|
|
||
Wykład Donalda Tuska6 września 2005Donald Tusk kolejny wykład z cyklu O naprawie Rzeczpospolitej zaczął od wspomnienia doświadczeń Sierpnia 80. Bez wydarzeń z Sierpnia 80 nie potrafię poważnie mówić o polityce i zobowiązaniach. Nie czuje się sukcesorem tych wydarzeń, – mówił - bo byłem tylko jednym z ich wielu uczestników, ale bardzo bym chciał, żeby to dziedzictwo było nie tylko mottem, ale żywym przesłaniem dla działających w życiu publicznym. Odwołując się do tamtych doświadczeń i analizując dzisiejszą sytuację w Polsce sformułował trzy główne postulaty istotne dla naprawy państwa: postulat bezinteresowności, silnego i samoograniczającego się państwa oraz radykalnej jawności w życiu publicznym. Jest smutną prawdą, - mówił Tusk - że mamy dziś poczucie zagubienia i zgubienia tamtej bezinteresowności, która była wtedy istotą politycznego zaangażowania tysięcy przyzwoitych ludzi Sierpnia 80. Wtedy ogrom bezinteresownego zaangażowania w życiu publicznym, dziś rzadko możemy odnaleźć. Nowoczesny patriotyzm – mówił – to właśnie ta bezinteresowność, która w ostatnich latach stała się moja obsesją, zarówno w odniesieniu do samego siebie, jak i do moich konkurentów. Wierze, że właśnie prawdziwa bezinteresowność może być główną porządkująca i moralną siłą i nie ma alternatywy dla tego kryterium w polityce. Oprócz zgubienia bezinteresowności, zgubiliśmy też – zdaniem Tuska – bardzo banalną świadomość tego, że moralna polityka, to polityka skuteczna, a bezsilna polityka jest niemoralna. Dlatego właśnie głównym zadaniem dzisiaj jest przywrócenie władzy politycznej skuteczności i siły. Potrzebna jest taka przebudowa państwa, żeby stało się silnym egzekutorem praw wobec siebie i wobec obywateli. Państwo musi być silne i skuteczne, jeśli ma być gwarantem wolności. Wolność i siła nie powinny być w konflikcie. Potrzeba jest ich dobrej synteza. Bardzo chcemy być wolni, ale nie chcemy być bezsilni. Dziś wolność, która zawsze była bezdyskusyjną zasadą porządkującą, staje się coraz większą fikcją. Dzieje się tak przez zaniechanie państwa, które udając, że zajmuję się wszystkim, wyrzekło się podstawowej funkcji – egzekwowania prawa. Żaden problem, ani problem służby zdrowia, ani bezrobocia, nie zostanie rozwiązany bez silnego państwa, przejrzystych reguł i jasno zakreślonej odpowiedzialności. Silne państwo musi być też państwem sprawnym. System komunistyczny upadł – mówił Tusk – nie tylko dlatego, że był niemoralny, ale także dlatego, że był niesprawny. Postulat silnego i skutecznego państwa, nie redukuje oczywiście potrzeby moralności w polityce. Myśląc o takim państwie – dodał Tusk – nie wyrzekam się swojego wolnościowego wyznania wiary. Państwo może być silne i skuteczne jeśli angażuje się świadomie tylko w bardzo ograniczone sfery. Jeśli władza ma być skuteczna i moralna, to musi być w sposób świadomy ograniczona. Dobra władza to taka, która wie, co może, a czego nie może i jest poddana kontroli społecznej, która także zna swoje prawa i obowiązki. Ludzie odczuwają dziś wiele głodów: głód pieniędzy, prestiżu, szacunku, pracy. Politycy, chcący sprawować władze, muszą uciec od tandetnej i niebezpieczne – zdaniem Tuska – pokusy składania obietnic bez pokrycia i wziąć odpowiedzialność za słowo. Trzeba odpowiedzieć na pytanie jak nazwać i zapisać w formie „kontraktu” to, co jesteśmy w stanie zrobić. Tam gdzie państwo samoogranicza swoją rolę, powstaje – zdaniem Tuska – przestrzeń do aktywności społecznej obywateli. Trzeba jednak wprowadzić takie mechanizmy, które nie tylko wesprą ich działalność, ale także zniwelują powszechne dziś poczucie, że niekontrolowana przez władze aktywność w życiu publicznym, nie tylko się nie opłaca, ale też wiąże się z ryzykiem. Możliwe jest takie ograniczenia władzy, które pociągnie za sobą faktyczne odbudowania wiary obywateli w opłacalność ich społecznego aktywności, której efekty będę możliwe do spożytkowania przez nich samych. Trzecim postulatem Tuska w debacie o naprawie Rzeczpospolitej, jest postulat jawności przez duże „J”. Jawność taka, oprócz ewidentnych korzyści, jakimi są ułatwienia w życiu obywateli, czy szanse ograniczenia korupcji, ma także swój wymiar etyczny widoczny w polityce. To właśnie pełna, radykalna, maksymalna jawność podejmowania decyzji pomoże odbudować zaufanie Polaków do własnego państwa. Tusk twierdzi, że w jest dziś w Polsce potrzebna permanentna debata, a prezydenta, który ma ograniczone uprawnienie i jednocześnie wielki mandat społecznego zaufania, mógłby być skuteczną instytucją wskazującą faktyczne priorytety i prowokującą dyskusję. Copyright © Fundacja Batorego |
||