatków na inne; obecna decyzja przywraca transparentność. Wspomniana w exposé modyfikacja ulg rodzinnych i ograniczenie becikowego nie wprowadzają zdaniem Chłoń-Domińczak istotnych zmian, stanowią jednak sygnał, że nie ma spójnej polityki rodzinnej, tylko jest ona silnie zależna od stanu finansów publicznych. Największym wyzwaniem, którego zabrakło w deklaracjach, jest polityka wspierająca równowagę międzypokoleniową. Utrzymywane są nurty działania, skupiające się na wspieraniu konkretnych grup. „Brak podejścia spójności do wielu pokoleń w polityce może powodować także to, że zabraknie solidarności międzypokoleniowej wśród społeczeństwa” – ostrzegła.

Natomiast Katarzyna Duczkowska-Małysz podkreśliła, że wymiarem spójności społeczno-ekonomicznej nie jest łagodzenie ubóstwa, lecz przystosowanie ludzi do rynku pracy, który w tym stuleciu będzie najtrudniejszym rynkiem. Nie znalazło to jednak odzwierciedlenia w exposé premiera Tuska. Zbliżamy się do sytuacji, gdy etaty pójdą w niepamięć, a każdy będzie zmieniał pracę kilkanaście razy w życiu. Nie jest więc obojętne, czy wydatki społeczne w budżecie kierowane są na realizację strategii zatrudnienia. Negatywnym przykładem, który przywołała Duczkowska-Małysz, jest sektor wsi i rolnictwa, które w Polsce formalnie nie jest działalnością gospodarczą. Transfery do wsi i rolnictwa co roku przekraczają 50 mld zł; częściowo wynikają ze wspólnej polityki rolnej UE, ale w ramach tzw. narodowej nitki tej polityki rząd zamienia prorozwojowe instrumenty na prosocjalne. „Nie ma żadnych ekonomicznych argumentów, naukowych i merytorycznych, poza politycznymi, żeby rolnicy nie zostali włączeni w powszechny system świadczenia na rzecz finansów publicznych, płacenia wszelkiego typu podatków” – oświadczyła profesor. Ostrzegła, że jeśli premier nie podejmie zapowiadanych w exposé kroków, to „za 10 lat polskie rolnictwo jest poza rynkiem światowym”, ponieważ rolnicy za unijne pieniądze trwają na ojcowiznach. Naprawdę pracuje 14 proc. gospodarstw, czyli ok. 300 tys. z 2,9 mln deklarowanych jako gospodarstwa rolne, ale dopłaty bezpośrednie pobiera 1,5 mln.

Z kolei Maciej Duszczyk zakwestionował wpływ polityki rodzinnej na dzietność. Jako przykład przywołał Francję, gdzie gigantyczne nakłady zwiększyły dzietność o 0,1 pkt proc. „My nie poradzimy sobie z demografią” – ocenił. Polityka rodzinna powinna więc wyrażać się we wsparciu rodzin w trudnej sytuacji ekonomicznej, by mogły w większym stopniu partycypować w rynku pracy. Duszczyk przestrzegł, że za kilkanaście lat zasadnicze znaczenie będzie też miał system opieki długoterminowej, głównie nad osobami po siedemdziesiątce. Gdy podnosi się wiek emerytalny, należy zwrócić uwagę na rehabilitację i profilaktykę.

Stanisława Golinowska
sprzeciwiła się traktowaniu polityki społecznej jako podstawowego obszaru do ograniczania wydatków społecznych. „Tych obszarów dziś jest znacznie mniej niż sobie wyobrażamy. To nasze welfare state było biedne, (…) a w tej swojej biedzie popełniliśmy błędy o charakterze strukturalnym” – oceniła. Według niej nawet w największym kryzysie istnieje potrzeba ochrony dóbr publicznych po to, by nie niszczyć potencjału, który jest niezbędny do dalszego rozwoju. Taki pakiet publiczny musi być innowacyjny. Powinny się w nim znaleźć komponenty wynikające z wiedzy o przemianach i potrzebach społecznych, wskazania dotyczące instrumentarium jego realizacji. Ważna jest też rozsądna relacja między pomocą społeczną i motywacjami, rodzajami świadczeń socjalnych.

Zaś Aleksandra Wiktorow podkreśliła, że premier Tusk nie odniósł się do wielu spraw w expose, gdyż postanowił zasygnalizować jedynie tematy drażliwe. Jak przyznała, największe problemy są związane z wiekiem emerytalnym i przywilejami emerytalnymi. Nie ulega jednak wątpliwości, że wiek ten należy podnieść mimo dużej niechęci społecznej. Nie wiadomo jeszcze, jakie będą ostateczne ustalenia dotyczące przywilejów emerytalnych różnych grup pracowniczych. W exposé premier wymienił: służby mundurowe, górników, sędziów, prokuratorów i duchownych. Według Wiktorow chciał w ten sposób „stworzyć przymus społeczny”, nacisk na zbliżanie warunków tych emerytur do systemu pracowniczego. „Każdy chciałby mieć emeryturę wynoszącą 75 proc. ostatniego wynagrodzenia, tymczasem nasze będą niskie, jak 40 proc. w stosunku do zarobków, to będzie dobrze” – zauważyła. W przypadku górników chodzi jedynie o uporządkowanie systemu przy pozostawieniu specjalnych uprawnień dla pracujących pod ziemią. „Te tematy są bardzo trudne, bo dotyczą grup, które umieją protestować. Premier chciał zaakcentować, że naprawdę będzie to zmieniał, narażając się oczywiście na sprzeciw społeczny” – tłumaczyła Wiktorow. Przypomniała też, że w exposé padła zapowiedź, iż rolnictwo stanie się działalnością gospodarczą, co będzie punktem wyjścia do zmian w kwestii podatków i składki zdrowotnej.

Aleksander Smolar
zwrócił uwagę, że z perspektywy tych problemów widać, jak dużą rolę odgrywa polityka przy wymuszaniu przywilejów i ich gwarantowaniu. Inny aspekt polityki ujawnia się w stosunkach międzypokoleniowych i jest to nie tylko problem Polski, widać to w innych krajach w ruchach młodzieżowych. Kryzys w największym stopniu dotyka z różnych powodów ludzi młodych, którzy mają słabszą zdolność samoorganizacji, udziału w polityce. „Może się okazać, że to jest główny konflikt społeczny, który się rysuje. To musi być problem polityki społecznej, ale też dalece wykraczać poza jej obszar” – ocenił prezes Fundacji Stefana Batorego.

Aleksandra Wiktorow przyznała, że obciążenie grup wiekowych tak, by zachować równowagę rozwojową to podstawowy problem polityki społecznej. Obecnie więcej wydaje się na ludzi starszych, bo społeczeństwo się starzeje, ale zmniejszająca się część tego społeczeństwa będzie musiała ponosić koszty utrzymania starszych. Według Macieja Duszczyka należy dokonać zmiany priorytetów, bo koszty społeczne bezrobocia wśród młodzieży są dużo większe niż w grupie 50 plus. Młodzi s”zybko się degenerują” i stają tzw. NEET (not in education, employment, or trainingefektywność jakiejkolwiek polityki społecznej państwa, bo to młodzi płacą podatki. Tymczasem jak się spojrzy na strukturę naszych wydatków społecznych, to wydajemy w Europie relatywnie najwięcej na osoby starsze i najmniej na dzieci i młodzież, np. na wcześniejsze emerytury wydajemy 20 mld zł, na świadczenia rodzinne 8 mld. „Nie mogę się zgodzić z tezą, że w związku ze starzeniem się ludności będziemy pogłębiać te dysproporcje, bo to doprowadzi nas do deficytu jakiejkolwiek polityki społecznej i polityki publicznej w kraju” – zastrzegła była wiceminister. Potrzebne jest wspieranie rodzin, choć nie poprawimy dzietności, a kluczowym zadaniem jest edukacja. „Demografia jest taka, że kurczą się u nas zasoby pracy. Nie mamy rzeszy młodych, którzy będą bezrobotnymi, czy starszych, którzy będą zabierać miejsca pracy młodym. Teraz musimy myśleć, jak wykorzystać najlepiej i jednych, i drugich. W ciągu 20 lat ubędzie nam 1/3 populacji osób w wieku studenckim, to znaczy, że tych osób nie będzie na rynku pracy. I to jest największe wyzwanie, przed którym stoi polityka społeczna i w ogóle polityka tego państwa” – podsumowała Agnieszka Chłoń-Domińczak. ), co rodzi problem na następne kilkadziesiąt lat. Agnieszka Chłoń-Domińczak podkreśliła, że od utrzymania równowagi międzypokoleniowej zależy
 
Bożena Kuzawińska

Tezy


Exposé premiera Donalda Tuska radykalnie różniło sie od języka, ale też od polityki jego poprzedniego rządu, którą charakteryzowała niechęć do istotnych zmian, odkładanie koniecznych reform i unikanie konfrontacji z interesami znaczących grup społecznych.

W wystąpieniu tym zostały przedstawione przede wszystkim propozycje działań zaradczych wobec groźby kryzysu finansowego. Obok pochwał exposé, pojawiły się głosy krytyki. Jedni zarzucali, że zabrakło w nim wielu sfer ważnych z punktu widzenia państwa, a niezwiązanych bezpośrednio z kwestią naprawy finansów publicznych, czy nawet z gospodarką. Inni zarzucali wystąpieniu Premiera, że jego propozycje nie są wystarczająco radykalne dla ratowania finansów państwa. Inne głosy krytyczne podkreślały natomiast brak pozytywnej wizji rozwoju gospodarczego kraju i szerokiego projektu modernizacji Polski.

Wydaje nam się, iż jest rzeczą ważną, by poszerzyć dyskusję wywołaną wystąpieniem sejmowym Premiera. Proponujemy rozmowę o głównych wyzwaniach stojących przed nowym rządem, o jego planach i pilnych potrzebach zmian. Zależy nam na dyskusji o działaniach rządu, które powinny zostać podjęte w najbliższym czasie, ale przede wszystkim o tym, co powinien zrobić rząd, by zapewnić długofalowy rozwój kraju i jego modernizację.

Aleksander Smolar

Noty o panelistach

Leszek Balcerowicz (ur. 1947) – ekonomista, polityk, prof. dr hab. Wykładowca w Szkołle Głównej Handlowej. Wicepremier i minister finansów w rządach Tadeusza Mazowieckiego (1989–1991), Jana Krzysztofa Bieleckiego (1991) i Jerzego Buzka (1997–2000). Od 1995 do 2000 roku przewodniczący Unii Wolności. W latach 2001–2007 prezes Narodowego Banku Polski. Założyciel i przewodniczący Rady Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju. Członek m.in. Group of Thirty. Przewodniczący rady Instytutu Bruegla. Prezydent International Atlantic Economic Society. Odznaczony Orderem Orła Białego. Opublikował m.in. Wolność i rozwój. Ekonomia wolnego rynku (1955), Socjalizm, kapitalizm, transformacja. Szkice z przełomu epok (1997), Państwo w przebudowie (1999), Moja prawdziwa historia (2004), Zagadki wzrostu gospodarczego (red., z Andrzejem Rzońcą, 2010).  

Henryka Bochniarz (ur. 1947) – ekonomistka, dr. Prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. W latach 1971-1990 pracownik naukowy Instytutu Koniunktur i Cen. W 1991 roku minister przemysłu i handlu. Założycielka i prezes Nicom Consulting. Założycielka Stowarzyszenia Doradców Gospodarczych. Od 1996 do 1999 roku prezes Polskiej Rady Biznesu. Od 2006 roku wiceprezes Boeing International na Europę Środkową i Wschodnią. Laureatka Nagrody Kisiela (1998) oraz Nagrody im. Andrzeja Bączkowskiego (2003).  

Agnieszka Chłoń-Domińczak (ur. 1973) – ekonomistka, dr. Pracownik Instytutu Badań Strukturalnych. W latach 1997-1999 pracownik Biura Pełnomocnika Rządu ds. Reformy Systemów Zabezpieczenia Społecznego. Od 1999 do 2002 roku współpracownik Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. W latach 2002-2004, 2005-2006 oraz w 2007 roku dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych i Prognoz Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. W 2007 roku radca w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego RP. W latach 2004-2005 oraz 2008–2009 wiceminister pracy i polityki społecznej RP. Wiceminister pracy i polityki społecznej RP. W 2009 otrzymała Nagrodę im. Andrzeja Bączkowskiego. 

Katarzyna Duczkowska-Małysz (ur. 1947) – ekonomistka, prof. dr hab. Wykładowca w Szkle Głównej Handlowej w Warszawie, Zakład Rynku Rolnego. W latach 1994-97 wiceminister rolnictwa i gospodarki żywnościowej. Następnie minister w Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz doradca prezydenta do spraw rolnictwa. Autorka m.in. Ziemia w polityce rolnej PRL (1985), Rozwój obszarów wiejskich: raport (1996), Rolnictwo - wieś - państwo: wokół interwencji państwa w sferze wsi i rolnictwa (1998), Wokół trudnych problemów globalnego rozwoju obszarów wiejskich, gospodarki żywnościowej i rolnictwa (red. , z Agnieszką Szymecką.,2009).  

Maciej Duszczyk (ur. 1971) – politolog, dr. Zastępca dyrektora ds. naukowych i programów badawczych Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego. Kierownik Zespołu Polityk Migracyjnych Ośrodka Badań nad Migracjami. Członek Zespołu Doradców Strategicznych Prezesa Rady Ministrów. W latach 1999-2007 pracownik Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej m.in. zastępca dyrektora Departamentu Analiz i Strategii. Opublikował m.in. Swobodny przepływ pracowników w negocjacjach o członkostwo Polski w Unii Europejskiej (2002), Polityka imigracyjna Unii Europejskiej oraz swobodny przepływ pracowników.-.ewolucja i teraźniejszość (2010), Europa socjalna. Iluzja czy rzeczywistość? (red., z Włodzimierzem Aniołem i Piotrem W. Zawadzkim, 2011). 

Stanisław Gomułka (ur. 1940) – ekonomista, prof. Główny ekonomista Business Center Club. W latach 1970 - 2005 wykładowca w London School of Economics. W 1989 roku doradca rządu i członek zespołu przygotowującego plan Balcerowicza. W latach 1989-1995 i 1998-2002 doradca Ministerstwa Finansów. W latach 1995-1998 doradca Prezesa Narodowego Banku Polskiego. W latach 2002-2007 główny ekonomista PZU. Od 2008 roku wiceminister finansów. Wydał m..in. The Theory of Technological Change and Economic Growth (1990), Transformacja polska. Dokumenty i analizy. 1990 (wybór, z Tadeuszem Kowalikiem, 2011). 

Stanisława Golinowska – ekonomistka, prof. dr hab. Wykładowca w Instytucie Zdrowia Publicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, w latach 2002-2008 jego dyrektor. W latach 1991-1997 dyrektor Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie, obecnie jego pracownik. Współzałożycielka Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych CASE. W latach 1994–2005 jako członkini Rady Strategii Społeczno-Gospodarczej przy kolejnych rządach RP. Opublikowała m.in. Polityka społeczna państwa w gospodarce rynkowej. Studium ekonomiczne (1994), Ekonomia polityczna reformy emerytalnej (z Jerzym Hausnerem, 1998), Polityka społeczna. Koncepcje, instytucje, koszty (2000), Integracja społeczna osób niepełnosprawnych. Ocena działań instytucji (2004), Nowe dylematy polityki społecznej (red., z Michałem Bonim, 2006).  

Mirosław Gronicki (ur. 1950)- ekonomista, dr. W latach 1987-1993 pracował, m.in. na Uniwersytecie Pensylwania w Filadelfii, Uniwersytecie Karola w Pradze oraz w ICESAD w Kitakyushu. Od 1993 do 1998 roku pracownik Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, od 1999 roku współpracownik CASE. W latach 2000–2004 główny ekonomista Banku Millennium SA. W latach 2004 - 2005 minister finansów RP. Opublikował m.in. Ekonomiczna analiza nierównowagi gospodarczej Polski (z Wojciechem Charemzą, 1985). 

Janusz Jankowiak (ur. 1957) – ekonomista, publicysta. Główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. W latach 80. współpracował z wydawnictwami podziemnymi, członek redakcji m.in. „Krytyki”. W latach 1995-1997 redaktor naczelny „Gazety Bankowej”. W latach 90. współpracownik CASE. W 2000 roku główny ekonomista Westdeutsche Landesbanku, od 2001 do 2006 główny ekonomista BRE Banku. W 2006 prowadzi firmę doradczą JJ Consulting. Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej” i „Tygodniku Powszechnym”.  

Ryszard Petru (ur. 1972) – ekonomista. Przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Doradca ekonomiczny DemosEuropa. Przewodniczący Rady Nadzorczej DI Investors. W latach 1997-2000 doradca Leszka Balcerowicza. W latach 2000-2001 konsultant Banku Światowego. W latach 2004-2008 główny ekonomista Banku BPH. Felietonista „Dziennika Gazety Prawnej”.

Aleksandra Wiktorow (ur. 1952) – ekonomistka, dr. Wykładowczyni w Akademii Finansów w Warszawie. Od listopada 2011 Rzecznik Ubezpieczonych. W latach 1994—2001 oraz 2007-2010 pracownik Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. W latach 1991-1993 wiceminister pracy i polityki socjalnej RP. W latach 1996–1998 współpracownik Biura Pełnomocnika Rządu do spraw Reformy Zabezpieczenia Społecznego. W latach 2001-2007 prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wydała m.in. Kryzys gospodarczy: zagrożenie czy szansa? (red., 2009), Wielofunduszowość w systemie emerytalnym (red., z Bohdanem Wyżnikiewiczem, 2010). 



Copyright © Fundacja Batorego
Drukuj stronę
Do góry