Raport antykorupcyjnej Warszawskiej Grupy Lokalnej z maja 2002. Sporządziły Aretha Wasilewska-Gregorowicz i Katarzyna Batko-Tołuć.

Fundacja im. Stefana Batorego




Lokalne Grupy Obywatelskie

Publikacje, poradniki, materiały Lokalnych Grup

Dostęp do informacji w warszawskich gminach

 

Często narzekamy na wszechobecną korupcję, na przewlekanie spraw przez urzędy i na brak jasnych procedur prowadzących do wydawania decyzji. Zadajemy sobie pytanie co z tym można zrobić i natychmiast odpowiadamy, że władza i tak dba tylko o swój interes. Rzadko jednak staramy się doprowadzić do tego, żeby interesem władzy było dobre służenie obywatelom. A jest to przecież możliwe. Jako wyborcy możemy rozliczać naszych przedstawicieli z tego, jak sprawują władzę w naszym imieniu. To właśnie obojętność obywateli wobec poczynań władz i brak kontroli społecznej jest jednym z najgroźniejszych zjawisk sprzyjających rozwojowi korupcji.

Zorganizowane zainteresowanie

Od stycznia 2000 r. Fundacja im. Stefana Batorego we współpracy z Helsińską Fundacją Praw Człowieka realizują Program "Przeciw Korupcji". Program ten wśród wielu innych działań wspiera obywateli w ich działaniach kontrolnych wobec władz. W ramach programu powstały lokalne grupy obywateli mające na celu rozpoczęcie zorganizowanych działań sprawdzających przestrzeganie przepisów przez władze samorządowe. Jedna z takich grup powstała w Warszawie i przez ostatni rok zajmowała się, między innymi, badaniem dostępu do informacji w urzędach Gminy Warszawa-Centrum oraz możliwością uzyskania informacji od przedstawicieli mieszkańców w Radzie Miasta Stołecznego Warszawy.

Czego obywatel może oczekiwać od władz gminy?

Eksperci Programu Przeciw Korupcji opracowali Model Przeźroczystej Gminy, w którym odwołując się do istniejącego prawodawstwa, określają jakie elementy składają się na ową przeźroczystość. Zawiera ona między innymi dostęp obywateli do informacji o strukturze i organizacji urzędu oraz do dokumentów dotyczących planów i działalności instytucji realizujących funkcje publiczne. Oznacza to, że obywatele powinni mieć dostęp do dokumentów takich jak ustawy, statuty, regulaminy i protokoły. Warszawska Grupa Lokalna rozpoczęła swoje działania w zeszłym roku, kiedy nie obowiązywała jeszcze ustawa o dostępie do informacji, ale z innych przepisów wynikały opisane wcześniej obowiązki władz samorządowych. Wśród zadań wyznaczonych sobie przez członków grupy, było sprawdzenie przeźroczystości Gminy Warszawa-Centrum, poprzez zbadanie czy mieszkańcy Warszawy mają swobodny i łatwy dostęp do podstawowych dokumentów.

Krok 1 . co można zrobić nie biegając po urzędach?

Wiele informacji i dokumentów można znaleźć w Internecie na stronie Gminy Warszawa-Centrum. Jest tam na przykład zamieszczony skład zarządu, nazwiska radnych, składy poszczególnych Komisji, podział na kluby oraz jest zapewniony dostęp do większości uchwał, również z poprzednich lat.

Jednocześnie brak niektórych podstawowych danych, np. informacji o siedzibie Biura Rady Gminy, do którego można zdobyć tylko adres korespondencyjny, na skrytkę pocztową. Niemożliwe jest także otrzymanie dokumentów w wersji elektronicznej. Dzięki poczcie elektronicznej można jednak uzyskać adres biura Rady Gminy.

Krok 2 . co można uzyskać osobiście idąc do urzędów?

Posiadając adres biura Rady Gminy Warszawa-Centrum można udać się osobiście po jakikolwiek dokument, którego nie ma w Internecie, dla przykładu ostatni podpisany protokół z sesji Rady. Doświadczenia Warszawskiej Grupy Lokalnej pokazują istotną różnicę w łatwości dostępu do takiego dokumentu w roku 2001 i obecnie.

W 2001, czyli przed wejściem w życie Ustawy o Dostępie do Informacji

Zanim Ustawa o Dostępie do Informacji weszła w życie nie można było otrzymać protokołu .na wynos. bez przejścia wcześniejszej procedury. Po pierwsze trzeba było napisać podanie do Przewodniczącego Rady Gminy Warszawa-Centrum. To oczywiście nie stanowiło żadnego problemu, podanie można było napisać odręcznie na miejscu, ale zgodę otrzymać dopiero gdy Pan Przewodniczący był obecny. Większość pracujących obywateli może odwiedzić Biuro Rady Gminy po godzinie 17.00 w poniedziałek, kiedy urząd jest dłużej czynny, lub zaraz po 8.00 w inny dzień tygodnia. Przy takiej procedurze nie są oni w stanie zakończyć sprawy w ciągu jednego dnia i aby odebrać kopię protokołu muszą przyjść ponownie.

Podobna sytuacja miała miejsce w Zarządzie Gminy Warszawa-Centrum, gdzie z kolei wszechwładną postacią mogąca wydać decyzje dotyczące dostępu do informacji o działalności przedstawicieli mieszkańców, był Dyrektor Biura Zarządu.

Oddając sprawiedliwość obydwu urzędom trzeba dodać, że z wszelkimi dokumentami, mając czas, można było zapoznać się na miejscu. No właśnie, to brak czasu w dużej mierze jest powodem, że obywatele nie przychodzą tłumnie do urzędów, aby uzyskać informacje.

Po wejściu w życie Ustawy o Dostępie do Informacji

W Biurze Rady Gminy Warszawa-Centrum podania pisać już nie trzeba. Panie przez kilka sekund porozumiewały się czy rzeczywiście mogą udostępnić nam protokół, o który prosiliśmy. Po chwili stwierdzają, że oczywiście mamy prawo dostać dany protokół. Cała wizyta w urzędzie trwa tym razem kilka minut. To samo dzieje się w Urzędzie Zarządu Gminy Centrum. Żadnych przeszkód, a więc ustawa jest już urzędnikom znana i to działa!

Krok 3 . idziemy prosto do naszych przedstawicieli w samorządzie

No cóż, w końcu urząd to często instytucja nie do końca dostosowana do potrzeb każdego obywatela, jednak przecież ma on prawo zwrócić się do swoich przedstawicieli w samorządzie wprost, bez pośrednictwa instytucji.

Tyle się obecnie słyszy o tym, że posłowie czy radni nie powinni sprawować pewnych funkcji, które mogłyby powodować konflikt interesów z ich działalnością na rzecz wyborców. Gazety pełne są doniesień o przekraczaniu i naginaniu tej zasady, ale być może nieustannie mówi się o kilku odosobnionych przypadkach, które psują opinię wszystkim działaczom samorządowym i parlamentarnym.

Jako grupa warszawska, której członkowie mieszkają w różnych gminach, postanowiliśmy zatem zwrócić się do Radnych Miasta Stołecznego Warszawy z prośbą o wypełnienie ankiety dotyczącej sprawowanych przez nich funkcji w ciałach, których decyzje dotyczą mieszkańców stolicy. Aby nie zabierać im zbyt wiele czasu skonstruowaliśmy prostą ankietę, z gotowymi propozycjami o jakie typy instytucji nam chodzi. W liście załączonym do ankiety przedstawiliśmy się jako grupa obywatelska działająca na rzecz przejrzystości życia publicznego i powołaliśmy na ustawę o dostępie do informacji. Co więcej zaznaczyliśmy, że otrzymane odpowiedzi będą przedstawiane tylko w formie zbiorczej.

W sumie wysłaliśmy 68 ankiet i dostaliśmy 16 odpowiedzi. Dosyć dużym zaskoczeniem okazał się dla nas fakt, że tyko 23% Radnych naszego miasta gotowych jest odpowiedzieć na pytania swoich wyborców. Trudno nam powiedzieć, czy to oznacza, że pozostałe 77% nie miało ochoty się pofatygować, czy też nasze pytania wydały im się zbyt krępujące i obnażające łączenie stanowisk i konflikty interesów, które nimi kierują.

W grupie 16 osób, które odpowiedziały na naszą ankietę znaleźli się między innymi Radni, którzy są często negatywnymi bohaterami publikacji prasowych i są znani jako osoby łączące stanowiska. No cóż, pewnie oni nie mają już nic do ukrycia. Przerażające jest jednak podejrzenie, że 77% Radnych ma .coś. do ukrycia.

Na podstawie skromnego materiału, który udało nam się uzyskać trudno powiedzieć, czy zjawisko łączenia stanowisk jest charakterystyczne dla większości członków Rady Warszawy i jakiego typu stanowiska są łączone. Możemy jednie stwierdzić, że prawie wszyscy, którzy zareagowali są aktywnymi członkami Rady Warszawy, działającymi w jej komisjach. Są oni również, choć już mniej, aktywni na polu społecznym w organizacjach pozarządowych, gdzie często są członkami zarządów. Kilka osób jest jednocześnie zatrudnionych w instytucjach publicznych, a jedna w spółce miejskiej. Potwierdza się zatem powszechna opinia o łączeniu stanowisk w instytucjach samorządowych i mandatu przez warszawskich radnych. Praktyka taka nie jest wprawdzie niezgodna z prawem, ale może prowadzić do sytuacji powstawania konfliktu interesów.

Ponad roczne doświadczenia w badaniu dostępu do informacji zebrane przez Warszawską Grupę Lokalną pokazują, że w ciągu ostatniego roku pojawiło się wiele pozytywnych zjawisk zwiększających przejrzystość samorządów. Przykładem jest tutaj powstanie i wejście w życie Ustawy o Dostępie do Informacji. Wprawdzie urzędnicy w Gminie-Centrum wydają się wciąż jeszcze zaskoczeni zainteresowaniem obywateli, jednak jednocześnie są świadomi spoczywających na nich, jako przedstawicielach samorządu, obowiązkach. Niestety, dużo mniejszy wpływ ma Ustawa o Dostępie do Informacji na przedstawicieli mieszkańców w Radzie Miasta Stołecznego Warszawy. Większość z nich zdaje się ignorować fakt, że ich rolą jest służenie mieszkańcom.

Szczęśliwie istnieją wyjątki.

Aretha Wasilewska-Gregorowicz, Katarzyna Batko-Tołuć
Warszawska Grupa Lokalna
28.05.2002 r.

Copyright © Fundacja Batorego

na początek strony