Debaty Fundacji Batorego

Fundacja im. Stefana Batorego




Strona główna

Sprawozdanie 2005

Sprawozdanie 2005

Debaty Fundacji Batorego

Debaty Fundacji Batorego są próbą stworzenia niezależnego miejsca spotkań i dyskusji przedstawicieli świata polityki, ekspertów i dziennikarzy. Od wielu lat organizujemy konferencje i dyskusje poświęcone przemianom w Polsce, problematyce międzynarodowej, polityce zagranicznej naszego kraju oraz sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Naszym celem było i jest inicjowanie publicznej debaty na tematy istotne dla przyszłości naszego państwa i przyszłości regionu.

W roku 2005 kontynuowaliśmy cykl wykładów znaczących postaci życia politycznego O naprawie Rzeczypospolitej oraz debaty publiczne poświęcone polskiej polityce zagranicznej. Rozpoczęliśmy także cykl debat Polskie dyskryminacje.

Cykl wykładów O naprawie Rzeczypospolitej

Obywatele nisko oceniają skuteczność polityki, zła jest także opinia o kwalifikacjach fachowych i moralnych klasy politycznej, mimo znacznych różnic w popularności i w szansach wyborczych różnych formacji. Sondaże wskazują na wysoki poziom nieufności społeczeństwa do elit rządzących, które postrzegane są jako wyobcowane i oddalone od wyborców. Ta sytuacja rodzi poważne zagrożenia – nie tylko kwestionuje się autorytet polityków, ale duża część obywateli zdaje się żywić wątpliwości co do procedur i instytucji demokratycznych. Znaczące postaci polskiego życia politycznego poprosiliśmy o odpowiedź na pytania: jaka jest dzisiaj Rzeczpospolita? Jak ją naprawić? Jakie są działania najpilniejsze?

Wykład Jana Rokity, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej

10 stycznia 2005

Jan Rokita, mówiąc o naprawie Rzeczpospolitej, wskazał trzy pola, na których pojawiają się problemy wymagające pilnego uregulowania: społeczeństwo, gospodarka i instytucje publiczne. Rokita uważa, że aby zwiększyć udział obywateli w życiu publicznym, należy pokazać, że istnieje możliwość zbudowania bezinteresownej władzy, pozbawionej ochrony socjalnej, immunitetów i innych przywilejów. W tym celu należy wprowadzić zasadę podwyższonej odpowiedzialności osób sprawujących władzę i dokonać lustracji majątkowej członków elit. Konieczna jest też mobilizacja opinii publicznej do uczestnictwa w sprawach dla niej ważnych oraz współpraca państwa z organizacjami pozarządowymi. Jego zdaniem jedynie dobra polityka może budować wspólnotę, organizować wyobraźnię narodową i wzmacniać tkankę społeczną. Priorytetem jest odbudowanie szacunku społecznego dla instytucji państwowych. Należy unowocześnić, wzmocnić i ustabilizować system legislacyjny, wymiar sprawiedliwości, a także aparat bezpieczeństwa, administrację państwową, wojsko, sektor zdrowia i szkolnictwo wyższe. Rokita postuluje także prowadzenie konsekwentnie liberalnej polityki gospodarczej: zmniejszanie obciążeń podatkowych i wprowadzenie podatku liniowego. Polskiej gospodarce potrzebna jest aktywność polityczna nowego rządu i stworzenie strategii, której celem będzie długofalowa maksymalizacja zysku z integracji z Unią Europejską oraz zasadnicze zmniejszenie kosztów pracy.

Wykład Marka Borowskiego, przewodniczącego Socjaldemokracji Polskiej (SdPl)

3 lutego 2005

Marek Borowski, przewodniczący „nowej lewicy” – jak nazwał swoją partię – zagadnienie naprawy Rzeczypospolitej podzielił na dwa obszary. Pierwszy odnosi się do instytucji, drugi do obywateli. Zdaniem Borowskiego państwo trzeba naprawić przede wszystkim dla obywateli po to, by czuli się w nim lepiej. Reformy wymaga resort zdrowia i system edukacji. Poważnym problemem gospodarczym i przyczyną społecznej frustracji jest dziś bezrobocie, które zmniejszyć można szybciej prowadząc dobrą politykę podatkową, przyciągając inwestycje czy wprowadzając ułatwienia dla przedsiębiorców. Według Borowskiego hasła radykalnego obniżenia podatków pozostaną pustymi hasłami. Można natomiast kierować inwestycje na obszary Polski „B” i „C”, refundować przedsiębiorcom składki ZUS przy zatrudnianiu absolwentów i długotrwale bezrobotnych oraz obniżyć koszty pracy. Naprawę państwa w obszarze instytucji uniemożliwia rozrastająca się ciągle korupcja. Zdaniem Borowskiego należy więc, wzorem innych państw, powołać specjalny urząd antykorupcyjny. Musi to być urząd odpolityczniony i odpartyjniony – to różni propozycję SdPl od koncepcji prawicy – podkreślił Borowski. Odpolitycznienie powinno zresztą dotyczyć wielu urzędów i stanowisk. Dlatego SdPl jest nie tylko za ograniczeniem immunitetu poselskiego, ale także za ograniczeniem możliwości łączenia funkcji posła i urzędnika, bo tam, gdzie jest mniej polityki, jest miejsce dla fachowców i dla aktywności obywateli.

Wykład Jarosława Kaczyńskiego, Prezesa Prawa i Sprawiedliwości

14 lutego 2005

Lider Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, szanse naprawy Rzeczypospolitej widzi w realizacji programu swojej partii. Dzisiejszy kryzys państwa to w znacznym stopniu wynik „dziwnej rewolucji”, jak Kaczyński określił przemiany w Polsce sprzed 15 lat. Była to rewolucja bez rewolucyjnych działań i zmian. Nie tylko nie zmieniono ludzi i podstaw systemu, ale i zrezygnowano z rewolucji moralnej. Dziś, zdaniem Kaczyńskiego, jest szansa na zmianę, a jej potrzeba staje się powszechnie odczuwalna. Prawo i Sprawiedliwość jest zwolennikiem uchwalenia nowej Konstytucji. Musi się ona odwoływać do sfery wartości najważniejszych – chrześcijaństwa, Kościoła i narodu, powinna chronić rodzinę, określić stosunek do wartości historycznych, tradycji niepodległościowej, szczególnie antykomunistycznej. Zmienić trzeba także kształt władzy wykonawczej – do konstytucji należy wpisać mechanizm reagowania na skandale dziejące się na szczeblach władzy. Konieczne jest także oczyszczenie państwa, czyli lustracja, dekomunizacja i odtajnienie materiałów związanych z historią PRL. Kaczyński opowiedział się za stworzeniem urzędu antykorupcyjnego oraz Komisji Prawdy i Sprawiedliwości. Ważne jest też, jego zdaniem, uchwalenie ustawy antylobbingowej, zaostrzenie prawa karnego oraz ustawowa kontrola administracji państwowej. Lider Prawa i Sprawiedliwości stwierdził także, że nie można dopuścić do tego, by grupa wykluczonych ciągle się powiększała. Jeżeli grupa ta spotka się przy urnach, to grożą nam rządy partii radykalnych i populistycznych: Samoobrony, Ligi Polskich Rodzin czy postkomunistów.

Wykład Marka Belki, Premiera RP

3 marca 2005

Marek Belka opowiedział się za kontynuacją drogi, na którą wkroczyliśmy w 1990 roku. Ocena dorobku III Rzeczpospolitej, dokonywana przez polityków jest jego zdaniem niesprawiedliwa. W tym czasie dokonaliśmy skoku cywilizacyjnego. Tocząc debaty polityczne nie wolno nam tego osiągnięcia umniejszać. Premier uznał, że w dyskusji politycznej zbyt wiele miejsca poświęca się teczkom, dekomunizacji i aborcji, za mało natomiast rozmawiamy o przyszłości Polski. Nie trzeba powoływać nowych urzędów ani komisji, mówił premier, wystarczy wykorzystać istniejące już narzędzia, stosując je twardo i konsekwentnie. Polskim sukcesem jest zbudowanie gospodarki rynkowej, problem stanowi natomiast wysokie bezrobocie. Niestety nie ma prostych i bezbolesnych recept na jego likwidację i nie mają racji ci, którzy obiecują drogi na skróty i bezbolesne kuracje. Zdaniem Belki najważniejsze jest zlikwidowanie „klina podatkowego”. Zbyt wysokie podatki hamują bowiem rozwój przedsiębiorczości i zwiększają bezrobocie. Bardzo wiele osiągnęliśmy też, według premiera, w polityce zagranicznej. Utrzymując dobre stosunki z Ameryką, musimy pamiętać jednak, że jesteśmy krajem europejskim i najważniejsze są nasze relacje z Unią Europejską. W interesie Polski jest przyjęcie konstytucji europejskiej. W przeciwnym razie Unia będzie się rozwijała dalej, ale z różną prędkością. Namysłu wymaga nasza rola w kontaktach ze wschodnimi sąsiadami, szczególnie z Rosją i Ukrainą.

Wykład Tadeusza Mazowieckiego, lidera Partii Demokratycznej

6 czerwca 2005

Premier Tadeusz Mazowiecki zaczął swój wykład od wskazania dwóch obszarów: obszaru instytucjonalnego i obszaru debaty, który – precyzując – nazwał obszarem „dziania się” polityki. Mazowiecki postawił też pytanie: Czy może nastąpić naprawa i rozwój Rzeczypospolitej, jeśli sfera „dziania się” polityki totalnie odstręcza obywateli od życia publicznego? Przyznaje, że nie wszystko w dzisiejszej Polsce jest dobre, ale zdecydowanie odrzuca postrzeganie dorobku III RP jako tworu nieudanego. Ja też jestem za naprawą, zadeklarował. Mazowiecki opowiada się za wizją państwa ograniczonego, ale mocnego, sprzyjającego otwartemu społeczeństwu obywatelskiemu. Dobre państwo to państwo realizujące podstawowe zadania, które streścić można w trzech słowach: rozwój, uczciwość, demokracja. Realizacja postulatów służących naprawie państwa musi być wkomponowana w wizję generalnych zadań Polski. Trzeba dobrze wykorzystać naszą obecność w Unii Europejskiej. Jeśli chcemy dobrze czuć się w Unii i przeciwdziałać niekorzystnej koncepcji koalicji państw „twardego jądra”, powinniśmy wziąć współodpowiedzialność za rozwój UE i aktywnie uczestniczyć w przezwyciężaniu wewnętrznych kryzysów Wspólnoty. Mazowiecki odniósł się także do formułowanych dziś postulatów rewolucji moralnej. Odrzucając pomysł takiej rewolucji, mówił o konieczności przywrócenia słowu „moralność” jego prawdziwego znaczenia, właśnie na obszarze polityki.

Wykład Zbigniewa Religi, niezależnego kandydata na Prezydenta RP

24 czerwca 2005

Zbigniew Religa rozpoczął swój wykład od określenia przyczyn złego stanu naszego państwa. Mamy niestabilną scenę polityczną, w takich warunkach wykluczona jest współpraca, nie da się stworzyć koalicji, która dbałaby o dobro państwa. Brakuje nam też jasnej wizji przyszłości Polski, priorytetów, które powinny być realizowane dla dobra kraju przez każdy kolejny rząd, niezależnie od tego, jaką opcję polityczną reprezentuje. Religa stawia na rozwój gospodarczy, powszechną edukację i rozwój nauki oraz naprawę systemu opieki zdrowotnej. Celem rozwoju gospodarczego powinien być, jego zdaniem, wzrost zamożności obywateli, zmniejszenie strefy biedy i bezrobocia. Konieczne są też nowe inwestycje, które pobudzić można jedynie poprzez uproszczenie systemu podatkowego, prawa gospodarczego i walkę z korupcją. Ważnym wydarzeniem w polityce zagranicznej było wejście Polski do Unii Europejskiej. Teraz konieczne jest zastanowienie się, czego oczekujemy: unii gospodarczej, jedności politycznej, bliższej współpracy? Religa opowiada się za wspólną z UE polityką zagraniczną i obronną. Uważa, że jest ona w interesie zarówno Polski, jak i wszystkich krajów europejskich. Podkreśla też wagę naszych stosunków z sąsiadami: Rosją, Ukrainą, Białorusią, Niemcami. Jak widzi swoją prezydenturę? Powinna być czynna i oparta na współpracy z rządem. Chciałby, aby przy prezydencie powstała Rada Stanu, złożona z wybitnych osobistości, autorytetów, które zabierałyby głos w ważnych debatach.

Wykład Donalda Tuska, kandydata Platformy Obywatelskiej na Prezydenta RP

6 września 2005

Donald Tusk, odwołując się do doświadczeń Sierpnia 80 i analizując dzisiejszą sytuację w Polsce, sformułował trzy główne postulaty istotne dla naprawy państwa: postulat bezinteresowności, silnego i samoograniczającego się państwa oraz radykalnej jawności w życiu publicznym. Oprócz bezinteresowności zgubiliśmy bardzo banalną świadomość tego, że moralna polityka to polityka skuteczna, mówił Tusk. Państwo musi być silne i skuteczne, jeśli ma być gwarantem wolności. Dziś wolność, która zawsze była bezdyskusyjną zasadą porządkującą, staje się coraz większą fikcją. Dzieje się tak przez zaniechanie państwa, które udając, że zajmuję się wszystkim, wyrzekło się podstawowej funkcji – egzekwowania prawa. Żaden problem, ani problem służby zdrowia, ani bezrobocia, nie zostanie rozwiązany bez silnego państwa, przejrzystych reguł i jasno zakreślonej odpowiedzialności. Państwo może być silne i skuteczne, jeśli angażuje się świadomie tylko w bardzo ograniczone sfery. Tam gdzie samoogranicza ono swoją rolę, powstaje przestrzeń do aktywności społecznej. Ważnym postulatem sformułowanym przez Tuska jest też postulat jawności, która oprócz ewidentnych korzyści dla obywateli ma także swój wymiar etyczny w polityce. To właśnie radykalna jawność decyzji pomoże odbudować zaufanie Polaków do państwa. W Polsce potrzebna jest permanentna debata, a prezydent, który ma ograniczone uprawnienia i jednocześnie wielki mandat społecznego zaufania, mógłby być skuteczną instytucją wskazującą faktyczne priorytety i prowokującą dyskusję.

Wykład Włodzimierza Cimoszewicza, kandydata SLD na Prezydenta RP

12 września 2005

Włodzimierz Cimoszewicz zanegował obecne w debacie publicznej diagnozy, w myśl których mamy w Polsce do czynienia z katastrofą czy kryzysem. Według niego administracja rządowa działa sprawnie. Dowodem na to są polskie sukcesy polityki zagranicznej. To, co przeszkadza w jej skutecznym działaniu, to rozdźwięk między oczekiwaniami społecznym i możliwościami państwa. Jeśli chodzi o parlament, problemem jest sposób doboru kandydatów na listy wyborcze. Spora część obywateli nie potrafi, zdaniem Cimoszewicza, dokonać właściwego wyboru. Trzeba mieć pamięć i starannie dysponować swoim głosem, stwierdził. Niewątpliwym sukcesem ostatnich lat jest nasza przynależność do struktur NATO, zmodernizowana, lepiej zarządzana armia oraz przyjęcie Polski do Unii Europejskiej. Także w gospodarce nie widać oznak kryzysu. Zwiększa się polski eksport i konkurencyjność rodzimych towarów i usług. Konsekwencją gospodarki rynkowej jest natomiast dotkliwy społecznie problem bezrobocia. Zdaniem Cimoszewicza skala tego zjawiska jest jednak mniejsza, niż pokazują liczby. Cimoszewicz zastanawia się nad fenomenem polskiego pesymizmu, jego zdaniem poczucie permanentnego kryzysu jest groźne i może spowodować bardzo poważnie konsekwencje, między innymi w postaci poparcia społecznego dla radykalnej oferty politycznej. By temu zaradzić, potrzebna jest powszechna debata, w której aktywny udział wezmą obywatele. Poważną rolę w inicjowaniu takiej debaty może, zdaniem Cimoszewicza, odegrać prezydent, inicjując dyskusje, które przełożyć się mogą w określone inicjatywy ustawodawcze.

Wykład Lecha Kaczyńskiego, kandydata Prawa i Sprawiedliwości na Prezydenta RP

19 września 2005

Lech Kaczyński na wstępnie podkreślił, że nie ma już dziś w Polsce sporu o przeszłość. Obecny spór dotyczy jego zdaniem przyszłości – dwóch wizji państwa i społeczeństwa. Wizji określanej mianem „liberalnego eksperymentu” przeciwstawił swoją, mówiącą o konieczności budowania zinstytucjonalizowanej solidarności. Kaczyński uważa, że mówiąc o kształcie państwa należy się odwołać do podstawowych wartości: wolności, solidarności, godności i sprawiedliwości. Podstawowym zadaniem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa osobistego i socjalnego obywateli. W kwestii naprawy Rzeczpospolitej absolutną koniecznością jest aktywna walka ze zjawiskiem korupcji. Należy powołać elitarną instytucję – urząd antykorupcyjny, który działałby na wzór służb specjalnych oraz komisję Prawdy i Sprawiedliwości, która miałaby prowadzić działania o charakterze śledczym. Kaczyński przedstawił również projekt zmian w konstytucji dotyczący uprawnień prezydenta, podkreślając, że według projektu PiS prezydent ma być strażnikiem chroniącym państwo przed patologiami. „PiS nie wyznaje swoistej liberalnej ortodoksji”, jest za to zwolennikiem aktywnej roli państwa w gospodarce, stwierdził. Mówiąc o polityce zagranicznej podkreślił natomiast, że jego ugrupowanie opowiadało się za wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej, on sam jest jej zwolennikiem i widzi dobre rezultaty naszej obecności we Wspólnocie. Kaczyński zapewniał, że nie ma fobii antyniemieckiej, ani antyrosyjskiej i zależy mu na dobrych stosunkach z Rosją i Niemcami, jednak relacje z tymi państwami nie mogą to układać się na każdych warunkach. Za strategicznych partnerów Polski uznał Ukrainę i Stany Zjednoczone.

Cykl debat Polityka zagraniczna

Sens 9 maja 1945 i polska polityka

4 maja 2005

Paneliści: Jarosław Kaczyński, Prawo i Sprawiedliwość, Bronisław Komorowski, Platforma Obywatelska, Adam Daniel Rotfeld, minister spraw zagranicznych RP. Prowadzenie: Aleksander Smolar, prezes zarządu Fundacji Batorego.

Przez kilka miesięcy toczyła się w Polsce publiczna debata na temat naszego uczestnictwa w oficjalnych obchodach zakończenia wojny, które miały się odbyć 9 maja 2005 roku w Moskwie. W toczącej się dyskusji argumenty polityczne, historyczne i moralne nakładały się na siebie. Padało pytanie, czy powinniśmy być obecni na majowych obchodach rocznicowych w Moskwie. Spór dotyczył przede wszystkim decyzji prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego o udziale w tych uroczystościach. Waga problemu w sposób oczywisty wykraczała jednak poza kwestie uczestnictwa w rocznicowych obchodach. Chodziło o znaczenie polskiej historii powojennej w dzisiejszej polityce, o stosunki z Rosją, zarówno z jej władzami, jak i ze społeczeństwem, wreszcie o stosunki z krajami, których najwyżsi przedstawiciele wzięli udział w moskiewskich uroczystościach, jak i z tymi, które podjęły decyzję o nieuczestniczeniu. O tych właśnie kwestiach dyskutowali uczestnicy debaty, odnosząc się jednocześnie do pytania o ocenę podstawowych przesłanek polskiej polityki zagranicznej.

Ciągłość i zmiana w polityce zagranicznej RP

22 grudnia 2005

Paneliści: Stefan Meller, minister spraw zagranicznych RP, Władysław Bartoszewski, b. minister spraw zagranicznych RP, Bronisław Geremek, b. minister spraw zagranicznych RP, Dariusz Rosati, b. minister spraw zagranicznych RP, Jacek Saryusz-Wolski, b. sekretarz Komitetu Integracji Europejskiej. Prowadzenie: Aleksander Smolar, prezes zarządu Fundacji Batorego.

Polityka zagraniczna była przez kilkanaście lat po 1989 roku przedmiotem szerokiego konsensusu w opinii publicznej i w klasie politycznej. Wspólne były zasadnicze cele: po przyjęciu do NATO, przystąpienie do Unii Europejskiej, uprzywilejowane stosunki strategiczne z USA, dobre relacje z sąsiadami, w tym szczególnie z Ukrainą. W ostatnich latach, wraz z osiągnięciem podstawowych celów strategicznych, komplikowaniem się stosunków z Rosją i Niemcami, owa zgoda polityczna zdawała się ulegać osłabieniu. Można czasami odnieść wrażenie, że do polskich debat wraca język tradycyjnej geopolityki, w której los naszego kraju określany był przez stosunki z dwoma głównymi sąsiadami, gdzie oba kraje traktowano jak zagrożenie, a nie jak szansę. Polska polityka widziana z zewnątrz zdaje się przejawiać daleko posuniętą nieufność nie tylko wobec Niemiec i Rosji, ale również wobec Unii Europejskiej. Trwałymi elementami w tej perspektywie politycznej zdaje się być zdecydowane stawianie na trwałe związki z USA oraz dobre relacje z Ukrainą. Uczestnicy debaty próbowali odpowiedzieć na pytanie: czy rzeczywiście możemy dziś mówić o istotnej modyfikacji polskiej polityki zagranicznej? Jeżeli odpowiemy twierdząco, to należy dalej zapytać, w jakiej wizji strategicznej Polski w świecie jest ta polityka zakorzeniona? Z jakich przesłanek wynika dokonująca się ewolucja? A jeżeli nie można mówić o istotnej zmianie prowadzonej polityki, to jak wyjaśnić obserwowaną dziś zmianę języka opisu naszej sytuacji?

Cykl debat Polskie dyskryminacje

Od lat stawiamy sobie za cel sprzyjanie pogłębionej, pluralistycznej debacie, która ma służyć podnoszeniu jakości naszego życia publicznego i rehabilitacji polityki. Uznaliśmy, że należy rozmawiać także na tematy ważne społecznie, które jednak rzadko koncentrują uwagę polityków i mediów. Chodzi o zagadnienia różnego typu dyskryminacji i sposobów radzenia sobie z nimi.

Miejsce kobiet

16 maja 2005

Paneliści: Henryk Domański, socjolog, Instytut Filozofii i Socjologii PAN, Kinga Dunin, socjolog kultury, Anna Fornalczyk, właścicielka firmy consultingowej, b. prezes Urzędu Antymonopolowego, Małgorzata Fuszara, prawnik, Instytut Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, Hanna Gronkiewicz-Waltz, b. wiceprezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Prowadzenie: Aleksander Smolar, prezes zarządu Fundacji Batorego.

Dane statystyczne wskazują jednoznacznie na nierówność płci – wciąż o około 25% mniej kobiet pracuje na stanowiskach kierowniczych, w zawodach wymagających wyższego wykształcenia, czy jako właściciele firm, jednocześnie mężczyźni zarabiają średnio o około 30% więcej niż kobiety na tych samych stanowiskach. Czy niwelowanie tych nierówności naruszyłoby równowagę i funkcjonowanie systemów społecznych? Czy kobiety, bojąc się konkurencji ze strony mężczyzn, nie wierząc w swoje siły, ulegają „samodyskryminacji”? Uczestnicy debaty zastanawiali się, czy i co można zrobić, by polepszyć sytuację kobiet.

Copyright © Fundacja Batorego

na początek strony