Kogo wybraliśmy? Co wybraliśmy? Wybory 2011

13  października 2011

Dyskusja z udziałem Janusza Czapińskiego (Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego), Jarosława Flisa (Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego), Mirosławy Grabowskiej (dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznej), Radosława Markowskiego (Instytut Nauk Politycznych Szkole Wyższej Psychologii Społecznej) i Piotra Winczorka (Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego).

Dyskusję poprowadził Aleksander Smolar (prezes Fundacji im. Stefana Batorego).

Pełny zapis dźwiękowy debaty: [MP3 48MB], czas trwania: 2 godz. 24 min.

Relacja z debaty


dyskutanciWchłonięcie Platformy Obywatelskiej przez Ruch Palikota i zniknięcie Polskiego Stronnictwa Ludowego z Sejmu w następnej kadencji – takie wizje zarysowano podczas debaty w Fundacji Batorego. Świetny wynik Ruchu Palikota oraz stosunkowo słaby PSL to największe zaskoczenia tych wyborów. W fenomenie Palikota można widzieć zapowiedź wielkiej zmiany kulturowej, gdyż odzwierciedla on głód wartości nieistniejących dotąd w życiu publicznym, a jednocześnie jego baza wyborcza to w znacznej mierze ludzie młodzi. Z drugiej strony, wobec małych szans na realizację swoich postulatów w nowym Sejmie, ugrupowanie to może być skazane na funkcjonowanie poprzez happeningi. Problemem PSL jest natomiast coraz większe zróżnicowanie polskiej wsi. Wreszcie podkreślano, że słaba i beztreściowa kampania wyborcza pokazała, że partie nie mają pomysłów na przyszłość.

Jerzy ModlingerTezy, że sukces Ruchu Palikota to zapowiedź zmiany kulturowej w Polsce, bronił Janusz Czapiński. Uważa on, że w najbliższych latach istnieją większe szanse na wchłonięcie Platformy Obywatelskiej przez Ruch Palikota niż odwrotnie. Na potwierdzenie tej opinii przytoczył wyniki badań Centrum Edukacji Obywatelskiej z 30 września br., przeprowadzonego w szkołach gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z udziałem 201 tys. uczniów, gdzie 2/3 głosów dostał Ruch Palikota. „Moim zdaniem – mówił - to łącznie z jego wynikiem wyborczym jest zapowiedzią ogromnej zmiany kulturowej i radykalnego przemeblowania polski ej sceny politycznej”. Zapowiedź tego można także dostrzec w badaniach dotyczących uczęszczania na msze. „W 1992 roku absolutnymi ‘abstynentami kościelnymi’ było 13 proc. dorosłych Polaków, w 2000 roku 26 proc., w tym roku jest 33 proc. Wzrost liczby tych, którzy nie mają związku z Kościołem w instytucjonalnym znaczeniu, jest niezwykle systematyczna. Sądzę, że za 4 lata przy kolejnych wyborach będzie to 40-45 proc.” – zaznaczył.

Według Jarosława Flisa, wynik wyborów świadczy jednocześnie o stabilności i zmianach. Okazało się wprawdzie, że na poziomie okręgów wyborczych PO i PiS dominują nadal w tych samych miejscach. Jednocześnie każda z tych partii „zgubiła” w ostatnich latach około miliona wyborców, a największe straty poniosła SLD. W przypadku PiS największy spadek nastąpił na Śląsku. „Zakamuflowana opcja niemiecka to był naprawdę zabójczy gambit” – ocenił. – „Z jednej strony – dodawał - widać olbrzymią stabilność, a z drugiej równe opadanie omleta. Jak pokazały badania prof. Markowskiego, w Polsce zmiana preferencji odbywa się poprzez absencję wyborczą. Te 1,8 mln wyborców, którzy teraz zostali w domu, to znacząco więcej niż wyborcy Palikota”. Jest pytanie, pod czyim sztandarem wrócą za 4 lata – zastanawiał się. Przy czym ma wątpliwości, czy poparcie dla Ruchu Palikowa to rzeczywista rewolucja. „Tak naprawdę te 10 proc. dla Palikota wwarunkach obniżonej frekwencji jest spektakularnym obrazem tylko na tle całej reszty” – ocenił.

O tym, że raczej nie można mówić o zmianach, świadczą zdaniem Mirosławy Grabowskiej badania CBOS przez prowadzon e od 2005 roku. „Struktura poparcia dwóch głównych partii - PO i PiS - okazywała się bardzo trwała i stabilna, i moim zdaniem taka jest nadal” – zaznaczyła. Uważa ona, że przyszłość Ruchu Palikota zależy od strategii jego partii i innych ugrupowań. „Palik ot – mówiła - będzie się musiał od czasu do czasu Jarosław Flisjakoś uwiarygodnić w stosunku do swojego elektoratu. Ponieważ raczej nie będzie to ustawa o legalizacji marihuany, pozostaną mu happeningi na ten lub inny temat. Jeśli Ruch Palikowa pozostanie w opozycji, to Palikot i jego partia będą na to skazani. W Sejmie czeka go wyścig na radykalizm z SLD, chyba że dojdzie stosunkowo szybko do jakiegoś porozumienia”. Zauważyła też, że w badaniach CBOS dynamika ateizacji społeczeństwa jest znacznie łagodniejsza, n iż przedstawił to Janusz Czapiński. „To nie jest 10 proc. na 5 czy nawet 10 lat” – powiedziała.

Także zdaniem Radosława Markowskiego przyszłość Ruchu Palikota jest niepewna. Na razie trudno powiedzieć, czy jego popularność to fenomen wiekowy, czy też pokoleniowy. Jest ryzyko, że b ędzie on „wiecznym Korwinem-Mikke”, którego wyborcy opuszczają w miarę dorastania.

Nie było pełnej zgody co do tego, kim są wyborcy Palikota. Janusz Czapiński uważa, że podbił on najbogatszy, najmłodszy i najbardziej męski fragment polskiego społeczeństwa, c hoć przy tym najbardziej spatologizowany, uzależniony i hedonistyczny. Tezę, że Ruch Palikota wybierali najbogatsi, podważył Radosław MarkowskiJarosław Flis. Według niego świadczy o tym np. to, że najwyższe poparcie Palikot uzyskał w Sosnowcu. które nie należy do najbogatszych regionów. Przy tym znakomite wyniki osiągnął on w tradycyjnie lewicowych okręgach, takich jak Zielona Góra czy Piła. Mirosława Grabowska podkreśliła natomiast, że na podstawie danych CBOS z września br. nie można powiedzieć, by młodzież szczególnie popierała Palikota. „W tej kategorii miażdżąco wygrała PO.(…) Palikot osiągnął znaczące poparcie wśród uczniów i studentów, ale i w tych środowiskach z kretesem przegrał z Platformą Obywatelską” – zaznaczyła.

Bardzo ostro wypowiedział się na temat Ruchu Palikota Aleksander Smolar, który uważa, że jest on niebezpieczny dla polskiej polityki. Nawiązał do wypowiedzi Palikota na temat Grzegorza Schetyny: „’Tylko wtedy możesz dać sobie radę, gdy krew i sperma ciekły ci po twarzy’”. To jest język faszyzmu” – ocenił Smolar. „Ten człowiek potrafi przejść od skrajnej lewicy do prawicy. Wydawał bardzo konserwatywne katolickie pismo ‘Ozon’, a składając przysięgę w Sejmie dodał formułę, która nie jest obowiązkowa: ‘Tak mi dopomóż Bóg’. Dzisiaj jest na dokładnie przeciwnych pozycjach” – przypomniał. Jednocześnie jednak – dodawał - Palikot artykułuje bardzo istotne potrzeby społeczne, przez co może stać się początkiem poważniejszego ruchu.

Janusz CzapińskiZa istotne aspekty wyniku wyborów uznano stosunkowo niewielkie poparcie PSL i SLD. Radosław Markowski uważa, że analizując wynik wyborów nie docenia się właśnie przegranej PSL, która może zniknąć z polskiej sceny politycznej. „Poparcie dla partii, która przez 4 lata ma miliardy złotych do wydania dla swojego elektoratu i nie ma konkurenta na wsi, powinno wynosić 20 proc., a nie 8 proc.” - powiedział. I dodał: „to jest partia, k tóra uzysk ała połowę tego, co przed rokiem. Patrząc na program i na zmiany wsi, zastanawiam się, czy to nie ostatnia kadencja PSL”. Mirosława Grabowska słaby wynik PSL uzasadniła tak: „PSL to bardzo dobrze zorganizowana partia. Problemem jest ogromnie różnicująca się polska wieś i rolnictwo. Trudno jednej partii reprezentować tak niejednorodne środowisko”.

Przyczyn klęski SLD upatrywano w słabym przywództwie Grzegorza Napieralskiego, który jest – według słów jednego z dyskutantów – „człowiekiem bez właściwości”. Mirosława Grabowska podkreśliła jednak, że nie tylko on zawinił. „SLD nie wie, czy chce reprezentować warstwy upośledzone, czy nową lewicę, która jest stosunkowo mało wrażliwa na osoby słabsze społecznie. W takim szpagacie nie można długo funkcjonować na scenie politycznej w systemie demokratycznym. Jedną nogę podgryza Sojuszowi PiS, reprezentując warstwy słabsze, drugą skasował Janusz Palikot, wyjmując mu wyborców nowej lewicy” – zaznaczyła.

Zastanawiano się też nad przyszłością dwóch największych partii w Polsce. Mirosława Grabowska oceniła, że mówienie o wariancie węgierskim przez PiS to nieporozumienie, bo partia ta z pewnością nie zdobędzie jak Fidesz na Węgrzech ponad 2/3 miejsc w parlamencie po klęsce poprzedniego rządu socjalistów. – „PO to nie jest węgierska partia socjalistyczna, a Donald Tusk to nie Ferenc Gyurcsány. Co równie ważne, Viktor Orbán miał przez długie lata bardziej radykalną partię prawicową na swoim prawym skrzydle, co czyniło z niego centroprawicowca. Wydaje się, że Jarosław Kaczyński trzyma się prawej ściany, a tak długo, jak to robi, nie może pójść do centrum” – zauważyła.

Aleksander SmolarJeśli zaś chodzi o Platformę Obywatelską, to Grabowska podkreśliła, że jej elektorat jest mniej stabilny niż PiS. Badania pokazują bowiem, że we wrześniu blisko połowa wyborców deklarowała, iż chce głosować na tę partię, by do władzy nie doszli inni. Oceniła: „Wyborcy PO mogą się rozczarować podczas II kadencji”.

Uczestnicy dyskusji krytykowali jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu oraz zapis o parytetach wyborczych. Radosław Markowski podkreślił, że było do przewidzenia, iż przy jednomandatowych okręgach wyborczych Senat będzie coraz bardziej zdominowany przez jedną partię. Zadał pytanie, po co Polsce taka izba, skoro obecnie spowalnia ona tylko proces legislacyjny. „Senat powinien być wybierany absolutnie proporcjonalnie” – podkreślił. Zwrócił też uwagę, że nie przyniósł rezultatu zapis wprowadzający wymóg co najmniej 35 proc. kobiet na listach wyborczych. „Chociaż jest ich o 3 proc. więcej, to de facto mniej – mówił. – Nawet gdyby nic nie zmieniono w ordynacji, i tak co 4 lata w Sejmie byłoby ich o parę procent więcej z powodów naturalnych: modernizacyjnych, sekularyzacyjnych itp.”

Krytyce poddano ubóstwo programowe wszystkich partii. Według Mirosławy Grabowskiej występuje generalny kryzys koncepcji wśród partii politycznych. „Czy partie mają znaczące projekty? W moim przekonaniu nie” - mówiła. „Projektem Platformy jest kontynuacja, projektem PiS powrót do przeszłości, czyli do okresu 2005-2007, a SLD jest w kryzysie”. Jej zdaniem kampania wyborcza była słaba i beztreściowa. Tę opinię podzielał m .in. Aleksander Smolar. „Mamy do czynienia – mówił - z demokracją strachu, która w dużym stopniu kasuje bardzo istotny wymiar demokracji, czyli debatę publiczną. Ci, którzy byli zwolennikami władzy, często nie artykułowali swojej krytyki w sposób programowy w strachu przed alternatywą, czyli PiS-em”.

Janusz ReykowskiZa znamienną uznano nieobecność perspektywy globalnej w polskiej polityce. „Premier tylko dwa razy zabrał głos w sprawie Europy. Raz miał bardzo ładne, pełne ferworu wystąpienie w Brukseli, a potem powiedział w telewizji, że w naszych stosunkach z UE najważniejsza jest kasa. To było dla mnie dość przerażające w ustach przywódcy, na dodatek w sytuacji poważnego kryzysu w UE, który jest problemem egzystencjalnym również dla Polski” – podkreślił Aleksander Smolar. Tezę, że kryzys nie dociera do świadomości społecznej, poparła danymi Mirosława Grabowska. W badaniach CBOS ponad 40 proc. ankietowanych deklaruje, że sytuacja materialna ich gospodarstwa domowego i rodziny jest dobra, a ponad 50 proc. kondycję swojego zakładu pracy ocenia jako dobrą. Brak tych wątków w polskiej polityce za bardzo niepokojący uznał też Radosław Markowski. Część winy upatruje on po stronie mediów. „Gdy zaczęło się Wall Street – zaznaczał - przez kilka dni żadna ‘kapitalistyczn’ stacja nie chciała tego pokazywać. Zobaczyliśmy to po raz pierwszy w ‘Russia Today’. Jest coś bardzo groźnego w tym, że w sytuacji kryzysu kapitalizmu media absolutnie fałszują rzeczywistość”.

Małgorzata Wyrzykowska


Tezy


Bezpośrednio po wyborach będziemy zalewani informacjami o ich wynikach i licznymi, narzucającymi się interpretacjami sytuacji, która powstanie po 9 października. Chcemy zaproponować rozmowę o wyborach z nieco innej perspektywy. Można ją opisać przy pomocy kilku pytań:
  • Jaka była specyfika zakończonych wyborów? Przed jakimi wyborami tak naprawdę stawali Polacy?
  • Co wyniki wyborów mówią nam o polskim społeczeństwie, o podziałach i ich trwałości, o zachodzących w nim zmianach?
  • Jaka rolę w wyborach odegrała nadzieja na zmianę (i na jaką zmianę), jaką zaś strach przed zmianą czy rozwiązaniami proponowanymi przez innych?
  • Jaka była kampania wyborcza z punktu widzenia zawartych w niej idei, propozycji, przedstawianych projektów na przyszłość? Jaką zaś rolę odgrywał PR, czy też – posługując się bardziej tradycyjnym językiem - propaganda: sukcesu, klęski, strachu lub obietnicy?
  • Co wiemy na podstawie wyników wyborów i słów, które przed wyborami i po nich padły o nowych rządach (nawet, jeżeli będą sprawować je dotychczasowe partie)? Czy ujawnione zostały intencje polityków? Czy partie mają rzeczywiste projekty? Jeżeli tak, to jakie one są?
  • Czy w wyniku wyborów Polska politycznie będzie krajem bardziej otwartym czy też bardziej zablokowanym?
  • Jakie są skutki zmian w ordynacji wyborczej i w Kodeksie wyborczym, i co one zmieniły np. w pozycji politycznej kobiet?
  • Czy zmierzamy ku większemu uelastycznieniu naszego systemu politycznego i większemu udziałowi wyborców w kreowaniu jego kształtu?

Aleksander ŁuczakAleksander Smolar


Noty o panelistach


Janusz Czapiński (ur. 1951) - psycholog społeczny, dr hab. Profesor na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Prorektor Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania w Warszawie Zajmuje się m.in. badaniami opinii publicznej, badaniami rynkowymi, postawami politycznymi oraz adaptacją jednostek w sytuacji przemian ustrojowych i ekonomicznych. Kieruje badaniami „Diagnoza Społeczna”. Członek redakcji „Polish Psychological Bulletin”. Wydał m.in.: Wartościowanie - zjawisko inklinacji pozytywnej. O naturze optymizmu (1985), Wartościowanie - efekt negatywności. O naturze realizmu (1988), Psychologia szczęścia. Przegląd badań i zarys teorii cebulowej (1992).

Jarosław Flis (ur. 1967) - socjolog, dr. Wykładowca na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Komentator polityczny. Współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”. Publikował w „Dzienniku. Polska. Europa. Świat”, „Gazecie Wyborczej”, „Polska . The Times” i „Rzeczpospolitej”. Wydał: Obywatel, biznes, władza. Powiązania międzysektorowe w Małopolsce (1999), Samorządowe public relations (2007) .

Mirosława Grabowska
(ur. 1949) - socjolog, dr hab. Dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznej. Profesor w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1975-1989 związana z demokratyczną opozycją. W latach 1982-1989 członek redakcji podziemnego Kwartalnika Politycznego „Krytyka”. Członek i założyciel powołanego w roku 1995 Instytutu Badań nad Podstawami Demokracji oraz redakcji „Polish Sociological Revue”. Opublikowała m.in. Religijność społeczeństwa polskiego lat 80. Od pytań filozoficznych do problemów empirycznych (red. z Tadeuszem Szawielem, 1989), Polska 1989-1992. Fragmenty pejzażu (red., z Antonim Sułkiem, 1993), Anatomia elit politycznych (red., z Tadeuszem Szawielem, 1993), Społeczne konsekwencje transformacji ustrojowej (red., z Krzysztofem Pankowskim, Edmundem Wnuk-Lipińskim, 1994), Korzenie demokracji. Partie polityczne w środowisku lokalnym (red., z Tadeuszem Szawielem, 2000), Budowanie demokracji (z Tadeuszem Szawielem, 2001), Budowanie demokracji. Podziały społeczne, partie polityczne i społeczeństwo obywatelskie w postkomunistycznej Polsce (z Tadeuszem Szawielem, 2003), Podział postkomunistyczny. Społeczne podstawy polityki w Polsce po 1989 roku (2004), Po katastrofie smoleńskiej (red., 2010).

Radosław Markowski (ur. 1957) – politolog, dr hab. Profesor w Instytucie Nauk Politycznych Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Członek zarządu Fundacji im. Stefana Batorego. Członek International Political Science Association, European Consortium for Political Research. Członek redakcji czasopism „European Journal of Political Research”, „Perspectives on European Politics and Society”, „Central European Political Science Review”. Wydał m.in. Wybory Parlamentarne 1997. System partyjny - postawy polityczne - zachowania wyborcze (red., 1999), Transformative Paths in Central and Eastern Europe (red., z z Edwardem Wnuk-Lipińskim, 2001), System partyjny i zachowania wyborcze: dekada polskich doświadczeń (red., 2002), Populizm a demokracja (red., 2004).

Piotr Winczorek (ur. 1943) - prawnik, prof. dr hab. Wykładowca na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1989-1993 sędzia Trybunału Stanu; w latach 1994-1998 członek Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów; w latach 1993-1997 członek, a następnie przewodniczący Zespołu Stałych Ekspertów Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego. Publicysta „Rzeczpospolitej”. Autor podręczników prawa. Wydał m.in.: Prawo i polityka w czasach przemian (1995), Dyskusje konstytucyjne (Warszawa 1996), Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Warszawa 2000), Prawo konstytucyjne Rzeczpospolitej Polskiej. Podręcznik dla studentów studiów nieprawniczych (Warszawa 2003), Teoria i praktyka wykładni prawa (red., Warszawa 2005), Polska pod rządami Konstytucji z 1997 roku (Warszawa 2006), Nauka o państwie (2011).



Copyright © Fundacja Batorego
Drukuj stronę
Do góry