Leszek Kołakowski – myśliciel i obywatel

24 października 2009


Hołd dla Leszka Kołakowskiego


Uniwersytet Warszawski, Pałac Kazimierzowski, Sala Senatu


Uroczystość pośmiertnego przyznania prof. Leszkowi Kołakowskiemu medalu National Endowment for Democracy Za Służbę Demokracji oraz debata Leszek Kołakowski – myśliciel i obywatel.

Spotkanie zostało zorganizowane we współpracy z National Endowment for Democracy oraz z Uniwersytetem Warszawskim.

Program

  • Powitanie gości - prof. Włodzimierz Lengauer, prorektor Uniwersytetu Warszawskiego
  • Debata Leszek Kołakowski – myśliciel i obywatel

    Dyskusja:
    prof. Jerzy Szacki - Leszek Kołakowski: marksizm i komunizm
    prof. Jan Andrzej Kłoczowski OP - Leszek Kołakowski o religii
    prof. Jerzy Jedlicki - Leszek Kołakowski: historia i odpowiedzialność
    Tadeusz Mazowiecki - Leszek Kołakowski i polska demokracja

    Prowadzenie - Aleksander Smolar, prezes Fundacji im. Stefana Batorego

  • Prezentacja medalu Za Służbę Demokracji
    Carl Gershman, prezes National Endowment for Democracy

Zapis dźwiękowy spotkania, czas trwania: 2 godz. 40 min. [MP3 116 MB].

Relacja z uroczystości

Leszek Kołakowski zaproponował wielką dyskusję o cywilizacji europejskiej, formułując tezy, które pozostają wciąż aktualne. Przestrzegał przed autodesktrukcyjnymi skłonnościami demokracji i podkreślał, że zwycięstwo wolności nigdy nie jest ostateczne. Podążał w swoich rozważaniach nieoczywistymi szlakami, przez co jego myśl jest tak oryginalna. Czas przejść od etapu szoku po jego śmierci do fazy refleksji nad jego dorobkiem – mówili uczestnicy debaty Leszek Kołakowski – myśliciel i obywatel, która towarzyszyła uroczystości przyznania mu pośmiertnie medalu National Endowment for Democracy (NED) „Za służbę demokracji” na Uniwersytecie Warszawskim.

Carl Gerschman Carl Gerschman

„Wielkiego polskiego filozofa Leszka Kołakowskiego zapamiętamy jako myśliciela, który z wnikliwością większą niż jakikolwiek inny intelektualista od czasów George’a Orwella tłumaczył źródła i ułomności komunistycznego totalitaryzmu oraz ukazywał zagrożenia, jakie niosą dla wolności człowieka” – powiedział w laudacji prezes NED Carl Gerschman.

„Ale Leszek Kołakowski był nie tylko przeciwnikiem komunizmu. Bronił przede wszystkim wolności człowieka, owego najcenniejszego ze skarbów życia, a zarazem podstawy, dzięki której społeczeństwa mogą rozwijać się i rozkwitać. [...] Jego oddanie sprawie wolności było tak wielkie, że jeszcze wiosną 1989 r., gdy zachodzące w tym kierunku zmiany wydawały się nie do powstrzymania, wzywał do czujności, ostrzegając, iż ‘wolność jest zawsze wrażliwa na niebezpieczeństwa, a jej zwycięstwo nigdy nie jest ostateczne’”.

Carl Gerschman podkreślił, że tezy formułowane przez Leszka Kołakowskiego mają uniwersalną wartość i są wciąż aktualne. Tak jest choćby z jego uwagami na temat totalitaryzmu z 1987 roku, które okazały się bardzo trafne w przypadku Polski. Kołakowski wspominał wówczas m.in. o tym, że można stopniowo demontować instytucje totalitarne, budując w ich strukturach demokratyczne enklawy, a także, iż imperia można burzyć od peryferiów. Książka Główne nurty marksizmu jest zaś bardzo ceniona przez opozycję w Iranie.

Podczas debaty omawiano poglądy Leszka Kołakowskiego dotyczące kilku wątków przewijających się w jego dorobku: marksizmu i leninizmu, religii oraz odpowiedzialności. Dużo miejsca poświęcono też jego zasługom dla polskiej demokracji.

Jerzy Szacki przypomniał ewolucję intelektualną Kołakowskiego, która doprowadziła go od komunizmu i marksizmu do ich krytyki. „Spotkanie z nimi było w jego przypadku autentyczną przygodą intelektualną, nie zaś epizodem biograficznym. Dla Kołakowskiego był to akt najprawdziwszej wolności i głębokie doświadczenie egzystencjalne” – podkreślił Szacki.

Jerzy Szacki Jerzy Szacki

Miał on natomiast wątpliwości, czy myśl Leszka Kołakowskiego po październikowym przełomie można zakwalifikować jako rewizjonizm komunistyczny, gdyż była ona „w gruncie rzeczy wezwaniem do rozpoczęcia wszystkiego od początku”. „Teoria, do której odwoływał się Kołakowski, nie za wiele miała wspólnego z marksizmem-leninizmem. Owszem, było w niej sporo z Marksa, natomiast nic lub prawie nic z Lenina” – zaznaczał Jerzy Szacki.

Według niego można również mieć wątpliwości, czy Kołakowski nadawał się do PPR - partii, do której zgłosił się zaraz po wojnie, bo zawsze była w nim „nadwyżka pryncypialności i skłonność do lekceważenia względów taktycznych”. Jego atut stanowiło natomiast to, że był „wojującym ateistą i jak nikt inny potrafił krytykować katolicyzm”.

Tempo odchodzenia Kołakowskiego od komunizmu i marksizmu nie było jednakowe. Z punktu widzenia zrywania z marksizmem, dużo ważniejszą cezurą był w jego przypadku rok 1968, zmuszająca do wielkiego bilansu praca nad Głównymi nurtami marksizmu oraz odkrycie „obecności mitu”, kładące kres racjonalistycznej iluzji.

Tamara Kołakowska Tamara Kołakowska

„To, co u Kołakowskiego najciekawsze, to bynajmniej nie krytyka komunizmu i marksizmu.[...] Krytykując marksizm Leszek Kołakowski był jednym z wielu. Jego oryginalność i zasługa największa polega na tym, że potrafił stać się historykiem marksizmu i odkryć nieoczywistą możliwość uprawiania filozofii marksizmu” – zwracał uwagę Jerzy Szacki.

Pisząc Główne nurty marksizmu, swe fundamentalne dzieło, Kołakowski przyjął, że niemożliwa jest wielka kariera doktryny, która składa się z samych kłamstw i urojeń i nie podejmuje żadnych problemów realnych. Założył też, że fakt uznania doktryny za błędną nie oznacza, iż można ją wykreślić z historii kultury i zatrzeć po niej wszelkie ślady. ”Nie miał złudzeń co do tego, że marksizm jest już martwy, ale wciąż traktował go poważnie jako wyrosłą w XIX i XX wieku formację kulturową i niezbywalną część naszego historycznego dziedzictwa”.

Także komunizm uważał za zjawisko historyczne o ogromnym znaczeniu, niedające się zrozumieć przez samo potępienie. „Dość wcześnie nazwał komunizm wielkim kłamstwem, niemniej jednak konsekwentnie pytał o jego źródła i społeczne racje, bynajmniej nie wykluczając autentyzmu jego pierwotnego orędzia. Wskazywał na jego destrukcyjny dla kultury charakter i bezmiar popełnionych pod jego sztandarem zbrodni, ale charakterystyczne, że do ostatka sprzeciwiał się stawianiu znaku równości między komunizmem i faszyzmem” – podkreślił Jerzy Szacki. „Kołakowski nie był typowym komunistą, ale też nie był typowym antykomunistą” – podsumował.

Jan Andrzej Kłoczowski OP Jan Andrzej Kłoczowski OP

Od samego początku Leszek Kołakowski interesował się też religią i także w tej sferze jego poglądy przeszły ewolucję. „Wyróżniało go spośród całej czeredy polemistów antyreligijnych to, że rzeczywiście znał temat, o którym mówił. Uderzająca jest we wszystkich tekstach Kołakowskiego mówiących o religii rzetelna znajomość tekstów i źródeł” – podkreślił Jan Andrzej Kłoczowski OP.

W rozważaniach Leszka Kołakowskiego na temat religii ciekawy i twórczy był sposób, w jaki próbował znaleźć nowy klucz do jej zrozumienia. Poszukiwał on własnego i nieprzekładalnego na inne języki fenomenu religii. „Wskazywał na pewien nieredukowalny obszar zainteresowań, praktyk i dążeń człowieka, który stanowi o tym, że rozumie on swoje życie i świat w kategoriach religijnych” – zaznaczył Jan Andrzej Kłoczowski.

„Myślenie Kołakowskiego o religii zaczęło się od akceptacji oświecenia rozumianego jako kantowskie dojście do użycia rozumu i było procesem dialektycznego rozstawania się z oświeceniem – stwierdził Kłoczowski. – Podjął pewne dogmaty przyjęte w myśli oświeceniowej. Jednakże przy całej świadomości, że myśl oświeceniowa zawiera tezy fundamentalne dla dalszego trwania naszej kultury, to znaczy zgoda na pluralizm i zgoda na tolerancję, uważał, że nie mogą one prowadzić do horroru metafizycznego i aksjologicznego w postaci kompletnego relatywizmu i braku odpowiedzi na najważniejsze pytania. Tradycje religijne są konieczne dla trwania naszej cywilizacji”.

Podkreślał on, że jako historyka idei wyróżniało Leszka Kołakowskiego to, iż o czymkolwiek pisał, zawsze stawiał bardzo ważne systemowe tezy, dzięki czemu jego analizy były nadzwyczaj bogate. „Kołakowski zaproponował po prostu wielką debatę o cywilizacji europejskiej i nie tylko”.

Agnieszka i Tamara Kołakowskie Agnieszka i Tamara Kołakowskie

Snując rozważania nad religią, Kołakowski podnosił te elementy tradycji chrześcijańskiej, o których nawet teraz kaznodzieje boją się głośno mówić, takie jak grzech pierworodny czy diabeł. „Mamy tendencję do czytania esejów Kołakowskiego o diable z uśmieszkiem. Ale jestem przekonany, że dla niego to nie była dziecinna postać” – zaznaczył Jan Andrzej Kłoczowski. Jego zdaniem bardzo interesujące są w tym kontekście rozważania Kołakowskiego nad wolnością. Twierdził, on, że jedną ze szczególnych postaci kłamstwa diabelskiego było kuszenie człowieka wolnością, aby go zniewolić, i próba przekonania go, iż wolność nie jest dziełem Boga.

„Kołakowski to z jednej strony myśliciel zafascynowany mistyką, a z drugiej racjonalista i sceptyk. Jeden nad drugim się pochyla. Mistyk z uwagą pochyla się nad tekstami sceptyka i może przeciwnie” – uważa Jan Andrzej Kłoczowski.

Jerzy Jedlicki Jerzy Jedlicki

Jednym z głównych wątków myśli Kołakowskiego była odpowiedzialność moralna człowieka za własne czyny i zaniechania. Jak podkreślił Jerzy Jedlicki, uważał on, że wolność wyboru jest niezbywalna i odpowiedzialności za podejmowane decyzje nie można scedować na czynniki zewnętrzne. Nie zwalnia od niej także niewiedza, bo w niektórych sytuacjach wiedzieć jest obowiązkiem moralnym.

„Jego postawa jest bliska poglądowi Stanisława Ossowskiego, iż obowiązkiem intelektualisty jest nieposłuszeństwo w myśleniu, albo Hannah Arendt, że nie ma czegoś takiego jak posłuszeństwo w sprawach moralnych i politycznych. Posłuszeństwo jest wyborem, nie koniecznością” – wskazał Jerzy Jedlicki. Leszek Kołakowski uważał, że od intelektualisty należy jednak wymagać więcej niż tylko zdolności do nieposłuszeństwa względem doktryny, bo także nieufności do własnych słów i identyfikacji.

Leszek Kołakowski był bardzo dobrze świadom niebezpieczeństw absolutyzacji jakiejkolwiek wartości. „To przekonanie przenika całą jego filozoficzną twórczość. Rzeczy, jakie cenimy, cele, jakim przypisujemy wartość, bywają ze swej natury niewspółmierne i przybliżanie jednych nieraz oddala albo niweczy realizację drugich” – podkreślił Jerzy Jedlicki.

Według Kołakowskiego, próby ucieczki od wolności są złudne i nie możemy wyzbyć się suwerenności oraz związanego z nią ryzyka pomyłki. „Nie ma tak kompletnego zbioru przykazań lub norm etycznych, iżby przez proste przyłożenie mógł rozstrzygać nieuleczalne antynomie etyczne. Kodeksy sakralne czy świeckie zagłuszają samowiedzę moralną i poczucie odpowiedzialności za zło utajone w naszych dobrych wyborach” – tak Jerzy Jedlicki opisał jego poglądy.

paneliście

Leszek Kołakowski nie bardzo interesował się polityką – zwracał uwagę Jedlicki - ale był członkiem Komitetu Obrony Robotników (KOR), a w latach 70. i 80. głosem i autorytetem demokratycznej opozycji. Uważał, że chorobą cywilizacji liberalnej jest zrzucanie odpowiedzialności za nieszczęścia na społeczeństwo, państwo, korporacje albo system, co wyzuwa człowieka z poczucia osobistej odpowiedzialności za własne życie. Podejmował też kwestię odpowiedzialności zbiorowej w jej historycznym wymiarze, choć w debatę na ten temat włączył się późno. Uważał, że nie można od innych żądać poczuwania się do zbiorowej odpowiedzialności, ale od siebie można i należy. „W tej materii nie wyrównanie rachunków jest najważniejsze, nie to, by doczekać aktu pokuty, lecz pogodzenie się z historią własnego narodu i Kościoła - zaznaczył Jerzy Jedlicki, cytując słowa Leszka Kołakowskiego, że aby znać swoje miejsce we wszechświecie, „musimy przyswoić sobie historię jako naszą własną, z jej zgrozą i potwornościami, równie jak i piękno i chwałę”.

O konsekwentnym zaangażowaniu Kołakowskiego w walkę z totalitarnym systemem mówił Tadeusz Mazowiecki. Przypomniał jego wystąpienie na UW w 1966 roku, udział w wydarzeniach marcowych, publikacje w paryskiej „Kulturze”, działalność w Komitecie Obrony Robotników i wreszcie w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie. „Był sceptycznie nastawiony do możliwości realnego dialogu przy Okrągłym Stole, tym niemniej był zwolennikiem tego, by za nim zasiąść. Także później angażował się w obliczu dobrych i złych zjawisk, które towarzyszyły tym 20 latom” – powiedział Mazowiecki.

Choć pamięta się głównie o tym, że Leszek Kołakowski był antytotalitarnym myślicielem, który do głębi zbadał istotę XX-wiecznego totalitaryzmu, nie mniej znaczący jest inny aspekt jego rozważań, czyli przestrogi dla demokracji. Tadeusz Mazowiecki przypomniał, że Kołakowski zwracał uwagę na coś, co sam nazywał autodestrukcyjnymi skłonnościami demokracji, mieszczącymi się w samej istocie wolności. „Wielokrotnie stawiał sobie pytanie, na ile demokratycznymi metodami można zwalczyć w warunkach demokracji antydemokratyczne zjawiska”.

Aleksander Smolar Aleksander Smolar

„Ten sceptycyzm, a zarazem mocne trwanie przy wartościach, na których ugruntowany jest system demokratyczny i cywilizacja europejska, są z moim przekonaniu niezwykle ważną wskazówką w myśli Leszka Kołakowskiego. Stanowią o jej aktualności dla polskiej demokracji” – zaznaczył Mazowiecki.

Zamykając dyskusję, Aleksander Smolar podkreślił, że Leszek Kołakowski był też wybitnym pedagogiem - zgodnie z jego własną definicją „nie takim, który pozostawia po sobie doktrynalnie mu wiernych adeptów czy apostołów, lecz takim, który potrafi po sokratejsku ożywić w uczniach wolę prawdy i uruchomić w nich własne zasoby wewnętrzne”.

Małgorzata Wyrzykowska

Medal Za Służbę Demokracji

Zarząd fundacji National Endowment for Democracy przyznaje medal Za Służbę Demokracji (Democracy Service Medal) osobom, które wniosły znaczący wkład w rozwój demokracji na całym świecie.

Pierwszymi uhonorowanymi medalem z dewizą „Za służbę w imię demokracji” (For Service in the Cause of Democracy) byli były prezydent Polski i twórca związków zawodowych Solidarność Lech Wałęsa i były prezes AFL-CIO (American Federation of Labor and Congress of Industrial Organizations – Amerykańska Federacja Pracy-Kongres Przemysłowych Związków Zawodowych) Lane Kirkland.

Carl Gerschman i Tamara Kołakowska Carl Gerschman i Tamara Kołakowska

Medal wręczono im w kwietniu 1999 roku, w 10 rocznicę porozumień Okrągłego Stołu, który doprowadził do pokojowych przemian demokratycznych w Polsce. Od tego czasu medalem uhonorowano szereg osobistości, które z poświęceniem działały na rzecz rozwoju wolności i praw człowieka oraz zaangażowały się w budowanie instytucji demokratycznych.

Wśród nagrodzonych są m.in.: Enrique Bolanos (Nikaragua), Martin Butora (Słowacja), Chen-Wu Sue-jen (Taiwan), Vaclav Havel (Czechy), Seymour Martin Lipset (USA), Richard Lugar (USA), Jan Nowak-Jeziorański (Polska), Alexandr Vondra (Czechy). [więcej]








Copyright © Fundacja Batorego
Drukuj stronę
Do góry