Europejska polityka Mołdowy

18 lutego 2010

Wykład Premiera Republiki Mołdowy Vlada Filata poświęcony relacjom tego kraju z Unią Europejską, Partnerstwu Wschodniemu oraz stosunkom mołdawsko-polskim.

Spotkanie poprowadził Aleksander Smolar (prezes Fundacji im. Stefana Batorego).

W dyskusji wziął udział także Iurie Leanca, Wicepremier oraz Minister Spraw Zagranicznych i Integracji Europejskiej Republiki Mołdowa

Wykład zorganizowany został we współpracy z Ambasadą Mołdowy w Polsce

Zapis dźwiękowy wykładu i dyskusji, czas trwania: 1 godz. 25 min. [MP3 79 MB]. Wypowiedzi w językach angielskim, mołdawskim i polskim

Relacja z debaty


paneliści

Premier Mołdawii Vlad Filat zadeklarował podczas debaty w Fundacji im. Stefana Batorego, że priorytetem jego rządu jest integracja europejska, a w bliższej perspektywie – liberalizacja reżimu wizowego z UE. Minister spraw zagranicznych Iurie Leanca nie ukrywał, że Mołdawia wiąże nadzieje na przyspieszenie tego procesu z przewodnictwem Polski w UE w 2011 roku.

Premier przypomniał, że utworzony przez partie opozycyjne sojusz na rzecz integracji z Unią Europejską przejął pół roku temu władzę „po ośmiu latach autorytarnych rządów” i odziedziczył skomplikowaną sytuację w kraju, zwłaszcza w sferze gospodarczej, czego wyrazem był tragiczny stan budżetu. Po trudnych rozmowach udało się uzyskać pomoc z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. „Był to ważny krok, by można było wprowadzić niezbędne zmiany ekonomiczne” – zaznaczył Filat. Przypomniał, że na arenie międzynarodowej decyzje poprzednich rządów doprowadziły praktycznie do zamrożenia relacji z wieloma państwami, w tym z Ukrainą i Rumunią, a stosunki z UE miały „charakter deklaratywny”. Nowa koalicja rządząca „stopniowo, ale zdecydowanie” nadrabiała zaległości, m.in. podejmując pragmatyczne działania w sprawach granicy z Ukrainą czy w znacznie trudniejszej kwestii uregulowania problemu Naddniestrza. „W stosunkach z UE jesteśmy w trakcie aktywnych działań, w styczniu praktycznie zaczęliśmy proces negocjowania umowy stowarzyszeniowej” – podkreślił premier. Przyznał, że prozachodniej koalicji nie udało się „sfinalizować procesu wyborczego” i zebrać w parlamencie wystarczającej liczby głosów do wyboru prezydenta. Zastrzegł jednak, że wynika to z uwarunkowań konstytucyjnych. „Wszelako zdołaliśmy zrealizować wiele innych działań, które w ramach konstytucji pozwolą nam ostatecznie doprowadzić także do wyboru prezydenta” – zapewnił. Dodał jednak, że gdyby to się nie udało, Mołdawię czekają kolejne wybory przedterminowe.

Vlad FilatVlad Filat

Oceniając - na prośbę Witolda Rodkiewicza ze Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego - ewolucję nastrojów wyborczych w ostatnim półroczu, premier podkreślił, że komuniści tracą popularność. Zaznaczył, że dzieje się to w sytuacji, gdy rządzący obecnie sojusz podjął działania zmierzające do uzdrowienia gospodarki, finansów i polityki wewnętrznej. Przypomniał, że deficyt budżetowy kraju wynoszący 16 procent spadł pod koniec roku do zaledwie 7,8. Wymagało to podjęcia niepopularnych kroków, w tym ograniczenia wydatków, np. zamknięcia wielu szkół. Stąd rozczarowanie części społeczeństwa. „Ale fakt, że przy każdym kolejnym sondażu Partia Komunistyczna traci popularność, świadczy, że idziemy we właściwym kierunku” – ocenił mołdawski premier.

Odnosząc się do kwestii Naddniestrza, ostrzegł, że ten „skomplikowany i bardzo poważny” problem dotyczy nie tylko Mołdawii, lecz także całego regionu. „Mam prawo powiedzieć, że Naddniestrze nie stanowi obecnie strefy niestabilności dla Republiki Mołdawii. Może być jednak źródłem niestabilności nie tylko dla nas, lecz w ogóle zagrożeniem bezpieczeństwa całego regionu. Stąd liczymy na pomoc, wsparcie UE” – zaznaczył. „Wiemy, że Unia również uczestniczy w procesie rozwiązania tego problemu, za co wyrażamy szczególną wdzięczność Polsce” – dodał.

Vlad FilatVlad Filat

Podtrzymał także stanowisko swego rządu, że problem Naddniestrza można rozwiązać jedynie na drodze pokojowej. Zastrzegł przy tym, że decyzja musi zapaść w Kiszyniowie, który za efektywny format negocjacji uznaje 5 plus 2 (Rosja, Ukraina, OBWE, USA, UE oraz Mołdawia i Naddniestrze). „Oczywiście chcielibyśmy, aby UE i USA były nie tylko obserwatorami, ale podejmowały faktyczne działania. Potrzebujemy silnych gwarantów, to warunkuje możliwość realizacji ustaleń” – wskazał. Według niego na szybkie rozwiązanie problemu można liczyć, gdy Republika Mołdawii stanie się atrakcyjna dla mieszkańców Naddniestrza, m.in. dzięki integracji europejskiej.

Premier zaakcentował, że Mołdawia stawia sobie za cel członkostwo w UE „niezależnie od procesów polityki wewnętrznej, nie tylko z woli polityków, lecz całego społeczeństwa, zdecydowanej większości obywateli”. Przekonywał: „Mołdawia jest krajem europejskim, a nasi obywatele są Europejczykami”.

Paweł Świeboda, prezes demosEUROPA - Centrum Strategii Europejskiej, poprosił o przedstawienie hierarchii ważności oczekiwań Mołdawii wobec UE, wymieniając trzy podstawowe: umowę stowarzyszeniową, liberalizację wizową i zaangażowanie Unii w rozwiązanie problemu Naddniestrza. Vlad Filat przypomniał w tym kontekście, że układ stowarzyszeniowy oprócz wymiaru politycznego zawiera też takie komponenty, jak liberalizacja handlu czy podróżowania. Jako priorytet wskazał wizy, podkreślając, że kwestia ta ma wymiar humanitarny i jako cel da się najszybciej zrealizować. Minister Iurie Leanca zastrzegł jednocześnie, że fundamentalnym celem Kiszyniowa w relacjach z Unią jest „sprawa dokonania wyboru, czyli ustalenia, że Mołdawia zostanie członkiem UE”. „Jesteśmy pragmatykami, wiemy, jak kompleksowe zmiany wewnętrzne należy wprowadzić w kraju [...]. Te już zrealizowane zbliżają nas do głównego celu: wytyczenia jasnej perspektywy integracji z UE” – tłumaczył.

Aleksander Smolar i Iurie LeancaAleksander Smolar i Iurie Leanca

Na pytanie Andrzeja Szeptyckiego z Instytutu Spraw Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego o perspektywę czasową przystąpienia do UE minister Leanca odparł: „Republika Mołdawii zostanie członkiem, gdy będzie faktycznie przygotowana. Nie narzucamy sobie terminów i nie chcemy, by nam je narzucano”. Wiemy, że termin jest zależny „od postępów, jakie poczynimy. Jesteśmy świadomi, że to w dużym stopniu zależy od nas. [...] Dla nas nie jest istotny termin, lecz świadomość, że [członkostwo w UE - przyp. aut.] to cel ostateczny. I żeby członkowie UE mieli tę świadomość”.

Zapytany przez Marcina Wojciechowskiego z „Gazety Wyborczej”, czy i kiedy Mołdawia chce ogłosić formalnie, że ubiega się o członkostwo w Unii, minister przyznał, że Kiszyniów na razie nie ma pewności, czy na swój wniosek otrzyma pozytywną odpowiedź. „Wolimy więc skupić się na realizacji zadań. Mamy nadzieję, że kiedyś zjawimy się w Brukseli z taką listą osiągnięć, że natychmiast otrzymamy odpowiedź” - wyjaśnił. Wyraził opinię, że „sprawa de facto jest realistyczna w ciągu roku-dwóch”. „Dla nas prezydencja Polski jest terminem, do którego przywiązujemy dużą wagę. (...) Mamy nadzieję, że w tym okresie zaczną się szczególnie intensywne działania w sprawie perspektywy naszego przystąpienia do UE” – wskazał minister.

sala

Premier Filat, indagowany przez Gheorghe Predescu, ambasadora Rumunii w Polsce, o działania, jakie Warszawa i Bukareszt mogłyby jeszcze podjąć dla wsparcia europejskich aspiracji jego kraju, przypomniał, że na początku roku utworzono w Brukseli grupę przyjaciół Mołdawii. Zdaniem szefa mołdawskiego rządu kierunek ten powinien być kontynuowany, gdyż „wspólne wezwanie jest efektywniejsze od pojedynczych”.

Przedstawiciele ambasad Szwecji i Holandii w Warszawie interesowali się coraz większą liczbą mieszkańców Mołdawii, występujących o obywatelstwo rumuńskie, by mieć dostęp do unijnego rynku pracy. „To argument za tym, by nie utrzymywać sztucznych barier” - ocenił Filat. „Nie mamy możliwości interwencji i uważamy, że prawo swobodnego dostępu naszych obywateli do państw UE stanowiłoby dla nas cenne rozwiązanie. [...] Musimy wspólnie, solidarnie uzyskać dla obywateli mołdawskich prawo poruszania się po obszarze UE” – oświadczył. Proszony o podanie liczby osób, które złożyły wnioski o rumuński paszport, zasłonił się nieznajomością danych. Wyjaśnił, że o paszport rumuński mogą ubiegać się osoby, które urodziły się na terytorium Rumunii, a mołdawskie ustawodawstwo dopuszcza nawet wielostronne obywatelstwo. Przypomniał, że i przy obecnym reżimie wizowym w państwach Unii żyje kilkaset tysięcy obywateli Mołdawii, często nielegalnie.

Aleksander SmolarAleksander Smolar

Z kolei o przyjmowanie obywatelstwa Rosji przez mieszkańców Mołdawii zapytał prezes Fundacji Batorego Aleksander Smolar. Zainteresował się, czy w Mołdawii również - podobnie jak w Abchazji, Osetii Południowej i na Krymie - mamy do czynienia ze zjawiskiem „paszportyzacji”, czyli przyznawania obcych paszportów w celach politycznych. Zdaniem Vlada Filata nie można przeprowadzić takiej analogii, gdyż w wypadku jego kraju w grę wchodzi odzyskiwanie, a nie uzyskiwanie obywatelstwa. Istnieje przy tym swoista konkurencja, najwięcej osób stara się o obywatelstwo Ukrainy i Rosji.

Na pytanie o współpracę z NATO premier wyjaśnił, że zgodnie z konstytucją Mołdawia jest państwem neutralnym i można to zmienić jedynie w referendum. Ma jednak indywidualny plan współpracy z Sojuszem, który przez pewien czas był zamrożony. „Pragniemy, by stosunki z NATO rozwijały się jak najlepiej” - zadeklarował Filat.

Podczas spotkania rozmawiano także o kwestiach bardziej szczegółowych. Wyjaśniając na prośbę Pawła Świebody kwestię zadłużenia wobec Gazpromu, premier powiedział, że gaz dostarczany przez rosyjski koncern do Mołdawii odbierany jest przez Moldovagaz, który część przeznaczoną dla Naddniestrza przekazuje firmie Transgaz. Surowiec dla Naddniestrza jest sprzedawany po cenie mniej więcej o połowę niższej od ceny obowiązującej za gaz zużywany w Republice Mołdawii. Należnością za gaz dla Naddniestrza obciążany jest Transgaz, ale nie jest ona przekazywana Gazpromowi, tylko stanowi zadłużenie, które jest rozliczane pod koniec roku w bilansie Moldovagaz. W tej chwili suma zadłużenia sięga już 2 miliardów dolarów. Filat podkreślił, że sprawę tę, którą określił jako bardzo poważną, poruszał na spotkaniu z premierem Władimirem Putinem, a podczas niedawnej wizyty wiceprezesa Gazpromu w Kiszyniowie ustalono, że w ciągu pół roku należy znaleźć rozwiązanie problemu.

Mołdawski premier wyjaśnił też kwestię obiecanego przez Moskwę kredytu dla Mołdawii. Jak relacjonował, Rosja ogłosiła swego czasu, że jest skłonna udzielić Mołdawii pożyczki w wys. 500 mln dolarów, ostatecznie obiecała 150 mln dolarów. Kwota została zatwierdzona przez rosyjski parlament, ale wprowadzono ją do budżetu na 2009 rok i dotąd nie przekazano. „Decyzja straciła więc już wartość. Zamierzamy powrócić do tej sprawy przy następnych spotkaniach ze stroną rosyjską” - zapowiedział Vlad Filat.

Przedstawiciele organizacji pozarządowych: Fundacji Edukacja dla Demokracji i Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej interesowali się losami ustawy o decentralizacji, podkreślając, że władze samorządowe w Mołdawii mają bardzo ograniczone możliwości, nie dysponują żadnym budżetem, poza funduszami na oświatę. Premier przyznał, że obecnie wszystkie środki przepływają do budżetu centralnego. Nowa ustawa ma jednak przekazać część kompetencji władzom lokalnym i zapewnić im większą autonomię. Rząd chce przygotować projekt ustawy na wrzesień lub październik, by można było wprowadzić nowe rozwiązania w przyszłym roku.

Bożena Kuzawińska

 

Vlad Filat

Vlad Filat (ur. 1969) - polityk, prawnik, premier Republiki Mołdowy. Przewodniczący Partii Liberalno-Demokratycznej (PLDM, Partidul Liberal Democrat din Moldova). W latach 1994-1998 dyrektor generalny spółki RoMold Trading SRL. Od 1998 do 1999 roku dyrektor Departamentu Prywatyzacji i Własności Państwa Ministerstwa Gospodarki i Reform. W 1999 roku minister stanu w gabinecie premiera Iona Sturzy. Od 2005 roku deputowany Parlamentu Republiki Mołdowy. W latach 1997-2007 członek Demokratycznej Partii Mołdawii (PDM, Partidul Democrat din Moldova), od 2000 roku jej wiceprezes. Od 2007 roku przewodniczący Partii Liberalno-Demokratycznej (PDM).

Iurie Leanca (ur. 1963) – polityk, dyplomata, wicepremier oraz minister spraw zagranicznych i integracji europejskiej Republiki Mołdowa. W latach 1998-2001 wiceminister spraw zagranicznych. Od 2001 do 2005 roku wiceprezesa firmy Ascom. W latach 2005-2007 pracownik Biura Wysokiego Komisarza OBWE ds. Mniejszości Narodowych. Od 2005 do 2009 roku wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Polityki Zagranicznej Mołdawii. Od 2009 roku deputowany Parlamentu Republiki Mołdowy. 


Copyright © Fundacja Batorego
Drukuj stronę
Do góry