Agnieszka Cianciara: Unia skręca w lewo i na zachód?

2019-07-12

Po burzliwych negocjacjach Rada Europejska wskazała kandydatów na kluczowe stanowiska w UE (#topEUjobs). 3 lipca Parlament Europejski wybrał swojego przewodniczącego i 14 zastępców, zaś 10 lipca - przewodniczących komisji parlamentarnych. Jednak na całościowy obraz unijnego układu sił poczekamy do jesieni, gdy zostanie powołana Komisja Europejska.

#topEUjobs

Porównanie obsady #topEUjobs w latach 2009-2019 pokazuje, że w 2019 roku zaszły 4 ważne zmiany: 1) przewodnictwo Komisji i Rady nie jest zdominowane przez chadecję; 2) brak reprezentacji państw spoza strefy euro; 3) brak przedstawiciela Europy Środkowo-Wschodniej (choć może nim być chadecki szef PE w 2 połowie kadencji); 4) 2 kobiety objęły kluczowe stanowiska (Komisja Europejska i Europejski Bank Centralny), gdy dotąd kobietom przypadało wyłącznie stanowisko szefa dyplomacji.

 

Komisja Europejska

Rada Europejska

Parlament Europejski

Europejski Bank Centralny

Wysoki Przedstawiciel

2019 (nominacje)

K: DE, EPP

M: BE, Renew Europe

M: IT, S&D

K: Francja

M: ES, S&D

2014

M: LU, EPP

M: PL, EPP

M: IT, EPP

M: DE, S&D

M: Włochy

(2011-2019)

K: IT, S&D

2009

M: PT, EPP

M: BE, EPP

M: DE, S&D

M: PL, EPP

M: Francja

(2003-2011)

K: UK, S&D

K - kobieta; M - mężczyzna; EPP - chadecja; S&D - socjaldemokraci; Renew Europe - liberałowie.


#topEUjobs to oczywiście tylko fragment układanki; kolejny to emocjonująca, choć mniej spektakularna walka o wpływy w Parlamencie i Komisji.

Układ sił w Parlamencie

Majowe wybory to koniec chadecko-socjaldemokratycznej „wielkiej koalicji", ograniczony sukces eurosceptyków i wzrost fragmentacji izby. Rośnie wpływ liberałów i zielonych a marginalizowani są eurosceptycy i konserwatyści.

Ów trend potwierdziły wybory 14 wiceprzewodniczących PE: wybrano 5 chadeków, 3 socjaldemokratów, 2 liberałów, 2 zielonych, ale żadnego konserwatysty i eurosceptyka (ID). Za to wiceprzewodniczących będą mieli: najmniejsza frakcja radykalnej lewicy i posłowie niezrzeszeni. Zieloni (2 zastępców) mają tylko 1 posła więcej niż eurosceptycy (brak zastępcy). Obrazuje to dysproporcję w podziale stanowisk między „koalicją" i „opozycją". Z koalicji wykluczono radykalną prawicę („kordon sanitarny"), ale radykalna lewica jest brana pod uwagę jako partner. Co do wpływów narodowych, to aż 3 wiceprzewodniczących pochodzi z Niemiec a 1 z Polski (Ewa Kopacz z PO). Grupa Wyszehradzka jest reprezentowana przez 5 zastępców, jednak 3 z nich należy do sił opozycyjnych wobec aktualnych rządów w Polsce, w Czechach i na Węgrzech.

Jednak kluczowy dla funkcjonowania PE jest wybór przewodniczących 20 komisji i 2 podkomisji. W wyniku głosowań 10 lipca (nie wszystkie stanowiska zostały obsadzone) Polska nie uzyskała żadnego stanowiska przewodniczącego (w końcu kadencji 2014-19 miała ich 4!), za to łącznie 7 wiceprzewodniczących (3 - PiS/ ECR, 3 - PO-PSL/ EPP, 1 - Wiosna/ S&D). Tylko 1 fotel przewodniczącego obejmie polityk z Europy Środkowo-Wschodniej (Rumunia); w kadencji 2014-2019 było ich 8! Dominują Niemcy (5 stanowisk przewodniczących), Francja (4) i Belgia (3). Z  kolei wśród frakcji dominuje chadecja (9 przewodniczących), socjaldemokraci (5) i liberałowie (4). Po 2 przewodniczących przypadło zielonym i konserwatystom, jednak Beata Szydło nie uzyskała wymaganej większości (jedyny taki przypadek), zatem wybory na stanowisko przewodniczącego komisji ds. społecznych i zatrudnienia zostaną powtórzone.

Układ sił w Komisji

Skład Komisji odzwierciedla zarówno układ sił w Radzie (każdy rząd wskazuje 1 kandydata na komisarza), jak i w PE, który zatwierdza skład Komisji. Kandydaci na komisarzy są indywidualnie przesłuchiwani przez odpowiednie komisje PE, a następnie izba akceptuje cały skład. Notowano już przypadki, gdzie państwo członkowskie wymieniało kandydata, bo PE groził utrąceniem całej Komisji w głosowaniu. Dla wyboru członków Komisji ważna jest też afiliacja partyjna szefów państw i rządów. Aktualnie w Radzie Europejskiej jest 9 chadeków, 7 socjaldemokratów i 7 liberałów, co daje pewien pogląd na kształt nowego kolegium komisarzy.

Choć każde państwo ma w Komisji przedstawiciela, to wpływ komisarzy jest różny i zależy m.in. od: 1) otrzymanej teki (konkurencja czy handel to teki ważniejsze niż edukacja i kultura) i 2) pełnienia (lub nie) koordynującej pracę innych komisarzy funkcji wiceprzewodniczącego. W kadencji 2014-2019 wśród 6 wiceprzewodniczących aż 3 pochodziło z Europy Środkowo-Wschodniej (Słowacja, Łotwa, Estonia). Czy teraz będzie podobnie, czy też nasz region utraci wpływy, dowiemy się wczesną jesienią.

Wnioski

Walka o #topEUjobs pokazała, że zyskuje „stara Europa", w tym zwłaszcza Francja, lewica i liberałowie. Badania Votewatch pokazują, że po Brexicie to właśnie Francja (a nie Niemcy) najwięcej zyska na większościowym systemie głosowania w Radzie. Z kolei partia rządząca w Polsce została zmarginalizowana w PE, choć pytanie o tekę i pozycję w Komisji pozostaje otwarte. Widać jednak, że polskiemu rządowi bardzo trudno jest blokować inicjatywy państw Europy Zachodniej (nie mówiąć o realizacji własnych). Nawet solidarność V4 i wsparcie eurosceptycznego rządu Włoch nie pozwoliłyby na utrącenie kandydatury Fransa Timmermansa na szefa Komisji, gdyby nie wewnętrzna rozgrywka w łonie chadecji.

Dr hab. Agnieszka Cianciara, politolożka i europeistka z Instytutu Studiów Politycznych PAN.


Copyright © Fundacja Batorego
Drukuj stronę
Do góry