Marzena Płudowska: Kodeks wyborczy – kolejna nowelizacja do poprawki

2019-01-25

23 stycznia br. do Sejmu wpłynął poselski projekt kolejnej nowelizacji Kodeksu wyborczego (druk nr 3163). Pierwsze czytanie odbędzie się już 30 stycznia. Projekt w dużej części zawiera zmiany dotyczące organizacji wyborów pozytywnie wpływające na ich przebieg, na przykład powiązanie liczebności składów komisji z wielkością obwodu, zwiększenie uprawnień komisarzy wyborczych, liberalizację kryteriów powoływania urzędników wyborczych i umożliwienie zgłoszeń do składów obwodowych komisji wyborczych samym wyborcom, a nie jak do tej pory jedynie komitetom wyborczym.

W projekcie noweli pojawia się rekomendowany przez ekspertów Fundacji powrót do jednej obwodowej komisji wyborczej. Jednakże z jednym niezrozumiałym wyjątkiem - wyborów samorządowych. Tymczasem w wyborach samorządowych de facto wybieramy kilka organów władz, są one zatem bardziej skomplikowane organizacyjnie niż te do Parlamentu Europejskiego, Sejmu, Senatu czy na prezydenta. Jak wynika z obserwacji wyborów przeprowadzonej jesienią ubiegłego roku przez Fundację Batorego w koalicji organizacjami pozarządowymi (Akcja Demokracja, Kampania Przeciw Homofobii, Komitet Obrony Demokracji, Stowarzyszenie Watchdog Polska) praca jednej obwodowej komisji wyborczej jest rozwiązaniem lepszym, efektywniejszym i tańszym, niż dwóch osobnych. Wobec małej liczby chętnych do pracy w okręgowych komisjach wyborczych, w dużych miastach pracowały one bardzo często w minimalnym dopuszczalnym prawnie składzie pięciu osób. Według danych Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie aż 69,7% komisji ds. ustalania wyników wyborów pracowało w pięcioosobowym składzie, pięcioosobowych komisji odpowiedzialnych za przeprowadzenie wyborów było 52,9%. Niedobór członków skutkował m.in. długimi kolejkami do urny.

Zasada pracy dwóch komisji wiąże się nie tylko z potrzebą dwukrotnie większej liczby osób w nich zasiadających, lecz również z problemami podczas przekazywania materiałów między zmieniającymi się komisjami oraz podziałem odpowiedzialności za ewentualne błędy. Zatem to przede wszystkim w wyborach samorządowych powinna funkcjonować jedna, możliwie jak najliczniejsza komisja. Dodatkowo członkowie komisji powinni mieć możliwość pracy rotacyjnej, tak by w newralgicznych momentach, takich jak ustalanie wyników, jej skład był pełny, a członkowie nieprzemęczeni.

Kolejnym ciekawym postulatem zawartym w projekcie nowelizacji jest umożliwienie pełnienia funkcji członka obwodowej komisji wyborczej osobom spokrewnionym z kandydatami, o ile będą ją pełnić w innych okręgach niż okręg, w którym kandyduje spokrewniona z nimi osoba.  Zwracaliśmy Państwowej Komisji Wyborczej uwagę na ten problem, gdyż nie było jasno określone jakiego obszaru, dotyczy zakaz pełnienia funkcji członka okręgowej komisji wyborczej przez osoby spokrewnione z kandydatem (art. 184 § 1 pkt. 2a Kodeksu wyborczego).

Do Fundacji zgłaszały się osoby z pytaniami czy np. kandydowanie w jednej z dzielnic Warszawy wykluczy członkom rodziny możliwość zostania członkiem komisji wyborczej w innej dzielnicy? Czy zakaz dotyczy okręgu wyborczego, dzielnicy, miasta czy też województwa? Obywatele spotykali się z różnymi interpretacjami. Dobrze, że to zagadnienie ma szanse zostać doprecyzowane.

Pozytywnym rozstrzygnięciem, po problemach z ePUAP, jest wreszcie wydłużenie terminu na rozpatrzenie wniosku o wpisanie do rejestru wyborców.

Dobrze, że posłowie partii rządzącej wyciągnęli wnioski z przebiegu ostatnich wyborów samorządowych. Kodeks wyborczy na pewno wymaga zmian. Jednak muszą być one konsultowane z ekspertami, organizacjami pozarządowymi i wprowadzane z zachowaniem zasad prawidłowej legislacji. Nie służy temu nadużywanie ścieżki poselskiej w procesie stanowienia prawa, de facto uniemożliwiającej konsultacje społeczne. Wreszcie w dyskusji nad zmianami musi być brany pod uwagę głos opozycji. Zaufanie do procesu wyborczego to podstawa całego systemu demokratycznego. Nie da się go budować bez uwzględnienia punktów widzenia obywateli oraz oponentów politycznych.


Copyright © Fundacja Batorego
Drukuj stronę
Do góry